ashby1
29.03.07, 16:03
Mój synek ma 6 miesięcy i panicznie nie znosi jazdy wózkiem.Nie cierpi
ubierania na dwór. Za każdym razem płacze i szarpie się. Jak jeździł w
gondnoli i usnął to mogłam pobyć z nim na dworku ale do momentu jak się nie
obudził bo gdy tylko otworzył oczy to zaczynał potwornie płakać dostawał
spazmów i prawie za każdym razem wracaliśmy na sygnale do domu. w samochodzie
w nosidełku też długo nie wytrzyma jak nie śpi a w zasadzie bardzo krótko
potem są wyginania szarpanie i płasz. Muszę siedzieć na z tyłu koło niego
żeby go zabawiać śpiewać (co i tak już nie daje takich efektów jakkiedyś)
Ostanio kupiliśmy mu spacerówkę bo pomyślałam że może jak będzie sobie
oglądał świat to jest szanasa dla nas. Niestety i to nie pomogło chwilę
pojechał ale chyba szybko mu się to znudziło i zaczął się szarpać i płakać.
To jest straszne bo nigdzie nie można się z nim ruszyć. Przed nami wiosna
lato a my co spędzimy te najlepsze miesiące w dou?! co z urlopem, spacerami.
Czy ktoś ma może podobny problem. Co z tym robić jak radzić sobie z takim
małym nerwusem i krzykaczem. czy jest w ogóle jakiś sposób zeby to
zmienić??????