horror mycia zębów...

20.03.07, 12:59
Trafi mnie coś niedługo... Mały ma 11 miesięcy, 8 zębów. I za cholerę nie daje
sobie ich myć. Przerabiałam gazik, szczoteczkę na palec, zwykłą. pokazywałam
jak sama myję. Dziecię patrzy cieszy mordkę po czym zaciska ja i koniec. Po
dobroci, po złości, rano, wieczorem. Zawsze usta zaciśnięte. Macie tak,
miałyście??? Może są jakieś sposoby, żeby go przekonać..
    • emilly4 Re: horror mycia zębów... 20.03.07, 13:23
      A moze nic na sile??!!! Wyobraz sobie jak ktos tobie pcha cos do buzi..
      Poczekaj troche,zostaw szczoteczke na widoku,myj zeby przy synku. Pewnego dnia
      sam za nia zlapie,az sie zdziwisz!
    • beza26 Re: horror mycia zębów... 20.03.07, 13:38
      A jak dasz mu szczoteczkę do rączki to Cię naśladuje? Bo tak robi moja mała - jak próbuję jej umyć zęby to zaciska usta, ale jak jej dam szczoteczkę do rączki to ją wkłada do buzi i "szoruje". Może efekt niewielki ale zawsze to coś...
      Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!smile
      • ade1 Re: horror mycia zębów... 20.03.07, 14:27
        bez przesady, takie malenstwo. moje dzieci zaczely myc zeby jak mialy 2 lata.
        nie maja zadnych problemow z zebami
        • sebaga Re: horror mycia zębów... 20.03.07, 16:23
          To masz dużo szczęścia. Syn mojej koleżanki (17 miesięcy)- próchnica okrężna,
          mały musi być uśpiony do leczenia. I takich przypadków mogę Ci podać wiele. Mój
          mąż jest dentystą i takich małych szkrabów jak Twoje, ale z rozległą próchnicą,
          ma na fotelu mnóstwo...

          Próbowałam mu dawać szczotkę do ręki, ale kończy się na zabawie.
      • bonkreta Re: horror mycia zębów... 20.03.07, 17:15
        Mój, jak mu dać szczoteczkę do ręki, to owszem, wkłada do buzi, nawet właściwy
        koniec. I ogryza. Na tym się koćzy.
        Szorujemy mniej lub bardziej na siłę, czasem jest skłonny do współpracy, a
        czasem wcale. Niestety, mimo naszych wysiłków ma lekki osad na dolnych
        ząbkach sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja