Ciągle uderza o główkę :(((

28.03.07, 08:40
Mój synek ma 9 miesięcy. Jest bardzo nadpobudliwy i szaleje tak że czasem nie
mogę nadążyć. Problem polega na tym, że choćbym nie wiem co robiła on
przynajmniej raz dziennie upada tak niefortunnie, że uderza głową o podłogę.
Czasem mocniej, czasem to tylko lekkie otarcie ale ja już nie mogę tego
wytrzymać sad(( On zanosi się płaczem a ja ryczę razem z nim bo wiem że takie
uderzenia mogą mieć poważne konsekwencje a jednak nie jestem w stanie
upilnować go w każdej sekundzie. Mama dobiła mnie mówiąc że ze mna i bratem
nie miała takich problemów. CO ja mam zrobić ? Czy wasze dzieci też tak
skakały i obijały sobie główki ?
    • dana184 Re: Ciągle uderza o główkę :((( 28.03.07, 09:07
      To najnormalniejsze na swiecie, ja mam córke która jest poobijana jak malo kto.
      Pelno sinców wszędzie. Na głowe też nierzadko upada. Głowa do góry, to
      normalne. nic mu nie będzie, no chyba że uderzy o beton. Sama zawsze tez
      obserwuje po takich upadkah czy cos się nie dzieje, bo nigdy niewiadomo.Ale to
      jest normalne.
      • aska_ou Re: Ciągle uderza o główkę :((( 28.03.07, 09:10
        Dana, dzieki wielkie!Nawet nie wiesz jak mnie uspokoiłaś, ja już ważę 47 kg (165
        cm wzrostu) od tego biegania, kucania, raczkowania za synkiem i noszenia go smile
        Cały ten stres mnie wykańcza.

        Pozdrawiam serdecznie!
        • mama_misi3 Re: Ciągle uderza o główkę :((( 28.03.07, 10:30
          No to ja też cię asiu pocieszę. Moja mała też co jakiś czas uderza się w główkę.
          Co więcej raz też niestety spadła nam z łóżka sad((. Jest bardzo ruchliwa,
          wszędzie jej pełno. Choćby nie wiem jak jej pilnować i tak zawsze coś
          zmajstruje. Teraz zresztą już jej aż tak kurczowo nie pilnujemy i dzięki temu
          stała się trochę ostrożniejsza. Pozdr.
          • ameraa Re: Ciągle uderza o główkę :((( 28.03.07, 10:43
            Mój syn to wulkan energii. W okresie, któryopisujesz też nie
            miał jeszcze opanowanego upadania na pupę, więc siłą rzeczy
            lądował płasko na plecach waląc głową o so się dało. Ja żeby
            złagodzic trochę siłę uderzen powiesiłąm na szczebelkach łóżeczka
            kołderkę (na podłodze normalnie bez żadnych zabezpieczeń) po
            niedługim czasie problem zniknął bo mały opanował sam sztukę
            bezpiecznego upadania. Pilnuj jedynie żeby dziecko nieuderzyło
            głową w ścianę, albo inną równie nie miłą powierzchnię. Poza tym
            nie masz się co przejmowac.
            Aha i moim zdaniem kiedy dziecko zaczyna płakac staraj się ni
            e robic tego z nim. My po każdym upadku małego mówiliśmy "ojej bach"
            "pokaż gdzie masz guziola" itd, z najmilszym wyrazem twarzy,
            ewntualnie czasem przytulaliśmy mówiąc, że nic się nie stało i zaraz
            przestanie bolec. Dzięki temu mały praktycznie w ogóle nie płacze
            po różnego typu "wypadkach". Wydaje mi się, że dziecko obserwując
            Twój płacz, może wyrobic sobie taki właśnie system reagowania na
            problem. Głóowa do góry, nie długo wszystko się zmieni smile
    • salezja Re: Ciągle uderza o główkę :((( 28.03.07, 10:44
      Hej!
      Moja nawet dzisiaj uderzyła sie o podłogę. Niestety przy ruchliwych, wszystko
      chcących zobaczyc szkrabach to zupełnie normalne. Trzeba obserwowac czy nic się
      nie dzieje i tyle. Dziecko musi się uderzyc, żeby wiedziec jakie będą następstwa
      jego postępowania i żeby wiedziec czego unikac ( oczywiście wszystko pod
      kontrolą i w granich bezpieczeństwa). A na drugi raz nie płacz razem z nią tylko
      zagadaj czymś, pokaż jej coś innego i udawaj, że nic się nie stało, bo nie dośc,
      że będziesz miała małą marudę, która przy małych nawet stłuczeniach będzie
      płakac jakby się stało nie wiadomo co. Znasz powiedzienie " gdzie jest zajączek,
      oooo uciekł zajączek". No i tak trzeba robic. Pozdrawiamy dzieci, które się
      przewracają i ich mamy, które to przyprawia o palpitację sercasmile)))
      • aska_ou Bardzo Wam wszystkim dziękuję :) 28.03.07, 12:17
        Kamień spadł z serca smile

        Pozdrawiam serdecznie !
      • monikzy Re: Ciągle uderza o główkę :((( 28.03.07, 12:39
        Amereaa i salezja mają rację. Ja tez jak upadł mój synek pierwszy raz to
        rozpaczałam a on jeszcze bardziej płakał. Teraz przestałam juz tak reagować i
        jak upadnie to ja staram się do niego usmiechać. On robi krzywą mine patrzy się
        na mnie i nie zwraca na to uwagi. To najlepszy sposób. Mój ma 10 m-cy i tez go
        nosi. Nie chodzi jeszcze ale jak go na chwilkę włoże do chodaka to sie wszedzie
        przemieści, ciągnię za wszystko, otwiera szafki itp. Aktualnie ma szrame na
        policzku. A raz spadł mi nawet z łóżka.
        • jabluszko81 Re: Ciągle uderza o główkę :((( 28.03.07, 15:35
          czesc,ten sam problem mamy.moj syn ostatnio nawet zaczal wstawac przy
          szczebelkach i czasami upadal na przeciwno strone.za kazdym razem bedac na
          podlodze,pzrewracal sie na bok,potem tak jakby chcial usiac,wiesz takie
          gibanie,probowanie czy utrzyma rownowage czy nie,i oczywiscie za wiekszoscia
          razy nie utrzymywal..tydzien temu bylam juz u kresu zalamania
          psychicznego,naprawde.i kupilam przenosne lozeczko,takie turystyczne,kojec-
          jakkolwiek to sie nie nazywa.i swiety spokoj a jemu nawt sie w srodku
          podoba,bawi sie swoimi zabwkami i cwiczy wstawanie,siedzenie i co tam
          popadnie,a ja mam chwile spokoju.najlepszy moj zakup jak do tej pory i przyda
          sie tez w odwiedzinach do znajomych czy gdziekolwiek do spania dla
          szkraba.pozdrawiam i glowa do gory
Pełna wersja