Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim malenstwe

23.03.07, 08:38
Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim malenstwem chcialabym od was sie
dowiedziec jak zachowywaly sie dzieciaczki? Nasz lot bedzie trwal 3 godzinki
i potem przesiadka i 1 godzinke drugiego lotu oczywiscie jestem
zestresowana ... moja India bedzie miala 8,5 miesiaca jak bedziemy
lecieli ... Zgory dziekuje za dobre rady( typu co mam napeweno miec przy
sobie itp) pozdrawiam Was i Wasze Maluszki smile))
    • mustardseed Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 08:45
      Mój synek w jedną stronę lotu był spokojny, zrobił sobie drzemkę, natomiast lot
      spowrotem przewrzeszczał cały, był zmęczony i było mu niewygodnie u mnie na
      kolanach.
      Nie ma reguły.
      Dzieciaczkom jest ogólnie niewygodnie, jeśli mają przesiedzieć cały lot na
      kolanach opiekuna, nie ma się co im dziwić.
      Ae ogólnie nie było chyba tak źle.
      Trzymam kciuki!
    • amarka Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 09:00
      Hej!
      Ja lecialam samolotem z 2 miesiecznym synkiem do Norwegii, lot trwal 2 godziny,
      bardzo balam sie tej podrozy, na szczescie wszystko bylo w porzadku. Maly
      wiekszosc czasu przespal. Podczas startu i ladowania samolotu karmilam go
      piersia aby nie zatkykaly mu sie uszka (zmiana cisnienia). Po swietach znowu
      czeka nas podroz samolotem, wtedy bedzie mial dokladnie 8,5 miesiaca, mam
      nadzieje, ze i tym razem dobrze zniesie lot.
      Rady:
      - koniecznie wez ze soba picie dla maluszka
      - rodzice z dzieciaczkami maja pierwszenstwo podczas kontroli biletow, bagazu,
      wsiadania do samolotu
      - na lotniskach sa tzw. pokoje "Baby care room" przystosowane dla malych
      dzieci, warto z nich korzystac, bardzo fajna sprawa, nie trzeba czekac ze
      wszystkimi podrozujacymi w zbiorowej poczekalni tylko pobyc sobie z maluszkiem
      w takim pokoiku, nakarmic, przewinac (sa przewijaki, mebelki dziecinne)itp.
      - badz dobrej mysli! Udanej podrozy!
      • indiunia Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 09:07
        dZIEKUJE bardzo smile) Pozdrawiam Mamuski i ich MALUSZKI smile)
    • cirrii Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 11:31
      ciesze sie ze podjelas ten wątek, bo sama mialam takie pytanie, w czerwcu lece
      na majorke, mlody bedzie mial 7 m-c, ciekawi mnie jak to jest z maskami
      tlenowymi w razie potrzeby, bo dziecko siedzi na kolanach rodzica nie jest
      liczone jako pasazer, wiec.... a jak wyglada sprawa ewentualnego przewiniecia?
      lazienki sa chyba malutkie i niedostosowane? dowiedzialam sie juz, ze majac
      male dziecko mozna jako bagaz miec wozek i nie jest on wliczany w dozwolone
      kilogramy... pozdrawiam
      • moniak13 Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 11:47
        My tez za niedlugo bedziemy leciec-synek ma 10 miesiecy. Chyba zdecydujemy sie
        na LOT, bo loty codziennie no i nie mozemy sobie pozwolic na opoznienie lotu
        (co zdarzylo mi sie juz z Wizzair, odwolano lot w ostaniej chwili a nastepny
        byl za dwa dni). Z tego co czytalam to mozna wziasc ze soba na poklad wozek
        typu parasolk (ewentualnie fotelik samochodowy, ale nie wiem czy oba na raz tez
        jest dozwolone), a na dziecko mozna wziasc dodatkowo 10 kg. Na poklad ze soba
        zamierzam zabrac rzeczy oczywiste, jak pieluszki, husteczki, jakas
        zabawke/ksiazeczke. Sa takie porcje mleka z kaszka w butelkach do ktorych
        zaklada sie tylko smoczek i mozna bobasa nakarmic od razu, wiec cos takiego tez
        zamierzam ze soba zabrac. Cos do przebrania dla malego jakby sie poplul/ulal.
        No i nic wiecej mi do glowy nie przychodzi. Aha, i cos dla mamay do picia czy
        przegryzienia.
    • jussi10 Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 11:42
      To będzie kompletnie nie na temat ale nie mogłam się oprzeć.
      Napisz proszę dlaczego używasz tylu zdrobnień?
      Słabo się robi od tych wszystkich "mamuń,godzinek,maluszków,dzieciaczków" ?
      Czy na forum DZIECKO nie można używać normalnego języka ?
      • indiunia Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 12:00
        fakt chyba sie zapomnialam, czlowiek glupieje przy dziecko z lekkawink) ale to
        mile przeciez lepiej tak kazdy ma wlasny sposob mowiena czy pisania...smile) pzdr
        • jussi10 Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 14:24
          ...ale jeśli chodzi o sposób reakcji...czapki z głów.
          Bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę miłej podróży Tobie i Twemu dziecku.

      • joanna.gr Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 12:57
        Tez mi to od razu na mysl przyszlo...
    • bysiaxxxx Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 23.03.07, 12:20
      Amarka! a jak z tym karmieniem piersia na pokladzie? nikt Ci nie zagladal przez
      ramie ze karmisz? tez lece zmalym za kilka dni i sie zastanwiam jak to bedzie.
      maly ma 3 miesiace. troche sie boje.wiem ze wozek mozna wziasc bez oplat ale
      chyba nie beirze sie go na poklad samolotu a tuz przed wejsciem na poklad oddaje
      tym klesiom i oni pakuja do bagazowego??
      • emilly4 Bysia... 23.03.07, 12:46
        Wozek mozesz miec do samego wejscia na poklad. Pozniej panowie go zabieraja i
        wkladaja do bagazowego-to samo z fotelikiem samochodowym jesli masz. Wozek
        zostanie zwrocony zaraz po wyladowaniu.
        Dla mnie jedna dziwota jest to,ze nie mozna zabierac ze soba fotelika na poklad-
        chociaz ja sie ostro wyklocalam i mi zostawili-JAK TAKI 3 MIESIECZNY MALUCH MA
        PRZESIEDZIEC 4-GODZINNY LOT?? TOTALNA G L U P O T A !! O to powinnas sie
        wyklocic.
        A co do karmienia-pomimo tego,ze ja karmie butelka,na twoim miejscu zabralabym
        ze soba jakis kocyk lub pieluche tetrowa i podczas karmienia okryla siebie i
        maluchasmile
        MIEJSCA najlepiej wybierajcie przy przejsciu i blisko toalety.Ja na szczescie
        mialam ze soba zapasowe ubranka-cora zrobila mi niespodziankesmile Wode/lub
        wlasnie przystawienie do piersi podczas startu i ladowania-nie beda sie tak
        mocno zatykaly uszka.
        Lecialyam z nia jak miala 5 miesiecy i wszystko bylo super,Emilka siedziala
        sobie w foteliku,caly czas sie smiala itd-ale jak juz mowilam,nie wyobrazam
        sobie lotu z takim malenstwem trzymajac je na kolanach,teraz czeka mnie podroz
        juz z 10 miesieczna dziewczynka,ktora niezle sie wierci-zobaczymy jak to
        przejdziemy.
        • magusiape Re: Bysia... 23.03.07, 12:59
          Jak to zrobiłas , że sie wykłóciłas o ten fotelik? Z kim? Ja lecę w czerwcu,
          Mała bedzie miała prawie 6 miesięcy. Lot chyba 5 godzin, boję sie własnie tego
          trzymania na kolanach, poza tym ona nie umie zasypiać na rękach sad
          A, i wazna sprawa z tym karmieniem podczas startu i ladowania, ważna uwaga i
          dobra rada, dzieki.
          • emilly4 Re: Bysia... 23.03.07, 14:15
            Na poczatku stewardesz kazaly zabrac fotelik do bagazowego,ale ja stanowczo
            odmowilam,powiedzialam,ze nie bede takiego malenstwa trzymala na rekach przez 3
            godziny+emilka byla zmeczona podroza do Wawy,cala odprawe strasznie
            plakala,byla spocona. Stewardesa kazala pokazac wzdruk biletu+powiedzialam ze
            nie mam+bo nie mialam i tak po kilku minutach fotelik zostal.
            Ktos powinien cos z tym zrobic,bo to jest paranoja,zeby takie maluchy byly
            przewozone na rekach i do tego spiete pasami razem z mama-tata.
            KLUCIC SIE I JESZCZE RAZ K L O C I C !
            • mala_nicki Re: Bysia... 23.03.07, 15:24
              To ja napiszę z drugiej strony.
              Taka kłótnia o fotelik wcale nie musi przynieśc efektu. Chcesz taki fotelik
              trzymać na kolanach?????
              Kupujac bilety lotnicze zawsze można wykupić dodatkowe miejsce dla małego
              dziecka - infanta- do 2 lat. Wtedy nie ma problemu i zabierasz ze sobą fotelik
              na pokład. Jeśli nie masz wykupionego miejsca to niestety musisz się zdać na
              łaskę stewardes. Choć jeśli samolot jest pełny to przykro mi bardzo, ale nikt
              nie wyrzuci innego pasazera, bo ktoś się uparł, że dziecko ma być w foteliku.
              Także najlepsza rada wykupić miejsce, ja lecąc z własnym dzieckiem nie
              liczyłabym na to, ze będą wolne miejsca. Wolę mieć pewność.
              Jeśli chodzi o karmienie i przewijanie na pokładzie. Nikt nie może Ci zabronić
              karmić dziecka podczas startu pod warunkiem, że dziecko jest przypięte pasem.
              Pasy dla takich małych dzieci są dopinane do pasa opiekuna. Przewijanie- tego
              bym nie próbowała robić na siedzeniu, bo wtedy pasażerowie mogą się oburzyć. W
              niektórzy samolotach są w toaletach specjalne przewijaki. Ale zawsze można
              zapytac obsługę gdzie można to zrobić smile
              pozdrawiam i zycze tyle startów co lądowań
              • nat10 Re: Bysia... 24.03.07, 08:49
                powiało profesjonalizmem!Brawo!!!!Pozdrawiam
      • amarka Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 24.03.07, 08:10
        Hej Bysia!
        Na szczescie nikt mi nie zagladal przez ramie smile, samolot nie byl przepelniony,
        obok mnie siedzial maz i mielismy jeszcze wolne miejsce w rzedzie, zawsze
        mozesz zslonic sie pieluszka, a wozek mielismy duzy, 14kg i zabrali go przed
        wejsciem na poklad samolotu.
        Pozdrawiam!
    • dominika0808 Re: Mamunie ktore lecialy samolotem ze swoim male 24.03.07, 04:58
      moj 18 miesieczny synek ma juz za soba kilka (10 i 9 godzinnych) lotow, i o
      dziwo zawsze spisywal sie na medal, pomimo ze nalezy do tych bardziej
      rozbrykanych dzieci...juz teraz wiem napewno, ze to zasluga karmienia
      piersia...zawsze przy starcie i ladowaniu ssanie piersi sprawialo ,ze blogo
      zasypial i nie interesowalo go co sie na swiecie dzieje smile jest to olbrzymie
      ulatwienie dla mamy, ktora w kazdej chwili moze podac spragnionemu dziecku
      cieple mleczko (powietrze w samolocie jest bardzo suche i dzieciom duzo
      bardziej i czesciej chce sie pic)...moj synek pierwsze 5,6 godzin zazwyczaj
      przesypia (wybieram zawsze godziny lotu w nocy) a pozniej w zaleznosci od
      nastroju albo oglada ksiazeczki (lubi i potrafi sie nimi dlugo zainteresowac)
      lub poprostu chodzi sobie po pokladzie samolotu tam i spowrotem...siedziec w
      fotelu trzeba tylko przy starcie i ladowaniu i jak sa turbulencje, wiec zawsze
      mozesz sobie pospacerowac z coreczka i rozprostowac nogi...co do przebierania
      to zawsze jedna toaleta jest przystosowana do dzieci, tzn.jest w niej blat na
      ktorym mozna wygodnie przebrac dziecku pampersa...ostrzegam ze spuszczanie wody
      w ubikacji jest bardzo chalasliwe i moze sie maluch przestraszyc...jak sobie
      cos jeszcze przypomne to napewno dopisze...
      • monia.80 Re: A jak nie będzie chciała pić?????????????? 24.03.07, 09:11
        moja córcia to niejadek boję się co będzie gdy nie będzie chciała pić w czasie
        startu i lądowania lecimy w maju będzie mała miała 11 miesięcy, może to trochę
        głupie pytanie ale boję się, bo znajoma powiedziała mi że dziecko może
        ogłuchnąć. Może są tu mamy których dzieci też nie chciały pić?
        • cytrusowa Re: A jak nie będzie chciała pić?????????????? 24.03.07, 09:24
          ja lece za poltora tyg z moimi 3miesieczynmi dziewczynkami.

          nie powiem, tez mam stres tym bardziej, ze karmie butelka.

          a co do linii lotniczych i fotelikow...trzeba koniecznie wczesniej zadwonic i
          spytac sie jak to z fotelikami. nie spotkalam sie jeszcze by gdzies wpuscili z
          fotelikiem. ani Wizzair ani Hapag nie pozwalali.

          co do wozka to w Wizzair moge wziac za darmo, plus torbe dla dzieci z
          pieluchami, jedzeniem itp., plus bagaz podreczny.

          fotelik owszem i mozna wzic ale wtedy nie bierzesz wozka za darmo tylko naajeszc
          jak bagaz, poza tym i tak jak usiadziesz zabieraja ci fotelik.

          ja bylam strasznie wkurzony na Wizzair, bo nie robia zadych udogodnien dla
          blizniakow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja