czasami nie ma cierpliwosci do swojego dziecka

25.06.07, 21:58
Moja corka ma 2,5 m-ca i niezly charakterek. Czesto zdaza sie wieczorami jak
ja usypiam, ze w momencie odkladania do lozeczka zaczyna beczec, bo chce na
raczki. Wiec ja biore, nie zostawiam, bo ona zaczyna z grubej rury (wrzeszczy
odrazu az w uszach swiszczy). dzis gdy zasnela mi na rekach i ja odlozylam to
zbudzila sie po 5 minutach i plakala przez 10 min, a pozniej znowu z grubej
rury. Ja tylko chodzilam ja glaskalam,calowalam, przykrywalam i odchodzilam.
I wyla tak w tym lozeczku przez okolo 20 min a ja tylko tulilam, nie
wyciagalam, bo pannica chce spac nawet na raczkach. W pewnym momencie nie
wytrzymalam i ja podnioslam, a ta odrazu spokojna, jesc nie chciala tylko
zeby ja nosic. Odlorzylam ja, a ta w ryk. Tak sie wkurzylam, ze az na nia
nakrzyczalam po czym ja znowu polozylam i wyszlam z pokoju. Nie weszlam puki
ona i ja sie nie uspokoilysmy. Ale jak weszlam widzialam jak lezy juz taka
padnieta od tego wycia i mrurzy oczka. Poglaskalam, pocalowalam ... zasnela!
Teraz mam straszne wyrzuty sumienia, ze na nia nakrzyczalam, ale jestem z nia
sama przez 24 h na dobe przez 7 dni w tyg. Nie wiem jak mam z nia postepowac
przy wieczornym usypianiu. Czy brac na rece czy nie (tak jak dzisisaj) az
padnie? Jak wy postepujecie ze swimi dziecmi jak wam odstawiaja takie cyry!
Corka na spacerze tez placze w wozku ja chce na rece, bo jest zmeczona, ona
wiecznie chce na rece!!! Mam juz dosyc tej walki z nia!!! Probuje ja oduczyc
usypiania na rekach juz od ladnych paru tygodni i nie widac rezultatu! Ile
jeszcze to moze potrwac? Myslalam ze gora tydzien i sie nauczy ze nie zasypia
na moich rekach. sad((((((((((( powoli trace nadzieje, ze ja czegokolwiek
naucze. Boje sie ze sie poddam://////////
    • zuzalus Re: czasami nie ma cierpliwosci do swojego dzieck 25.06.07, 22:06
      Wiesz powiem tak ja też nie chciałam nosić dziecka na rękach a w końcu ustąpiłam
      i nosiłam. Około 7-8 miesiąca moje dziecko samo zrezygnowało z rąk, przy
      usypianiu wyginała się żeby ją tylko odłożyć. Rób jak chcesz ale czasem pewnych
      rzeczy nie przeskoczysz tak naprawdę to pewnie zatęsknimy jeszcze nie raz za tym
      noszeniem i tuleniem dziecka. Ja też jestem praktycznie sama z Małą i wiem co to
      znaczy brak sił i cierpliwości i gdy czuję, że nadeszła ta chwila to albo
      wychodzę aby ochłonąć i nie zrobić czegoś czego żałowałabym np. krzyknąć albo
      nabieram powietrze i zagryzam zęby uspokajam się bo wiem że mój spokój udzieli
      się dziecku i im będę spokojniejsza tym szybciej ją udobrucham. Metoda działa
      choć początkowo sama nie wierzyłam. A z tym samodzielnym usypianiem to też bywa
      różnie ja nauczyłam Małą usypiać samą ale tylko wieczorem po kąpieli i jedzonku-
      tak około 4-5 miesiąca obyło się bez łez i histerii- przyszło naturalnie.
      Zrobisz jak zechcesz ale nie widzę nic złego osobiście w noszeniu na rękach
      jeśli dziecko tego potrzebuje.
      Nie miej wyrzutów tylko następnym razem nie daj się ponieść nerwom i emocjom.
      Pozdrawiam
      Ola
    • cora73 Re: czasami nie ma cierpliwosci do swojego dzieck 25.06.07, 22:16
      nie jestes sama..niestety!! Moja mala ma prawie 5msc i tez zdarzylo mi sie
      niedawno na nia krzyknacsad u mnie jest ten problem ze ona w dzien uwielbia byc
      noszona, i to prawie na okraglo. Tez jestem z nia czesto sama i poprostu
      czasami trzeba cos zrobic itp. teraz poprostu licze do 10, czasami wiecejsmile i
      na serio zlosc przechodzi! mysle ze ona taka biedna zdana na mnie no i dalej
      nosze...smile pozdrawiam
    • daisy Re: czasami nie ma cierpliwosci do swojego dzieck 25.06.07, 22:20
      2,5 miesiąca to jeszcze bardzo malutkie dziecko i chyba "charakterku" jeszcze
      nie posiada, tylko różne potrzeby, które sygnalizuje płaczem. Może spróbuj
      zawijać małą (ciasno np. w pieluszkę flanelową), u nas to się świetnie sprawdziło.
    • erichdaniken Re: czasami nie ma cierpliwosci do swojego dzieck 25.06.07, 23:19
      moja córeczka za 4 dni kończy 5 miesięcy i też niestety zdarzyło mi się na nią już krzyknąćsadniestety też całe dni jestem sama a mała ciągle chce byc ze mną. Odciągam mleko laktatorem więc muszę go umyć, wyparzyć schować mleko a nie nosić ją na rękach. Co do usypiania to od paru dni zasypia sama ale wcześniej to była ciagła walka. Jakieś 1,5misiąca temu zaczęlismy stosować suszarkę.Nosiłam ją na rękach, włączałam suszarkę, jak zamkneła oczka, odkładalam ją do łóżeczka, suszarka działała jeszcze 5-10 min. Tyle wystarczało, przebudzała sie tylko jak wypadł jej z buzi smoczek, wkładałam spowrotem i ok. Jak plakała to znowu włączałam suszarkę. Spróbuj może ten sposób też sie u Ciebie sprawdzi, powodzenia
Pełna wersja