Zabawa w kojcu

14.03.07, 12:43
Kupiłam 8,5 miesięcznej córeczce kojec ale ona bardzo szybko sie nudzi i po
10 minutach zabawy chce już z niego wyjść. Czy mozna jakos przyzwyczic
dziecko do zabawy w kojcy, żeby chętnie sie tam bawiła ?? Czy może zostawic
niech troche pomarudzi aż sie przyzwyczai ?? Szkoda bo wydałam pieniądze z
myślą że będę miała chociaż z godzinke czasu żeby obiad ugotowac lub troche
sprzątnąć sad
    • blum Re: Zabawa w kojcu 14.03.07, 12:59
      właśnie złozyłam kojec i wyniosłam na strych, troche bawił się gdy siedział tam z 7-letnim bratem.
      Mój synek w wieku Twojej córeczki raczkuje po podłodze po całym domu , dzisiaj znalazłam go pod
      prysznicem, bawił się zatyczka od spływu. Moim zdaniem kojec nie ma sensu
      pozdro
      b.


      kinn26 napisała:

      > Kupiłam 8,5 miesięcznej córeczce kojec ale ona bardzo szybko sie nudzi i po
      > 10 minutach zabawy chce już z niego wyjść. Czy mozna jakos przyzwyczic
      > dziecko do zabawy w kojcy, żeby chętnie sie tam bawiła ?? Czy może zostawic
      > niech troche pomarudzi aż sie przyzwyczai ?? Szkoda bo wydałam pieniądze z
      > myślą że będę miała chociaż z godzinke czasu żeby obiad ugotowac lub troche
      > sprzątnąć sad
    • kinn26 Re: Zabawa w kojcu 15.03.07, 15:28
      nikt mi nie pomoże ??
      • luna333 Re: Zabawa w kojcu 15.03.07, 15:33
        ja małego wsadzałam i przy nim siedziałam - zabawiałam go, bawiłam się z nim zabawkami itd i stopniowo jak się przyzwyczaił trochę do naszych wspólnych zabaw to opuszczałam na minutkę pokój mówiąc że mama zaraz wróci albo nic nie mówiąc jak był do mnie plecami pochłonięty zabawą sam. Bywały dni że na jakieś 30 min lub dłużej mogłam się oddalić a bywały dni że jak tylko zobaczył że mama znika to był ryk ale cóż - musiałam iść się umyć itd więc dziecko zostawało w kojcu ba ten czas. Chyba najlepiej żeby dziecko w kojcu było tak żeby widziało mamę - ja mam kawalerkę więc jak robiłam obiad to cały czas do dziecka nawijałam i jakoś tolerował tą "klatkę" jak znikałam do kibelka to jak wcześniej pisałam - czasem był grzeczny a czasem nie.
    • wacyn10 Re: Zabawa w kojcu 15.03.07, 19:53
      moim zdaniem kojec nie służy do dłuższej zabawy tylko "zaparkowania dziecka"
      jak ci coś kipi, gwiżdże czajnik, ktoś dzwoni do drzwi... Mój synek też nie za
      bardzo lubi w nim być (do 15 min).
      • cytrusowa Re: Zabawa w kojcu 15.03.07, 20:08
        hmmm, wiesz co?
        ja chyba bym sie nie zdecydowala na kojec dla dziecka w tym wieku, co twoje -
        troche pozno...

        faktycznie kojec zalatwia sprawe w syt awaryjnych lub jak to jest u nas: dla
        niemowlakow.
        moje blizniaczki maja kojec od 3 tyg a za kilka dni stukna im 3 miechy. kojec
        kupiony po to, by w ciagu dnia byly ze mna w salonie, a nie calymi dniami w
        lozeczkach, bo nie odroznislyby dnia od nocy.

        ale juz widze ze wola byc na rekach lub poza kojcem bo tam swiat jest ciekawsyz
        • ewa_mewa Re: Zabawa w kojcu 16.03.07, 10:02
          Noworodek nie potrzebuje przecież kojca do tego zeby nie leżał w łózeczku! Moje
          dziecko ma kojec dopiero od 6 m-ca a od urodzenia w łózeczku jest tylko gdy śpi.
          Zawsze kładłam go w salonie na leżaczku rozłożonym na płasko albo na macie czy
          kocyku na podłodze Nie wiem jak można noworodka cały dzień w łózeczku trzymać.

          No ale do rzeczy. Uważam że kojec jest niezbędny - bez tego nie mogłabym nawet
          na chwile wyjsc z pokoju do łazienki czy gdziekolwiek. Nie wyobrażam sobie
          zostawić raczkujące i stojące niemowle same sobie - w ułamku sekundy przeciez
          może sie przewrócić, sciągnąć coś na głowe. No ale godziny w kojcu to chyba
          żaden normalny, zaczynający kumać niemowlak (czyli od ok. pół roku) nie
          wytrzyma, nie łudź sie smile (max 20-30 minut przy dobrych wiatrach)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja