miko_mama
06.06.07, 16:34
Witam wszystkie Mamy.
jestem mama 5-cio miesiecznego Mikołaja, u którego stwierdzono wzmozone
napiecie mięsniowe (zauważył to lekarz ortopeda, no i my).
Od 6 tygodni rehabilitujemy go metoda Bobath. Dziecko było badane przez 2
neurologów. Pierwszy z nich zdiagnozował jedną z postaci porażenia mózgowego
-Tetraplegia Spastica i zalecił zrobienie dziecku USG przez ciemiaczko, eeg,
oraz tomografi komput. głowy (w znieczuleniu ogólnym). Przerażeni tym co
powiedział zaczęliśmy u dziecka rehabilitacje, i odwiedzilismy drugiego
neurologa - a tam diagnoza niedowład spastyczny jednostronny (prawostronny, co
wydaje mi sie dziwne bo zawsze to prawa nóżka, rączka byla bardziej "spieta")
Dodam ze za kazdym razem bylismy na wizycie prywatnej u lekarza praktykujacego
w szpitalu klinicznym, u drugiego z nich nie wspominajac nic o rozpoznaniu u
tego pierwszego.
Dziecko ogladane przez laika wyglada normalnie, reaguje na rodziców, na głos,
chwyta zabawki, obserwuje, potrafi sie obrocic z brzuszka na plecy (ale tylko
przez lewe ramie), usmiecha sie , smieje sie na głos. niestety nadal ma odruch
moro i drzenia miesniowe-nie zaniklo mu to po okresie noworodkowym. urodzil
sie przy pomocy kleszczy.
I stad moje pytanie-czy u was lekarz stwierdzjac WNM wspominał cokolwiek o
dodatkowej diagnostyce, lub rozpoznał jakas postac MPDz?
Kiedy powiedzialam pediatrze o tym co rozpoznał neurolog, ona nadal twierdzi
ze dziecko jest zdrowe!