malpka_z
28.04.07, 00:10
Mój synek ma 3 miesiące i jest karmiony piersią. Od początku robi
dziwne "nieksiążkowe" kupy - zawsze płynne i zawieszone w śluzie, często
śmierdzące tak że czuć jak się wchodzi do pokoju, zazwyczaj to głośna
eksplozja, a czasem też są lekko zielone lub pojawia się krew w postaci
włókienek jak nitki z ubrania.
Pediatra w przychodni spytała czego się nażarłam, że to przez moje jedzenie.
Pediatra prywatna, która wydaje mi się dużo sensowniejsza powiedziała, że tak
może być przy karmieniu piersią i nie jest to powód do paniki (zapisała
lakcidofil).
Przestałam się tym przejmować, bo poza tym jest wszystko w porządku -
przybiera, jest spokojny i wesoły, żadnych kolek, zaparć. Stwierdzono u niego
skazę, ale sama nie jestem na 100% pewna czy tak jest faktycznie, bo podobno
teraz u wszystkich dzieci z jakimiś problemami to zaraz diagnozują skazę. Ale
mleka i jego przetworów na wszelki wypadek nie jem, choć przymierzam się do
ponownego wprowadzenia.
Czytam posty na forum i widzę, że dziewczyny często martwią się jednym
problemem, np. samym śluzem. Sama zaczęłam się martwić, bo u mnie to wiele
nieprawidłowości. Czy ktoś też tak ma, że te kupy to są zupełnie
nieprawidłowe w stosunku do teorii?