Płacze przy podnoszeniu

22.04.07, 21:02
Moj maluch nie chce w ogole byc noszony na rekach, a jesli juz to tylko do
gory. Czesto, gdy jest podnoszony z lezenia, glosno placze. Nie lubi tez, gdy
zaklada mu sie ubranie przez glowe... Zastanawiam sie, czy to zlosci czy cos
go boli...
    • alicja0 Re: Płacze przy podnoszeniu 22.04.07, 21:31
      mój synek (3 mc) też nigdy nie lubi jak zakładam mu coś przez głowę - ostatnio
      już lepiej to znosi i nie krzyczy zawsze, jak było do niedawna. Czasem za
      ciasne ubranko, czasem za długo go ubierałam, czasem zatrzaski podwinęły się
      pod plecy i uwierały, a czasem "nie bo nie" - różne ma motywy do krzyku smile
      Z noszeniem u nas też jest tak, że nie da się nosić poziomo na rękach - taka
      pozycja to wg niego tylko do jedzenia. Tak się nauczył, że na poziomo to od
      razu kierunek "do jedzenia". A zwykłe podnoszenie, to musi być do góry, przodem
      czy tyłem do mamy, ale tylko do góry, żadne jakieś tam kołysanie na płask smile)
      • monikaa13 Re: Płacze przy podnoszeniu 23.04.07, 12:05
        u nas identycznie, przy ubieraniu placz szczegolnie przez glowe lub czapki, ale
        chyba to normalne
        noszenie tylko w pozycji pionowej, zadne tam kolyski

        mala ma 5 miesiecy, i tak sie nauczyla, i juz
    • wioleta.mg Re: Płacze przy podnoszeniu 23.04.07, 19:57
      u mnie też tak było. Córka przy podnoszeniu w pozycji leżącej, kładzeniu na
      plecki, ubieraniu, darła się przeokropnie. Nikt nie widział w tym nic złego
      oprócz mnie (każdy mówił, że ze mnie przewrażliwiona matka). Dziś mała ma 6,5 m-
      ca i okazuje się, że ma obniżone napięcie mięśniowe. Będzie rehabilitowana.
      Widać, wtedy też już to schorzenie miało miejsce i nie mogła zapanować nad swym
      ciałkiem dlatego płakała. niestety płacz przy ubieraniu nadaj nam towarzyszy.
      Liczę, że może po rehabilitacji będzie lepiej. Pozdrawiam.
      • monikaa13 do wiolety.mg 23.04.07, 22:31
        a jak to stwierdzilas, tzn jaki lekarz to zauwazyl na jakiej podstawie, i czy
        dowiedzialas sie dlaczego mala plakala, co tzn ze nie moze zapanowac nadf
        cialem, mozesz cos wiecej napisac, prosze
        • wioleta.mg Re: do wiolety.mg 24.04.07, 05:06
          moja córka wogóle nie chciała leżeć na brzuszku, potem jak już zaakceptowała
          leżenie na brzuchu to zaczęła robić "tzw. samolocik" czyli rączki w górę i
          kołysanie się na klatce piersiowej. wcale nie przewraca się z plecków na
          brzuszek i odwrotnie. Poszłam do neurologa dziecięcego no i okazało się, że to
          obniżone napięcie mięśniowe. Zresztą od początku wiedziałam, że coś jest nie
          tak (mała bardzo prężyła się przy karmieniu piersią, łapała pierś i ją
          puszczała po czym bardzo płakała, karmienie to był dla mnie koszmar).
          oczywiście wszyscy mówili mi, że jestem świrnięta, że się dziecka czepiam, że
          jestem nadgorliwa, że się doszukuję chorób, a ja poprostu miałam matczyną
          intuicję. No i niestety okazało się, że się nie myliłam.
          • wioleta.mg Re: do wiolety.mg 24.04.07, 05:10
            a jeśli chodzi o niepanowanie nad ciałkiem, to taki skrót myślowy, chodzilo mi
            o to, że dziciaczki z obniżonym napięciem, nie do końca mają pełną kontorlę nad
            tym co się z nimi dzieje, z ich cialkiem, nagle są podnoszone i nie kontolują
            tego w żaden sposób (nie jestem fachowcem i nie wiem czy dobrze Ci wytłumaczę)
            tzn.
Pełna wersja