Wkurzyłam się po wizycie u lekarza

25.05.07, 20:00
Dzisiaj byłam z moją 9-miesięczną córeczka u lekarza. Chciałam ją zważyć itp.
Nie było naszego pediatry, tylko inna kobieta w jego zastępstwie. Wszystko
było ok. Do czasu kiedy zapytała mnie jakim mlekiem karmię małą.
Odpowiedziałam, że karmię ją piersią. Ona na to: "A ma pani w ogóle
pokarm?"Odpowiedziałam, że tak. A ona, że na pewno mam znikome ilości i
spytała, czy jak ściągam to mam ok. 200ml jednorazowo. Ja na to, że nie wiem,
bo bardzo raczej nie ściągam, bo nie mam takiej potrzeby. W odpowiedzi kazała
mi karmić piersią bardzo rzadko i wprowadzić Bebilon 2. Mała prawidłowo
przybiera na wadze i nie ma ku temu wyraźnych powodów. Nie rozumiem więc po
jaką cholerę??? Ona nawet nie zna mojego dziecka, była przecież tylko dzisiaj
wyjątkowo. Nasz pediatra ma odmienne zdanie, zawsze powtarzał, że dopóki będę
mogła i chciała, najlepiej żebym karmiła piersią. Tak mnie wkurzyła, że szok.
Zero argumentów o merytorycznej treści, tylko: "Dziecko jest już na tyle duże,
że na pewno nie ma pani odpowiedniej ilości mleka. Nie je, tylko bawi się
piersią. Jestem o tym przekonana" Tak z niczego, skąd ona może to wiedzieć?
Oczywiście wysłuchałam rady, ale nie mam zamiaru jej wprowadzić w życie.
    • zona_mi Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 20:05
      To jakaś starsza pani? Co za bzdury, no i argumentacja fest wink

      > Oczywiście wysłuchałam rady, ale nie mam zamiaru jej wprowadzić w życie.

      Bardzo słusznie smile
      • karawana123 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 20:06
        Na moje ok 55 lat lub troszkę więcej
        • zona_mi Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 20:22
          Zatrzymała się w tamtych czasach czyli i nie dokształcała po drodze wink
          Ale rozumiem Twoje wkurzenie - też nie lubię kiedy mi ktoś wciska kit bez
          podania rzeczowych argumentów i nie znając mnie/dziecka.
          • karawana123 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 20:26
            Dokładnie. Nie do wszystkich trafiają argumenty na poziomie pięcioletniego
            dziecka typu: "Bo tak". Lekarz powienien wysunąć jakąś rzeczową tezę i
            odpowiednio sie do niej ustosunkować.

            A jeszcze mam pytanie. Powiedziała, żebym dawała dziecku serek Bieluch. Co Wy na
            to. Czy jest on zdrowy. Wydaje mi się, że to jeszcze za wcześnie. Jeśli nie, to
            w jaki sposób mam go podawać?
            • zona_mi Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 01:11
              Akurat Bieluch? Może nie zna innego wink
              Czytałam na forum, że mamy podają ten ser - zajrzyj na Jedzenie i wrzuć w
              wyszukiwarkę. Ja dawałam zwykły twarożek, podawanie nabiału zaczęłam od jogurtu
              naturalnego.
              • karawana123 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 01:21
                A kiedy zaczęłaś podawać nabiał? Myślę, ze 9 m-cy to za wcześnie, ale może się
                mylę. Zaskoczyła mnie tym serkiem, mnie by to do głowy nie przyszło. Ja też
                właśnie myślałam o jogurcie naturalnym, może z dodatkiem startych owoców, ale
                jeszcze nie teraz
                • zona_mi Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 10:45
                  A no tak - podawałam gdzieś na przełomie 11 i 12 miesiąca.
                  Twarożek to po roku, zaczęłam od jogurtu naturalnego i deserków z jogurtem,
                  któraś firma ma w ofercie.
    • luna991 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 20:32
      Pewnie ta Pani doktor była ostatnio na jakimś szkoleniu medycznym-sponsorowanym
      przez producenta tego mleka,które polecała,hihi,karm i do głowy nie bierz jej
      gadania.
      • karawana123 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 20:35
        Też mi to przyszło do głowy. Tylko takie coś jest nieetyczne. Może myślała, że
        skoro mam 21 lat to może mi każdy kit wcisnąć, nie wysilając sie przy tym.
    • noovaa Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 21:33
      Widocznie ma jakieś wypaczone poglądy na temat sztucznego mleka smile . Ja karmie
      swoją właśnie Bebilonem 2 ale nie z własnej woli. Straciłam mleko po 1 miesiącu sad.

      Nie słuchaj jej, jak mała będzie niedojadać na pewno to zauważysz.

      Może jej apteki płacą za promowanie danego produktu smile
    • kaeira Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 22:23
      arawana123 napisała:

      > A ona, że na pewno mam znikome ilości i
      > spytała, czy jak ściągam to mam ok. 200ml jednorazowo. Ja na to, że nie wiem,
      > bo bardzo raczej nie ściągam, bo nie mam takiej potrzeby. W odpowiedzi kazała
      > mi karmić piersią bardzo rzadko i wprowadzić Bebilon 2.

      Uch, co za bzdety!! >sad

      Gorzej, ze pewno trafia też na takie, które jej wierzą.

      PS. Powiedziałabym o tym stałemu pediatrze.

    • martynak2005 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 25.05.07, 23:05
      tego jeszcze nie było, nie ma takiej możliwości abyś z jdnej piersi ściągnęła
      200 ml, co za idiotka
      zwolenniczka karmienia butelką, dobrze że nie kazała podawać mleka krowiego...
    • dominika0808 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 06:37
      az zagotowalo we mnie po przeczytaniu twojego postu...to ma byc pediatra !!????
      niedouczone babsko, zaslepione reklamami i pewnie jeszcze do tego przekupione
      przez producenta do zachwalania wlasnie ich mleka...wogole bym sie nie
      przejmowala tym co ta "lekarka" naopowiadala...same bzdury...ja karmie mojego
      synka juz 21 miesiac i nadal mleka mam tyle ze przy niej moglabym recznie
      sciagnac pol szklanki smile) co za bzdury z tym zanikaniem mleka a jeszcze
      wieksze ,ze po roku nasze mleko nic nie jest warte !!!tak mowia tylko te osoby
      ktore nigdy nie karmily piersia i poprostu zazdroszcza albo sa
      nieuswiadomione...owszem mleko zmienia z czasem swoj sklad ale dlatego ze
      doskonale dopasowuje sie do potrzeb naszych dzieci...wiec karm sobie swoja
      pocieche jak najdluzej lub jak dlugo masz tylko ochote a takich lakarzy omijaj
      z daleka...moze troszke za nerwowo ale rece mi opadaja jak czytam o takich
      pediatrach...zamiast jak najbardziej zachecac to robia wszystko by zdolowac i
      zdezorientowac mloda matke....
      ja tez sie nasluchalam ale tylko podczas pobytu w Polsce na
      wakacjach...widzialam zdziwienia w oczach matek ze karmie tak duze dziecko
      (wtedy 16 msc) i to jeszcze w miejscu publicznym ale ja sie tym wogole nie
      przejmuje tu gdzie miaszkam (USA) lekarze "chyla czola" i gratuluja mowiac ze
      daje dziecku wszystko to co najlepsze i ze z biegiem lat to zaobserwuje i bede
      wdzieczna sama sobie ze zdecydowalam sie karmic wlasnie piersia...
      • asia06 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 15:28
        W USA lekarze chwalą, bo tu moda na sztuczne i na zostawianie nawet
        miesięcznych dzieci z opiekunką i powrót do pracy. Tez mieszkam w USA i też
        karmię - teraz 24-miesięcznego brzdąca.
        • mynia0 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 15:45
          serek można dać - wszytsko jedno, jaki, może byc i ten bieluch - ja tam go
          lubię wink byle był jak najmniej przetworzony - to znaczy, data wazności ni ebyła
          na 3 lata do przodu wink

          a co do mleka - nie zauważyłaś czasem, czy szanowna pani doktor nie miała
          fartucha, długopisów czy bloczków do pisania marki Bebilon???

          bo mi to reklamą śmierdzi.

          nie przejmuj sie, karm piersią ile będziesz chciała.
          • karawana123 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 19:57
            mynia0 napisała:



            >
            > a co do mleka - nie zauważyłaś czasem, czy szanowna pani doktor nie miała
            > fartucha, długopisów czy bloczków do pisania marki Bebilon???
            >
            > bo mi to reklamą śmierdzi.


            Nie widziałam żadnych reklam itp. tej firmy, ale bez nich jest bardziej
            wiarygodna. Cieszę się, że to było tylko zastępstwo, bo inaczej zmieniłabym
            pediatrę.


            Mleka ściągać nie będą tylko po to, żeby coś komuś udowodnić. Nie lubię jak ktoś
            mi mówi, jak mam karmić swoje dziecko. Ja także nie komentuje tego, jak karmią
            znane mi mamy, jeśli nie jestem pytana o zdanie. Nigdy nie lubiłam lekarzy, a
            przez taką osobę jak ta pani doktor, przestaję wierzyć w ich kompetencje.
        • cameltravel Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 15:47
          BRAWO
          szkoda, że jej nie zaproponowałaś aby sobie 200ml ściagneła !!!! a co !
          mi si ewogóle nie udaje ściągnąc pokarmu !! syn prawie 10 miesięcy ponad 13 kg
          wagi - mleko cieknie mu po polikach i brodzie jak sscie a piersi miękie - i nie
          widać żeby mi sie wylewało !!

          mnie tez takie draznia
          syna karmiłam prawie 4 lata córkę koło 3 teraz najmlodszego karmie mimo że pracuję !
          żebyście widziały jakie to budzi zdziwienie u wspołpracowników i klientów smile
          "taki duży i ssie ??"
          a Nat zdrowy silny i baardzio piękny

          Ewa
    • niesiah Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 18:13
      To jak karmisz jest twoja sprawą, tym bardziej, że dziecię dobrze przybiera.
    • mama_frania Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 26.05.07, 21:50
      Mój był na piersi do końca 13 miesiąca i to ja zadecydowałam o zakończeniu
      karmienia. Przez cały czas przybierał prawidłowo ( a na początku nawet ponad
      300% normy). Nie przejmuj się głupia babą i tyle. Skoro prawidłowo dziecko
      przybiera to znaczy, że masz pokarm.
    • 5_monika Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 27.05.07, 09:12
      mleka nie ściagałam(nie wiem ile wypijało dziecko), karmiłam piersią ok 2 lata,
      nowe pokarmy pod koniec 6-tego miesiąca.
      Później już nie stosowałam żadnego mleka dla dzieci,po prostu od razu tylko
      jogurty i serki.
      Nikt mi nigdy nie sugerował takich rzeczy jak tobie, zresztą teraz jestem
      mądrzejsza, ale wtedy gdybym nir miała od nikogo innej rady, kto wie ..
      • zona757 Re: Wkurzyłam się po wizycie u lekarza 28.05.07, 10:22
        no tacy tez sie zdazaja.ja zauwazylam ze mojemu dzieciatku zeberka do przodu
        uciekaja,wiec(po walce ze soba bo mam wrazenie ze nasz lekarz domowy nie
        usmiecha sie do mnie a ze mnie smieje)poszlam do niego,ze moze to byc poczatek
        krzywicy i wiesz co mi powiedzial?"w XXI wieku ani tu(mieszkam za grnica)ani
        jestem pewien w polsce krzywica JUZ NIE wystepuje!!!!!!!!!!!!"rozumiecie to?a
        co to Kurcze dzuma jakas?po powrocie do domu zadzwonilam do naszej pediatry w
        pl,i z nia uzgodnilysmy zwiekszenie witaminki PLUS WAPNO.POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja