georginka
03.05.07, 09:22
Mam 4 tyg córeczkę. Od początku musiała byc dokarmiana poniewaz mój pokarm jej
nie wystarczałó, a poza tym póxno została przystawiona ze względu na moja
głeboka anemię. Po ok 2 tyg. laktacja sie unormowała i moglismy zrezygnować z
butli. Córka jadła co ok 1,5-2 godz. Karmienie trwało ok 40 min. Często jednak
budziła sie zaraz po karmieniu. Nie wiedziałam co ( na pewno nie kolki ani nie
inne rzeczy tego typu bo nie prężyła sie ani nic z tych rzeczy). wczoraj
jednak juz nie miałam siły cały dzień płakała. Nie wiadomo było o co jej
chodzi. W końcu zdecydowalismy sie z mężem na ponowne podanie butli. I o to
nasza kruszynka wyciągnęła z butli 120 ml i zasnęła spkojna jak aniolek. Nie
wiem już zatem co robić... I jak ją karmić.
Dziewczyny pomóżcie. Bede wdzięczna za wszystkie opinie i rady.
Dodam jeszcze ze Gabrysia ma bardzo silny odruch ssania. Cały czas próbuje ją
przyzwyczaić do smoczka, bo najchętniej to by wisiała przy cycu 24 godz. na dobę.