w czym rodziłyście?

06.04.07, 10:41
chodzi mi o ubranie? niedługo rodze i zaczęłam się nad tym zastanawiać??
możecie mi coś poradzić??
    • julka261 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 10:45

      ja rodzilam w koszuli .... wez ze 4 (najtansze jakie sa). po porodzie 1
      wyrzucasz a te trzy bedziesz miala na 3 dni pobytu w szpitalu - oj spocisz sie
      spocisz wiec bedziesz zmieniac smilemozesz tez kupic rozpinane na piersiach wtedy
      latwiej z karmieniem ... ja rodzilan na karowej wiec tam dawali koszule jak
      cos .....
      • magdaigra Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 13:49
        Nie zrób takiego błędu jak ja i koszule na później kupuj czysto bawełniane, bo
        będziesz się niemiłosiernie pocić.
    • asiekok Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 10:46
      Ja mialam taki t-shirt do spania. I grube skarpety na nogach. O skarpetach nie
      zapomnij bo moze byc Ci bardzo zimno w stopy.
    • lenka1209 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 10:48
      ja miałam swoja koszulę ale nie pozwolili mi jej założyć w moim zacofanym
      szpitalu,więc musiałam rodzić w ich z dekoltem do pępka żenada!ale powiem ci że
      przed porodem też o tym myślałam w czym urodze a w czasie porodu już tylko kiedy
      urodze,także się tym nie zamartwiaj aby szybko i bez bólu zleciało pozdrawiam i
      życze powodzenia
    • yoggi87 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 10:48
      Mi dali koszule w szpitalu.
      • sabka22 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 10:50
        ja miałam swoją krutką,nie polecam tych szpitalnych bo są niewygodne i
        krepujące,ledwo sie trzymają.
    • mniemanologia Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 10:52
      Miałam t-shirt i taką koszulkę nocną na ramiączkach, oba ciuchy i tak powinnam
      była już dawno wywalić smile
    • leokadia206 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 10:56
      t-shirt stary męża i skarpety
    • efidorek Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 11:14
      rodziłam w koszuli nocnej, dosyć krótkiej, rozpinanej na piersiach. kupiłam
      taką najtańszą, bo myślałam, że w trakcie porodu tak się zaplami, że będzie do
      wyrzucenia, ale o dziwo zabrudziła się tylko trochę na brzuchu, jak mi małą
      położyli, a i tak wszystko się sprało i używam jej teraz w domu do spania, bo
      wygodnie w niej w nocy karmić.
    • monikaa13 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 11:23
      w najzwyklejszej koszuli nocnej, do kolan
    • mammaewuni Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 12:36
      We własnej koszuli nocnej do kolan, rozpinanej na piersiach i skarpetkach
    • iora Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 12:42
      w szpitalu dali koszulę i miałam własne skarpetki.
      • agaikrzys Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 13:39
        w swojej koszuli
    • magdaigra Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 13:47
      Długi męski podkoszulek, skazany potem na wyrzucenie
      • ewa_mewa Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 13:57
        W bawełnianej koszuli nocnej do kolan o kroju T-shirta. Nie wiem dlaczego
        miałabym ją później wyrzucać, wyprałam w 60 stopniach i była idealnie czysta.
        Zresztą zwsze to jakaś pamiątka, nie?
    • agata7712 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 13:58
      W swojej koszuli, a raczej nie swojej a mensza wink On duży, to akurat pasowała,
      bo miałam wieeelasny brzuch smile
      • mmm803 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 14:20
        dzięki dziewczyny
        • mmala6 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 15:33
          w szpitalnej. Mnie tam 'seksowne' dekolty pasowalywink przynajmniej nie musialam
          sie nimi martwic i moglam zmieniac jak sie tylko wybrudzila albo jak mialam
          taki kaprys.
    • ewcia1980 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 15:47
      ja miałam przygotowany do porodu zwykły, bawełniany T-shirt, taki troszke
      dłuzszy. i to w kolorze .... wściekłożółtym wink
      liczylam sie z tym, ze moze byc juz do wyrzucenia, a po porodzie był ...
      czysciutki.
      pozdrawiam
      Ewelina
      • drosophilka Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 21:04
        Ha! Ja też rodziłam we wściekłożółtym (taki śliczny "kanarkowy" wink Zaplamiony
        był tylko tam, gdzie położyli Małą. W domu wyprałam normalnie, w 40 st. i
        wszystko zeszło. Tak sobie myślę, że schowam tą koszulkę na pamiątkę... smile
    • mommy_b nie pamiętam :) 06.04.07, 16:14

      • paulaada Re: nie pamiętam :) 06.04.07, 21:20
        w koszuli nocnej krótkiej i skarpetach, pamiętaj o skarpetkach bo stopy bardzo
        marzną
    • bartosz211 Re: w czym rodziłyście? 06.04.07, 22:57
      w staniku, swojej koszuli i japonkach , koszula nawet sie nie zaplamila wiec
      mam do dzis , byla tez szpitalna do wyboru ale jakas taka krotka !!!
      wez wode do picia !( i wcale tak bardzo sie nie pocisz jak pisza inne
      dziewczyny !)
      • dominika0808 Re: w czym rodziłyście? 07.04.07, 06:07
        bartosz211 napisala:

        "...( i wcale tak bardzo sie nie pocisz jak pisza inne
        dziewczyny !) "

        a skad ty mozesz to wiedziec czy sie spoci czy nie...
        ja na przyklad pocilam sie bardzo i to nie tylko przy porodzie ale takze przez
        kilka dni po urodzeniu synka...z tego co wiem to naturalny sposob na pozbycie
        sie gromadzacej w organizmie podczas calej ciazy wody...wiec chyba raczej tego
        nie uniknie...
        • mruu1 Re: w czym rodziłyście? 07.04.07, 10:29
          W szpitalnej koszuli. Po porodzie też kazali mi ubrać szpitalną (przez pierwszą
          dobę)!? Dostałam w rozmiarze XXL, a mój rozmiar to XS )
    • belisima1979 Re: w czym rodziłyście? 07.04.07, 11:04
      W koszuli szpitalnej,rozpinanej z tylu (by bylo lepiej wstrzyknac znieczulenie
      w kregoslup). Mialam swoja koszule nocna,ale polozne powiedzialy ze w tej
      lepiej. Zreszta dobrze,bo bylam cala okrawawiona i mokra!
    • oliwia_ma koszulka z krótkim rękawem xxl 07.04.07, 11:12
    • ninkaw Re: w czym rodziłyście? 07.04.07, 13:15
      w szpitalnej piżamie...
      miałam własną ale w szpitalu dali mi swoją i w sumie dobrze bo nie było mi jej
      szkoda
      • luna333 Re: w czym rodziłyście? 07.04.07, 14:19
        w bawełnianej , krótkiej sukieneczce na ramiączka/ po porodzie nie miałam problemu by młode natychmiast do piersi przystawić bo miała dekold i ramiączko można było zdjąć - ach i odeprała się - nie ma śladu żadnego - zostawiłam sobie na pamiątkę smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja