Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleństwie.

16.03.07, 09:09
Chciałabym utworzyc taką "listę przebojów" rzeczy, których nie znosicie,kiedy
ktoś robi przebywając z waszym maleństwem, pewnie te osoby tego nie
przeczytają (a szkoda) ale mozna to z siebie tutaj "wyrzucić" smile
Ja na przykład dostaję "białej gorączki" kiedy ktoś prawie obcy spotkany na
spacerze pacha sie prawie z butami do śpiacego w wózku dziecka i
wrzeszczy "ale sliczna"! do tegoodkrywa małą i zdarzyło sie, że wyciąga jej
smoczka z buzi mówiąc "a po co smoczek".
Zabiłabym!
    • monikzy Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 09:24
      Ja nie cierpię jak:
      1. moja mama która siedzi z moim małym synkiem jak ja jestem w pracy (9,5 m-ca)
      jak chce cos zrobic to sadza go przed tv (puszcza mu bajki lub reklamy) i ten
      slipi się w ten tv (wiem ze tak robi bo mi mówiła).
      2. obcy ludzie biorą go na ręcę i zaczynają podrzucać do góry (nie wiem skąd
      takie pomysły) raz mi się tak rozryczał że nie mogłam go uspokoić przez 10
      minut,
      3. jak był mały to płakał na spacerach w wózku i wtedy nie cierpiałam jak jacyś
      obcy ludzie wypowiadali się co powinnam zrobic zeby przestał płakać i jaka ja
      jestem wyrodna matka że on w ogóle płakał.

      Na obcych ludzi wpychających się do wózka nie reaguje jakoś strasznie bo mój
      Kubuś lubi obcych i się do ludzi uśmiecha. Chyba żeby on spał i ktoś go budził
      o to wtedy ...... tak to mnie wkurza.
    • ollik83 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 09:41
      nie lubię, gdy ktoś całuje mojego maluszka w buzie, szczególnie wymalowane kuzynki, koleżanki(mężczyźni nie mają takich zapędów),już pare razy mały miał uczulenie po jakimś pudrze, a ja nie mogłam sobie darowac,że nie zareagowałam bardziej stanowczo(subtelne uwagi nic nie dają), wkurzam się jak ktoś przychodzi do dziecka zakatarzony i kaszlący, no i nie myje rąk...zawsze po takich sytuacjach najbardziej nie lubie siebie,że nie jestam wstanie ochronic mojego maleństwa, ale może trzeba byc chamskim, skoro kulturalne uwagi nie pomagają?
      • magusiape własnie,brudne ręce i do dziecka...wrr... 16.03.07, 12:27
        Tak,ja tez sobie wypominam, jak kogoś nie upomnę, ale czasem mówię jak np ktoś
        przychodzi ze starszym dzieckiem, albo koleżanki do starszej córki,to mówię:
        tylko rączki umyć jak z Małą się bawicie - i jak dziecko tamto jest z rodzicami
        to oni się za zwyczaj kapną i też umyją. A niani, takiej babci przyszywanej,co
        przychodzi do starszej córci juz kilka razy mówiłam, że Mała ma wysypki co
        chwilkę i że wszyscy myjemy często ręce, a ona kurcze jakoś
        zapomina.Niezręcznie rzeczywiście jest mówić dorosłemu o umyciu rąk, ale jednak
        TRZEBA! To dla zdrowia naszych dzieci.
    • dragon_fruit Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 09:47
      pali papierochy nawet w drugim pokoju
      jak moj tesc wzystki trzesie Milenie nad głową, aź ma dosc i placze, a on wtedy mowi, ze nic jej nie
      bedzie jak poplacze surprised
      • maly_75 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:07
        1. jak tesciowa/moja mama/moja tata krytykuja mnie za noszenie dziecka - przy
        czym sami od razu chca ja nosic wink
        2. jak tesciowa juz w drzwiach zaczyna non-stop "nawijac" pt. "moja wnusia
        kochana, moja wnusia zaraz Cie babcia wezmie na rece, zaraz Cie babcia
        uspokoi... (dodam, ze jest to w sytuacji, kiedy moja corka nie nie wyglada na
        niespokojna) zaraz... zaraz... Babcia... zaraz..." wink))
        3. jak "ktos" (patrz wyzej) chce ponosic moja Grubcia i za chwile nie ma juz
        sily dzwigac mojej Grubci (4,5 mc) i sobie ja sadza na kolanach, ja na to, ze
        ona jeszcze nie siedzi, on na to, ze przeciez ja podpiera plecami... itp
        4. jak jestem krytykowana, za to, ze natychmiast reaguje na
        placz/niezadowolenie mojego dziecka - nie rozumieja teorii "krainy
        szczesliwosci" smile)
      • magusiape Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 12:28
        Papierochy, o matko!!! tak
      • prisilla Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 21:58
        a ja nie lubie jak tesciowa nosi mojego malego jak spi... no bez przesady!!
    • justasa Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:01
      ciotka buja malego w lezaczku tak ze az podskakuje,podchodzi z nim co chwile do
      lustra i pyta kto to??az maly ma dosc i zaczyna plakac ze pozniej nie moge go
      uspokoic!upominanie nie pomaga-jak grochem o sciane!Bosz..na sama mysl mnie
      trzesie
      • olcia_77 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:24
        Ja nie lubię jak:
        1) teściowa dostaje dziecko (bo jadę po zakupy) i kompletnie nie słuch co do
        niej mówię, bo gada cały czas do małej. I tylko mi odpowiada "no idź już, idź,
        my sobie poradzimy" i kończy się na tym że wracam np o 17:30 a mała śpi - mimo
        że powinna tylko do 16, bo później nie chce spać w nocy!
        2) Jak moja teściowa mówi coś co się jej nie podoba w moim zachowaniu ale przez
        moja córeczkę tzn "Powiedz Zuziu swojej mamie, żeby następnym razem zrobiła
        ...no i tu następuje jakaś uwaga" Zaznaczam moja córka ma 10 m-cy, a ja stoję
        obok. Trafia mnie to i nie wiem chyba następnym razem jak ta zrobi, to powiem
        jej "Zuziu powiedz babci aby się odczepiła!"
      • sabka22 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:25
        No ja mam najwiekszego stresa jak chodzimy na wizyty do tesciowej,a ta pcha mu
        jedzenie tonami i wielkie kawałki,prosby by mu nie dawała nic nie skutkują bo
        ona twierdzi że mały jest głodny,wtedy mam nerwa jak cholera!Druga sprawa to
        jak 5letnia kuzynka szrpie małego,nie chce mu dac zabawek i mały mi zaraz
        płacze a jej mama na to nic,wtedy zastanawiam sie czy ona aby nie jest slepasmile)
        no ale teraz jak tam idziemy to bierzemy troche swoich zabawek.A na spacerach
        to wkurza mnie nie na żarty jak ludzie gapią sie na małego i głupio komentują
        (synek ma teraz alergie i całą buzke ma czerwoną)zachowują sie jakby to była
        jakas zarazliwa choroba!Normalnie trzesie mnie wtedy!!!!!
    • lacido Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:38
      Oj. lista będzie długa nie lubie jak:
      Moja mam zabiera synka który sie sam ładnie bawi a po 10 min słysze jak się
      drzesz to sobie idź, albo weź go ode mnie bo musze obiad robić
      Ta sama mama mów do syna frazam: gdzie bum, o tam bum a gdzie gol przy czum gol
      to niby piłka a bum to samochód i nie weim co oprócz rekoczynów było w stanie
      ja przekonac żeby na samochód mówić samochód
      Dla odmiany mój tato: powinieś już: stawać, chodzić, spiewać, tańczyć - w
      zalezności od tego, czego dziecko jeszcze nie potrafi
      nie znosze jak któs mnie poucza jak mam postepowac z dzieckiem a sam za chwile
      robi dokładnie na odwrót.
    • wronka30 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:39
      1. Raz jakis smierdzacy, spocony i pijany babsztyl w supermarkecie przy kasie
      zaczal gadac do mojej malej i lapac za raczki. No gotowalam sie w srodku ale
      niestety nie powiedzialam jej: "Ty smierdzaca babo nie dotykaj mojego
      dziecka!!" (no nie moge sobie tego darowac).
      2. Ciotka meza zawsze jak wychodzimy od niej nie omieszka pozapinac malej po
      szyje (tak az mala sie drze), opatulic kocem, zalozyc kaptur (juz na czapke)
      oraz np. pozapinac mnie. No kurde ludzie trzymajcie mnie!!!
      3. Jak mi w przychodni pieprza to dawac a to nie, smoczka zaczac odstawiac,
      butelke zastepowac kubkiem, nie brac w nocy jak placze tylko zatkac sobie uszy
      (nie zartuje, jest jedna taka pielegniara ktora powiedziala abym tak zrobila),
      itd.
      Jak mi sie jeszcze cos przypomni to skrobne, Pozdrawiam wszystkie mamy i ich
      Maluchy
      • zona_mi Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:51
        wronka30 napisała:

        > 1. Raz jakis smierdzacy, spocony i pijany babsztyl w supermarkecie przy kasie
        > zaczal gadac do mojej malej i lapac za raczki. No gotowalam sie w srodku ale
        > niestety nie powiedzialam jej: "Ty smierdzaca babo nie dotykaj mojego
        > dziecka!!" (no nie moge sobie tego darowac).

        Może i dobrze, że tego nie powiedziałaś.
        W analogicznej sytuacji mówię po prostu - proszę nie dotykać/nie brać na
        ręce/nie całować/nie chuchać/nie podnosić mojego dziecka.
        I nie czuję potrezby tłumaczenia się - nie i koniec.
        • mama26 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 18.03.07, 12:08
          nie lubię : moja mama - dopajac nalezy przynajmniej dwa razy dziennie (
          coreczka jest na cycu) dziecku sie chce pic ( sprawdzalam nie chce sie pic,
          tlumaczylam i nic z tego zawsze ta sama uwaga )
          tesiowa - ciagle jej sie ulewa dlaczego, pewnie ma chory brzuszek trzeba z nia
          pojsc do jakiegos dobrego lekarza ( coreczka ma 2,5 miesiaca ) przy kazdej
          wizycie....
      • ann317 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 20:09
        A ja nie lubię jak moja teściowa chce mi pokazać jak mały ja kocha. Przychodzi na 5 min,nosi go, potem idzie, mały sie drze a ona umiera z dumy jak to mały ją kocha i w ogóle. Poza tym nie lubię jak ludzie niedomyci zbliżają się do mojego dziecka.
    • mamatucinki Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 10:50
      a mnie diabli biora jak przy kazdym spotkaniu-min raz w tygodniu ale czesto
      czesciej-moja tesciowa pyta kiedy zacznepodawac malej inne jedzenie niz piers
      bo ona dawala jak moj maz skonczyl dwa miesiace. Zawsze odpowiadam ze jak
      skonczy 6 miesiecy. Pokiwa glowa i przy nastepnym spotkaniu od nowa to
      samo...oszalejesmile))
      • iwonia2 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:09
        nie lubie jak znajomi lub ;dobre;kolezanki porownuja moje dziecko do swoich
        dzieci w duzej mierze moje male wychodzi na opuznionego w rozwoju
        np.-czego jeszcze nie siedzi bo moje siedzialo
        -czemu nie mowi moje gadalo
        -czemu nie sika na nocnik moje sikalo
        -czemu ma krostki pewnie alergia bo moje mialo,
        -twoje choruje moje nie chorowalo itd,itd
      • pyzula3 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:11
        A moja babcia mnie denerwuje jak maly wieczorem jeczy, a ona wchodzi do nas do
        pokoju i z pretensja w glosie pyta " czemu nic do niego nie mowisz", a juz
        jestem tak padnieta wieczorem , ze nie mam sily gadac. Mam dwoje dzieci , nikt
        mi nie pomaga i jeszcze mam chodzic ciagle wypoczeta i skora do rozmow. A druga
        sprawa, to wkurza mnie jak mowi ze jak maly skonczy pol roku to juz wszystko
        moze jesc, schabowego i kapusniak wg niej tez. Brrrr
      • frawashi Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 14:14
        o to własnie tez robi moja teściowa. Poza tym ta sama teściowa, zamiast dac sie
        dziecku wyspać, budzi je rzucając sie do wózka, obcałowując małą i wrzeszcząc
        do niej po dziecinnemu. Mała zawsze reaguje przerażeniem i rykiem,którego potem
        nie można długo uciszyć.(ja w sumie się nie dziwie). Wtedy to moja teściowa z
        pretensją w głosie sugeruje, że KTOŚ (niby ja) to dziecko juz tak rozpuścił,że
        nie da sie wytrzymać. Nie znosze tez jak wciąż ta sama teściowa nie myje rak,
        jak do nas przyjeżdża, tylko od razu bierze się za dotykanie i całowanie małej,
        a szczególnie nie znosze, jak całuje ją po rączkach, które to momentalnie
        lądują w buzi. Ale ja w ogóle nie lubie mojej tesciowej, więc nie jestem w tej
        kwestii obiektywna
      • karawana123 mamatucinki 17.03.07, 22:00
        U mnie było podobnie, moja teściowa też podawała mężowi nowości, gdy skończył 2
        m-ce i też się pytała kiedy ja zacznę. A teść mi zawsze dawał przykłady: " A
        mojej znajomej wnuczka ma 3 m-ce i pije herbatę, bo lubi, może Wiktorii trzeba
        już dawać herbatę?" Ja na to, że nie, a on "Trzeba", a we mnie się gotowało.
        Takie same przykłady były o marchewce, jabłku itp.
    • an_qa Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:05
      - pali papierochy
      - mowi po dziecinnemu nachylajac sie zaraz nad twarza dziecka
      - i moze nie pasuje do dokonczenia zdania, ale nienawidze kiedy ktos jakos
      przezywa moja MAla, ja mowe do niej po swojemu, ale tesciu np. mowi na nia "pim-
      pąg" i najchetniej to bym mu tego pim-paga do doopy wcisła. Bardzo upierdliwy z
      nigo człowiek...
    • efidorek Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:07
      nie lubię, np.
      - jak ktoś przeklina przy małej albo kłóci się w jej obecności;
      - jak niektórzy nasi znajomi traktują dziecko jak powietrze a nie człowieka,
      który chociaż nie mówi, to przecież jest obecny i czasem potrzebuje trochę
      zainteresowania
    • monikaa13 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:08
      u mnie jet to wszystko co piszecie po trochu, teraz mala ma 4miesiace i jest
      lepiej ale na poczatku byl koszmar
      ciagle mama tylko ,tesciowa w ogole nic nie komentuje i dobrze, mowila ze jest
      glodna, ze jest je zimno, przykrywala kocem po same czolo, mowila ze mam za
      chude mleko, ze za tluste, ze w ogole jak moge nie dopajac malej, do tej pory
      nie dopajam, ale mama juz sie tak nie wtraca
      dziwi sie ze lezy na podlodze, na macie, ze chodze z nia na spacer jak jest
      pochmurno, ze jezdze z nia samochodem, przeciez ona jest taka mala

      a tak poza moja mama to bardzo draznia mnie ludzie ktorzy gapia sie na mnie jak
      jestem na spacerze a ona wrzeszczy, aj wiem ze nic jej nie jest poprostu nieraz
      tak ma jak wychodzimy, albo jak sie obudzi, albo jak wozek stoi, np w sklepie i
      wtedy wszystkie te baby komentuja na caly sklep "dziecko placze", a ja przeciez
      glucha nie jestem, ale wiem ze jak zaraz rusze wozkiem to przestanie i krzywda
      sie jej nie dzieje
      • kaisa25 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:22
        a mnie kurza jak moja tesciowa mi karmi małego, bo wiem że zle karmi, bo nie da
        mu tyle ile chce (bo maly usypia czasmai w trakcie jedzenia poczym sie budzi i
        je dalej) a potem jest glodny i mi sie drze. zreszta nie lubie jak ona go
        dotyka, ale co zrobic. i to samo jak mowi kiedy przychodzi pora karmienia po
        kapieli, ze jak spi to niech spi jak najdluzej, ale... jak nie wyczekamy
        momentu to potem drze nam sie w kapieli, i ta kapiel to juz dla niego nie
        radosc a mordega. (dla nas tez) smile
        • tina10121 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:28
          o kurczaki!!! macie problemy!! hehe, mnie jedynie wkurza jak tesciowa 2
          miesiecznemu bobasowi daje "łyzke po rosole do polizania"- widzialam to
          lizanie, wlała mu do buzi ze dwie łyzeczki!! potem plakal i do tej pory nie
          wiem czy przez ten rosol????????????????????????????????
    • nina1984 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:26
      A ja nie znoszę faktu, że ktokolwiek zobaczy mojego synka, obojętnie czy obcy
      czy znajomy, to zaraz chce go łapać za rączki. A on przecież te rączki ciągle w
      buzi trzyma!!!
    • luisa111 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 11:29
      witajcie,a co Wy na to-jak goscie ktorych podejmuje w domu z radoscia poja moja
      mala ze swoich szklanek?Na prosbe a by nie robili tak -slysze''ciocia nie jest
      chora nic niuni nie bedzie !-''mamuska wyluzuj troche''NO SZLAK MNIE TRAFIA!
      albo jak malutka wola cyca i tu oburzenie''jeszcze karmisz,tata duza dziewucha
      boj sie Boga''!?Dobre rady typu ''nie moze mleka,to wymysl dzisiejszych
      lekarzy,moda na alergie,jak Marek byl maly to jadal kluchy polane sloninka i
      zsiadle mleko i co -jaki chlop wyrosl?''Ludzie !!!! chwilami tych uproszczen i
      dobrych rad juz wiecej nie przelkne.
    • zebra12 Nie lubię... 16.03.07, 11:48
      gdy mój mąż zabawia mała gdy ona sie świetnie sama bawi, gdy mówi, ż eto tez
      jego dziecko...Wtedy żałuję, że nie mam dziecka z jakimś nn. Nie lubię gdy ktoś
      przy niej pali. Poza tym nikt jej nie całuje, bo rodzinka nas nie odwiedza,
      nikt nie łapie za rączki, bo do nikogo nie chodzę. ale tez by mnie to wnerwiało!
    • magusiape Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 12:58
      -kiedy znajomi nie posiadający małych dzieci krytykuja nas, że nie chodzimy na
      imprezy z nimi,"przeciez dziecko mozna położyć w kącie i spoko" zaznaczę,że
      kiedys imprezowalismy więcej,ale to były imprezki bardzo "zakrapiane", i o
      takie własnie chodzi...i ten tekst słyszę przynajmniej raz w tygodniu okraszony
      odpowiednia skrzywioną miną

      -kiedy ktoś z rodziny lub znajomych koniecznie chce zagadywać i zabawiać
      dziecko,które pada ze zmęczenia i po prostu chce spać, albo jak kiedy sie
      przebudzi tylko na chwilkę i zaraz chce spać dalej ktoś wykrzykuje " o!!
      obudziło się maleństwo!! chodź na rączki!!!" itp a wtedy Mała płacze, bo bardzo
      lubi spać - i płaczące dziecko juz nie jest takie milutkie,a ja muszę uspokajać
      itłumaczyć,że ona chce spaći nie trzeba jej zabawiać teraz - jest komentarz"nie
      żartuj, tak długo juz spała, pobaw sie troche z dzieckiem,płacze bo się
      nudzi"....wrrrrr

      -i w ogóle nienawidzę, kiedy ktoś "wie lepiej" czego potrzebuje moje dziecko
    • waligora5 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 12:58
      -nienawidzę jak teściowa do nas przychodzi, pali totalne śmierdziuchy, a potem
      nachla się na Małą i całuje (brrrrrr)
      - jak mnie co chwila krytykuje, że źle ubieram dziecko (zmarznie), że tak długo
      z nią po powietrzu chodzę a tu zimno (chociaż zimy to było może z tydzień lub
      2), jest już ciemno a ja z dzieckiem jeszcze na zewnątrz (ale przecież w zimie
      to o 16 już ciemno), co powinnam dawać dziecku a czego nie itd.
      - jak mówi takim pieszczotliwym głosikiem np. cio to? po cio? itp
    • mniemanologia Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 13:02
      Nie lubię, jak ktoś mówi do Młodego "tiu tiu tiu" czy "cio to?". Staramy się do
      niego mówić pełnymi zdaniami, bez takiego pieszczenia się.
    • misia12.12 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 13:09
      Nienawidze i doprowadza mnie do furii gdy babcia Misi (moja tesciowa) zawsze
      gdy przychodzi do nas pyta: Co dziecku jest?? A dziecku nic nie jest!!! Jest
      zdrowa uśmiechnieta i śliczna! Lub gdy mała tylko na chwilę się skrzywi czy
      zastęka pyta: Co dziecku robicie?? jakby ja jakąś krzywdę chciała jej zrobić!
      • nulka83 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 13:22
        a ja myślałam że tylko mnie takie rzezcy wkurzaja, pozdrawiam
    • erudy Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 13:50
      Dziewczyny - nie uwierzycie: wszystko o czym napisałyście też mnie wkurzało
      przy pierwszym dziecku (ekstremalne były pierwsze miesiące). Teraz mam drugie
      (półroczne) i te same zachowania już mnie tak nie denerwują ale wręcz śmieszą
      (mamy czasem z mężem niezły ubaw, jak sobie poobserwujemy jak ludzie głupieją
      przy dziecku)
      Poza tym, popatrzyłam na to z boku i przypomniałam sobie, jak ja się
      zachowywałam nie mając dzieci: co mówiłam, że łapalam za rączki, itp. Do dziś
      się tego wstydzę smile ale pownie za parę lat o tym zapomnę i potem moje dzieci
      będą się wkurzeć na mnie smile Takie życiesmile
      • magusiape Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 14:14
        A ja mam odwrotnie - przy pierwszym mniej mnie wkurzało ( 7 lat temu) niż
        teraz. Wtedy byłam młoda i pyskata i zawsze powiedziałam,co mi ślina na język
        przyniosła, wypyskowałam tesciom i rodzicom,co mi sie nie podoba i że jestem
        mamą i wiem lepiej...a teraz jakos może złagodniałam i nie umiem aż tak.
    • cascada4 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 14:36
      A ja nie mogę wytrzymać gdy:
      `moja teściowa mówi do synka ,,ta twoja niedobra mama''
      `ignoruje mnie przy dziecku
      `zabiera mi syna i nie chce oddać (bo ja go mam cały czas a ona tylko pare dni)
      `oblizala jego smoczek i chciala mu go dac do buzi!
      `mowi do synka tylko o jego tacie, jakbym ja nie istniala w ogole!
      Pewnie brak mi obiektywizmu co do tesciowej bo za nia nie przepadam
      • joanna.gr Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 19.03.07, 10:40
        O rany, Cascada..Różne tu były opisy,ale twoja tesciowa to babsztyl straszny. Ja
        bym ograniczyła kontakty z dzieckiem do minimum,, bo ci jędza robi krecią robotę...
        • vipunia Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 24.03.07, 13:02
          Przede mną jeszcze to wszystko, ale dokładnie przeczytałam Wasze posty i wiem,
          że czeka mnie spory trening asertywności...
          Najbardziej boję się o teksty ze strony teścia, ale mieszka 300 km od nas, więc
          jakoś przeżyję (przezyjemy), ale chyba nikt nie wspomniał o sytuacji, albo nie
          doczytałam się...
          Mieszkam jeszcze ze swoją babcią, tj. prababcią mojego maleństwa. Ona zawsze
          wszystko wie lepiej, a na pewno ja od dziecka byłam niedobra, więc zacznie się
          cyrk na całego. Już mi jest momentami bardzo trudno, a później to ja nie wiem.
          Muszę znaleźć jakieś zajęcie dla niej, bo inaczej kiepsko widzę.
      • magusiape Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 19.03.07, 12:02
        Przychodzi do mnie co jakis czas taki babsztyl od męża z pracy po jakies
        papiery i nigdy sobie nie przepusci komentarza, nachyla sienad moja niunia jak
        pojdę do drugiego pokoju i zaczyna
        - a ty co? nic nie gaworzysz ? ( mała ma 3 miesiace i guga oczywiście, ale nie
        do obcego babsztyla)
        - a ty co? tak leżysz tylko? nic nie chcesz sie poruszać? - a ona po prostu
        zamarła ze strachu
        - a ty co taka powazna jestes? usmiechac sie do dziecka trzeba, to będzie sie
        usmiechać ! - drze sie do mnie z pokoiku
        - ojej! jakie to dziecko ma zimne rączki (a ma letnie, normalnie) przykryć
        szybciutko! i przykrywa
        a Małaprawie juz płacze, bo ją ktoś obcy, taka oblesna morda molestuje.
        Od dziesiaj będę ją trzymać na rękach jak ta baba przyjdzie.
    • maritka80 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 14:44
      Najbardziej denerwują mnie:"dobre rady"mojej mamy, koleżanek, które wiedzą jak
      powinnam ubrać,karmić itd.dziecko,nienawidze jak jesteśmy w gościach i mój mały
      zaczyna wędrować przystole z rąk do rąk,wkurza mnie jak koleżanki
      przyprowadzają swoje starsze dzieci, które demolują zabawki mojego maluszka.
      Dzięki bogu ta straszna baba (teściowa) nie przyjeżdża bo się obraziła po tym
      jak była chora na grype a ja niechciałam jej zawieść dziecka na dzień babci.
      • djalli Posumowanie: tesciowa jest bleeeeeeeeeeeeee :)) 16.03.07, 14:51
      • mommy_b Tak! Teściowa jest jak wrzód na "pupie" :D 16.03.07, 15:07
    • mommy_b Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 15:05
      1. jak ktoś mowi mi ze wie lepiej czego potrzeba moim dzieciom
      2. jak tesciowie przychodza w godzinach w ktorych spi malutka o ktorych dobrze
      wiedza bo sa to stale godziny i zachowuja sie jak banda rozwrzeszczanych
      bachorow. Najgorsze ze robia to specjalnie i za chwile wlaza do niej do pokoju
      i pada tekst " o, a lucyjka juz nie spi" - mam ochote ich za to rozszarpac (mam
      nadzieje ze to sie juz nie opowtorzy bo ostatnio po delikatnych probach nie
      wytrzymalam i ostro zakazalam im przychodzenia w tych godzinach)
      3. jak tesciowa nosi dzieciaki wtedy kiedy nie trzeba albo zaczepia je jak sie
      same bawia
      4. W ogole wkurza m,nei wszystko co robi tesciowa przy moich dzieciach bo robi
      wszystko tak jak ja bym nie zrobila i uwaza ze to ona powinna byc ich matka bo
      wychowala juz dzieci (tylko czemu jej dzieci jej unikaja smile), w ten sposob tez
      podwaza moj autorytet u dzieci - to mnie wkurza najbardziej

      Pozdrawiam Beata
      • veronica3d Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 15:15
        wkurza mnie jak moja tesciowa (pomimo moich proscb!!)mowi do synka Maksiu lub
        Gargamelu!a on ma na imie Maks!!nie znosze jak inni mowia mi ze taki wielki
        chlop(skonczony 4 miesiac)powinien juz jesc konkretne rzeczy a nie cyca!moze
        golonke mam mu dac?!a najbardziej mnie denerwuje tesc, ktory ciagle powtarza ze
        wyjezdzajac z mlodym na wczasy to na pewno sie umeczymy i beda to najgorsze
        wakacje w naszym zyciu!G.....prawda.wykupilam dwa tygodnie na krecie na 09.05 i
        mam wszystkich w nosie!wreszcie bedziemy tylko we 3!
      • belisima1979 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 15:16
        To jest straszne,jak mozna tak zatruwac zycie! Czytajac Wasze
        wypowiedzi,naprawde ciesze sie ze nie mam ani mamy ani tesciowej!
    • wioleta.mg Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 15:24
      Ja dostaję szału jak obcy ludzie całują moją córeczkę po rączkach a ta za
      sekundkę pcha rączki do buzi. Brrrrrrrrrr!!! Bezmyślni są ci ludzie. Na
      szczęście teściową i calą resztę upierdliwiej rodziny mam bardzo, bardzo daleko
      więc dzięki temu mam święty spokój.
    • emilly4 A tak gadalyscie... 16.03.07, 16:39
      ..na jedna z dziewczyn,ktora nakrzyczala na swoja tesciowa,ze ta ubrala
      dziecko w jakies brudne ciuszki z lumpeksu,a teraz same trzesiecie portkami jak
      macie isc do tesciowej,czy ciotki. I,czy nie lepiej powiedziec komus ostro
      wprost co sie sadzi na jakis temat,a nie dostawac nerwicy za kazdym razem,kiedy
      tesciowa sie odezwie,albo cos zrobi??
      Ja nie lubie jak obcy ludzie lapia moja corke za raczki,czy policzki...kto
      wie,co dotykali swoimi brudnymi lapsakami. Zawsze tak jest przy kasie w
      sklepie,wtedy zamiast pakowac rzeczy i pilnowac pieniedzy,musze zwracac uwage
      na innych. To jest STRRRRASZNIE WKURZAJACE!!!
      • dorotaww nie lubię gdy dotykają obcy ludzie :) 16.03.07, 19:21

    • asia0212 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 19:42
      Nie lubię gdy ktoś pali w obecności mojego dziecka,mówi mi -rób tak a siak...bo
      potem sobie nie poradzisz(najwięcej mają do powiedzenia mamy dorosłych
      dzieci).Wiadomo,że czasy się zmieniają,wszystko idzie do przodu,inna jest
      pielęgnacja,żywienie niemowlaka,nadeszła moda na karmienie piersią.Nie trawię
      obcałowywania dziecka po buzi przez ciocie,wujki,babcie,dziadków.Ostatnio bardzo
      mnie wkurza pytanie:po co ty jeszcze karmisz?Córka ma 15 miesięcy zaczęła
      chodzić i pojawił się kolejny problem-psie odchody na
      chodnikach.Obrzydliwość!Właściciele(co niektórzy)psów opamiętajcie się!
      • aniuta26 Re: Piszcie: nie lubię, gdy ktoś przy moim maleńs 16.03.07, 20:22
        Po pierwsze: dzieki dziewczyny, ze moglam poczytac wasze "nie lubie gdy ..." -
        od razu mi lepiej smile
        Po drugie: zabawne jak czesto pojawia sie " nie lubie gdy tesciowa ..." big_grin
        a po trzecie sama nie lubie gdy ...odwiedzajacy mala caluja po raczkach, i
        niestety czesto prosby o nie calowanie nie dzialaja, mowia do dziecka "no i
        cio, cio tam, cicici" - ciekawe jak z tego mowienia dziecko mialoby sie czegos
        dowiedziec ;/, padaja pytania 10 na sekunde typu - jadla? spi? co robi? sama
        jest w lozeczku? kiedy zje cos normalnego? ehhh... tesciowe big_grin
        Zycze Wam i sobie asertywnego podejscia do sprawy. smile
        • agaruda1 A moja tesciowa jest fajna:) 16.03.07, 21:56
          j.w.
          Zreszta jak mnie cos denerwuje, to od razu o tym mowie w sposob jednoznaczny i w
          zwiazku z tym nerwicy raczej nie mamsmile
          Wszystkie porady ucinam mowiac, ze jak czegos nie bede wiedziala to sama spytamsmile
          Cos co mnie denerwuje: jesli synek zostaje u rodzinki na nocke lub dwie, to
          ciagle dostaje smoka. Denerwowalo mnie to, bo ja smoka traktuje jako usypiacza.
          Ostatnio przestalo mnie to tak bardzo denerwowac, bo co ja sie bede glupotami
          przejmowac. Nadal na smoku usypia i jest ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja