charlott3
23.03.07, 11:11
Moja dwumiesięczna córeczka w ogóle nie śpi w dzień. Tak było prawie od
urodzenia. Przysypia tylko na chwilę i zaraz budzi się z płaczem tak jakby ją
coś bolało. Ataki płaczu nasilają się w godzinach 7-10 i 16-18 wtedy to już
jest tylko darcie się i wygląda na to, że to kolka ale też nie jestem tego
pewna. Oczywiście wszystkie najmożliwsze preparaty antykolkowe nie
poskutkowały. Karmnię małą piersią i to też jest problem ponieważ w czasie
dnia nie potrafi spokojnie zjeść tylko bierze cycusia do buzi wypuszcza za
chwilę znowu bierze płacze, pręży się stęka. Próbowałam jej podać butelkę,
ale jest tak samo.Oczywiście w tych godzinach kiedy płacze najbardziej już w
ogóle nie chce ssać piersi bo pewnie jest już zmęczona płaczem, a że nie je
to jest głodna bo potrafi całą piąstkę do buzi wpakować. Już nie wiem co mam
robić, pomału tracę cierpliwość i nie mam już nawte siły na to żeby się z
małą pobawić przez co czuję sie jak zła matka.Błagam pomóżcie czy z moim
dzieckiem jest coś nie tak?????