penguin33
23.04.07, 09:43
Mam dylemat: mozeme jechac na wakacje z moja 6-miesieczna coreczka. Do Grecji.
Bedziemy tam sami. I tak sie zastanawiam czy jechac czy nie? Wczesniej byla
opcja jechania z kilkoma rodzinami z dziecmi, wiec byloby latwiej np. jesli
chodzi o zostawienie malej na plazy pod opieka i pojscia do morza, taki moze
glupi przyklad a jednak. Teraz mamy jechac sami i zaczelam sie zastanawiac czy
jechac czy nie? Czy nie bedzie to tak wygladalo, ze bedziemy ciagle musieli
sie dzielic obowiazkami przy malej i w sumie malo sobie wypoczniemy? A jesli
bede chciala polezec na plazy to bede musiala na nia isc sama, bo nie wiemy
ile mala na tej plazy wytrzyma...na pewno nie za dlugo, bo jest dosc ruchliwym
dzieckiem i nie za dlugo lubi lezec w jednym miejscu, trzeba jej zmieniac
otoczenie

. Marzy mi sie z jednej strony Grecja, a z drugiej, czy skorzystam
z tego urlopu? Jak bylo w Waszym przypadku? Moze pomozecie mi podjac decyzje?