Niania- pytania techniczne...

29.06.07, 18:01
Witam
Chciałam się zapytać mam które zatrudniły nianię jak rozwiązałyście kilka
kwestii:
1. spisywałyście jakąs umowę z nianią?- niania miałaby rozpocząc pracę od
września a znależć chciałabym ją w lipcu...A jak mi kobitka pryśnie do tego
czasu???
2. Spisywałyście dane z dowodu?
3.co z wyżywieniem niani? W koncu często przychodzi na 7 godzin i więcej- ma
przynosić kanapki??
4.co Was skłoniło do zatrudnienia właśnie tej a nie innej osoby?
5. sugerowałyście się przy wyborze wiekiem czy nie miał on zadnego
znaczenia...?


Będę niezmiernie wdzięczna za wszelkie opinie.
    • anjazzielonego Re: podbijam, mnie tez to interesuje :) 29.06.07, 19:30
      Ja bym spisała jakąś umowę, by nie zrezygnowała w ostatniej chwili.
      Co do jedzenia - na pewno może korzystać do woli z ciepłych i zimnych napojów,
      co do jedzenia trzeba ustalić. Znam rodziny, które dawały obiad, i takie, które
      udostępniały lodówkę, by zrobiła sobie kanapki.
    • annie121 Re: Niania- pytania techniczne... 29.06.07, 19:52
      Miesiąc temu zatrudniłam nianię, nie spisywałam umowy, póki co jestem bardzo
      zadowolona. Pani ma 55 lat, jest na rencie, z picia korzysta bez ograniczeń. Co
      do dokumentów to obejrzeliśmy z mężem wszystkie dokumenty, dowód, legitymację
      rencisty i co najważniejsze na drugie spotkanie poszliśmy do niej do domu.
      Pomyślnych poszukiwań
      • pasikonik10 Re: Niania- pytania techniczne... 29.06.07, 20:07
        a czemu uważasz ze to było takie ważne?
        • annie121 Re: Niania- pytania techniczne... 29.06.07, 20:29
          Bo wtedy widzisz z kim masz do czynienia, to jednak świadczy o człowieku jak
          mieszka. Zresztą większość opiekunek sama to proponuje. Poza tym w razie czego
          wiesz gdzie szukaćsmile
    • tiuia Re: Niania- pytania techniczne... 29.06.07, 22:23
      1. Nie. Umowilysmy sie na telefon miesiac przed rozpoczeciem pracy, potem pierwszy tydzien niania przychodzila na 3 godziny dziennie, jeszcze jak byłam na macierzynskim. Mysle ze dosc dobrze sie poznalysmy zanim Tymon zaczal z nia sam zostawac.
      2. Nie spisywalam - wylecialo man to z glowy prawde mowiac. A potem, jak juz niania zaczela u nas pracowac, to glupio tak prosic o okazanie dowodu.
      3. Niania sama sobie cos przynosi. Moze tez u nas cos ugotowac jesli ma ochote, a Tymon jej na to pozwala (spi albo sie bawi). Ale raczej nie gotuje u nas. Widze, ze przynosi sobie jakies przegryzki, a prawdziwy obiad je dopiero w domu (po 18, bo wtedy konczy u nas prace). Jesli ja coś ugotuję, to proponuję jej, żeby się poczęstowała jak ma ochotę. Czasami korzystawink
      4. Bo Tymon się na jej widok uśmiechał, bo nie bała się naszego kota... Bo jak przyszła do nas po raz pierwszy, naprawdę starała się nawiązać kontakt z Tymonem. I udało się jej niemal od razusmile
      5. Z wiekiem było tak: Ja chciałam starszą panią, a Bartek chciał młodą dziewczynę. Niestety starsze i doświadczone nianie słono sobie liczą. Więc postanowiłam się przełamać i spotkać się z kilkoma młodymi dziewczynami. No i Gosia tak się nam spodobała że już więcej nie szukaliśmy. No i póki co jesteśmy bardzo zadowoleni. Dziewczyna jest miła, mądra, opiekuńcza... Do tego jest kreatywna jeśli chodzi o bawienie się z Tymonemsmile
      • pasikonik10 Re: Niania- pytania techniczne... 29.06.07, 22:53
        a ile ma lat?
        Bo ja się właśnie przełamuję w strone młodszych. Bo sobie myślę ze znajdę taką
        co będzie miała siłę i ochotę turlac się z Majką po podłodze.. A w piaskownicy
        robić babki a nie siedzieć z innymi pańciami na ławeczce... smile
        Ale problem mam- bo z drugiej strony te starsze wydają się miec więcej
        doświadczenia?
        • tiuia Re: Niania- pytania techniczne... 01.07.07, 22:02
          Gosia ma 22 lata. To jej pierwsza praca.
          Myślę że jak spotkasz taką osobę, co do której będziesz pewna, że to ta
          właściwa, to nie będziesz się wahać. Może się okazać, że trafisz na miłą starszą
          panią. Ale nie wykluczaj młodszych. Młode po pierwsze nie są tak łase na kasę,
          po drugie ponieważ nie mają doświadczenia to starają się bardziej, po trzecie
          słuchają tego co im się mówi, i się do tego stosują (panie z doświadczeniem mają
          swoje racje i wydaje mi się, że niełatwo je przekonać do innego postępowania - a
          sposób wychowywania dzieci zmienia się co parę lat, i to co stosowały nasze mamy
          w wychowywaniu nas, teraz bywa nieaktualne). Poza tym są sprawniejsze fizycznie.
    • tuniatunia Re: Niania- pytania techniczne... 30.06.07, 15:20
      Ja jestem w polowie drogi jezeli chodzi o zatrudnienie niani, ale mam pare uwag:

      pasikonik10 napisała:

      > 1. spisywałyście jakąs umowę z nianią?- niania miałaby rozpocząc pracę od
      > września a znależć chciałabym ją w lipcu...A jak mi kobitka pryśnie do tego
      > czasu???

      Umowa ma swoje zalety, oczywiscie. Ale trzeba pamietac takze o roznych innych
      konsekwencjach, np. pisemna umowa stanowi dowod nawiazania okreslonego stosunku
      prawnego. Za tym ciagnie sie cale pasmo zobowiazan publicznoprawnych, typu
      kwestie ZUSowskie, podatkowe itd. Wszystko zalezy oczywiscie od rodzaju umowy.
      (praca/uslugi/zlecenie).

      > 2. Spisywałyście dane z dowodu?

      Uwazam osobiscie to za koniecznosc. Tak na wszelki wypadek, ktory mam nadzieje
      nigdy sie nie zdarzy.

      > 3.co z wyżywieniem niani? W koncu często przychodzi na 7 godzin i więcej- ma
      > przynosić kanapki??

      To rzeczywiscie istotne. Ja nie mam jeszcze pomyslu. Natomiast kwestia moze byc
      drazliwa - moja kolezanka miala nianie, ktora bez pytania wyzerala im jedzenie z
      lodowki i innych miejsc. Zero powsciagu - kiedys kolezanka upiekla wieczorem
      tort na urodziny meza, ktore byly nazaujtrz - wtedy tez mieli swietowac. Rano
      przyszla niania i rozkroila sobie torciak wpierdzielajac kilka kawalkow. Dramat.

      > 4.co Was skłoniło do zatrudnienia właśnie tej a nie innej osoby?

      Ja sugerowalam sie przede wszystkim:
      - reakcja coreczki
      - stosunkiem kobiety do malej
      - swoim instynktem

      > 5. sugerowałyście się przy wyborze wiekiem czy nie miał on zadnego
      > znaczenia...?

      No mysle, ze trzeba unikac skrajnosci. Nastolatka w przewazajacej liczbie
      wypadkow nie ma wystarczajacego doswiadczenia oraz - bywa ciezko z
      odpowiedzialnoscia i "mysleniem". Z kolei starsze panie moga nie miec juz sily
      na ganianie za wszedobylskim i ruchliwym dzieciakiem, czy chociazby - na
      noszenie go gdy jest taka koniecznosc.

      Tunia
    • tatko1 Re: Niania- pytania techniczne... 30.06.07, 21:54
      umowy nie spisywałam, jeśli zamierzasz opłacać za nianię składki zus i podatki
      to możesz spisać. Najczęściej umowy są ustne. Dobrze, ze masz więcej czasu
      -najlepiej wykorzystać go prosząc żeby ew.przyszła niania przyszła parę razy do
      was do domu po 2-3 godz już teraz a nie w końcu sierpnia,choćby pod pretekstem
      żeby się zapoznała z obowiązkami a dziecko się przyzwyczaiło. Wtedy będziesz
      miała czas przyjrzeć się jej jak postępuje z dzieckiem i też - ważne jak się
      dogadujecie, czy będzie ciebie słuchać. Zatrudniasz, płacisz i masz prawo mieć
      jakieś wymagania, niania pracuje u ciebie na twoich warunkach - jeśli jej to
      oczywiście odpowiada, a nie według swojego widzimisię. Ja ostatnio szukałam
      opiekunki, dałam ogłoszenie w lokalnej gazecie, miałam mnóstwo telefonów i
      chętnych, z paroma paniami umówiłam się na rozmowę zwł z takimi co już się
      opiekowały cudzymi dziećmi. Młodych dziewczyn 18-20 lat nie brałam pod uwagę bo
      w ich wieku miałam zielono w głowie i przypuszczam, że niewiele z nich jest
      odpowiedzialnych, a zresztą większość szukała pracy tylko na wakacje. Na
      rozmowach kwalifikacyjnych szukałam takiej, dla której nie jest hańbą na honorze
      pomóc przy czymś w domu( utrzymaniu bieżącego porządku, pozmywanie, odkurzenie),
      najczęściej wykwalifikowane opiekunki mówiły że one zawsze były "tylko do
      dziecka". Odrzuciłam te, co się przechwalały, że wystarczy im jeden dzień na
      zapoznanie się i mogą od razu następnego dnia zacząć pracę i dadzą sobie
      swietnie radę (po prostu uważam, że dziecko zostawione na caly dzień z obcą
      dotąd osobą moze się po prostu bać).
      Przyjęłam do pracy starszą babcię, dosyć sympatyczną i gadułę, jednak po 2
      dniach rozstałyśmy się na szczęście bo się okazało, ze ona nie ma pojęcia co się
      robi przy małym dziecku (1rok 2 mies)chociaż się przechwalała jakie ma
      doświadczenie.
      Obecnie od kilku dni przychodzi do nas fajna pani w średnim wieku, która nie
      pracowała jako niania, zatrudniłam ją bo najlepiej mi się z nią rozmawiało
      spośród innych kandydatek. Jak narazie przerosła wszelkie moje nadzieje i
      oczekiwania bardzo na plus, chciałabym bardzo żeby potem też było dobrze. Z
      plusów - jest bystra, bez pokazywania stara się odgadnąć czego dziecko
      potrzebuje, kiedy jest głodne, śpiące itp, szybko i chętnie się uczy, jest
      ostrożna i przewidująca. Dodam ,że jestem w pewnym sensie po przejsciach, bo
      wywaliłam (spoko-kulturalnie podziękowałam)poprzednią opiekunkę po kilku mies
      jej pracy , bo dosłownie nie odzywała się do mojego dziecka prawie wcale,
      dziecko bało się jej, bało się przebierania, przewijania, było smutne, mało
      mówiło itp.rzeczy, smutne ale prawdziwe. Powodzenia.
      • tuniatunia Re: Niania- pytania techniczne... 01.07.07, 10:38
        tatko1 napisał:

        > umowy nie spisywałam, jeśli zamierzasz opłacać za nianię składki zus i podatki
        > to możesz spisać. Najczęściej umowy są ustne.

        Tylko tak na marginesie - jak umowa jest ustna, to zasadniczo nie znaczy, ze nie
        ma obowiazkow fiskalno-zusowskich. Tylko po prostu jest mniejsze zagadnienie
        dowodowe i ciezej wytropic, niz gdy istnieje "fizyczny" dokument.

        Tunia
    • pasikonik10 Re: Niania- pytania techniczne... 01.07.07, 22:17
      Dziękuję za wszystkie sugestie.
      Tak jak pisałam zaczynam sie skłaniać w kierunku młodszych, roześmianych
      dziewczyn którym "się chce"..
      Mam jeszcze jedno pytanie:
      Czy w jakiś sposób sprawdzałyście nianię?
      Pytam bo własnie przez to rozstałam się z jedną panią, która miała rozpocząc
      pracę od września( zadzw. moja mama ze niby szuka opiekunki i pani jak
      najbardziej wyraziła chęć spotkania i poznania wyimaginowanej córeczki- wiec
      szukała nadal pracy mimo ze byłyśmy umówione).
      Kamerka w misiu? Zaglądnięcie do mieszkania w czasie pracy?
      (nie chciałabym abyście mnie żle zrozumiały- nie chodzi mi o monitoring pracy
      niani ale o 100% MOJą pewność ze małą zostawiam w dobrych rękach)
      • bacia14 Re: Niania- pytania techniczne... 02.07.07, 11:13
        Cześć, od miesiąca zatrudniam nianię do mojego 7-mies synka.
        Ma 34 lata, jest pierwszą osobą z którą rozmawialiśmy i się od razu udało. Jest
        bardzo szczerą osobą, otwartą, umie zająć sie dzieckiem i rozbawić je, ma
        doświadczenie z dziećmi i ma swoją 2 letnią córkę. Ważne było dla nas, że
        poszliśmy do niej na 2 spotkanie-możesz zobaczyć, czy ma czysto w domu, ogólnie
        kim jest mieszkanie zawsze dużo mówi o właścicielu.
        Spodobało nam się i zostałą. Mały cieszy się na jej widok, pięknie je, jest
        zadbany i czyściutki jak go po pracy odbieram z rak niani.
        Mąż kilka razy w pierwszych dniach wpadł do domku pod jakimś pretekstem,
        zresztą zaznaczaliśmy już podczas rozmw że jego praca często pozwala mu
        zaglądać do domu w trakcie i to robi, więc niania nie była zaskoczona i nie
        czuła się zaszczuta. Poza tym pozwalam jej na dowolność pod wzgl karmienia
        malucha-wwybór czy kasza, czy owoce, wybór godzin. Teraz ja zaczynam się jej
        pytać o której maluch śpi i je...
        Niania z napojów uinas korzysta do woli ciepłych i zimnych. Jedzenie nie
        ustalaliśmy, ale ona sama przynosi sobie jedzenie.
        Poza tym zawsze sprząta po sobie i maluszku, jestem zadowolona i dodam, ze jej
        uposażenie to 60 % tego, co życzyły sobie Pani które wczesniej do nas
        dzwoniły!!!
        • naatap Re: Niania- pytania techniczne... 01.08.07, 11:54
          Nasza niania jest z nami 1 miesiąc. Nie mielismy zbyt wielu ofert, szukalismy
          tylko wśród znajomych i tylko ona nas chciała, tzn tylko ona mogła w godzinach
          6- 15, tylko ona chciała przychodzić do nas a nie przynosić dziecko do siebie.
          Ma 54 lata. Z wrażenia, ze czas goni (szłam do pracy) zapomiałam sprawdzić czy
          pali (okazało się, że tak ale zarzeka sie, że tylko na spacerze), nie
          sprawdzałam dowodu (ale wpadłam niespodziewanie do niej do domu), nie
          spisywałam umowy bo nie chę mieć nic do czynienia z ZUSem.Pani chyba lubi naszą
          córeczkę z wzajemnością, mała jak ją widzi cieszy się jak nagi w pokrzywach i
          to jest główny plus. Było kilka minusów ale pomalutku docierałyśmy się.
          Pani ma siłę małą nosić i turlać się z nią po podłodze. Mam nadzieję, że tak
          jest również w godzinah mojej pracy ale nie sprawdzałam tego, nie nagrywałam i
          nie podglądałam, ale przyznaję, że chętnie bym to zrobiła (nie mam
          sprzętu).Uważam, ze najważniejsze jest zdrowie psychiczne i fizyczne dziecka a
          nie rozważanie czy postępuję etycznie.
    • pasikonik10 Re: Niania- pytania techniczne... 03.07.07, 22:48
      moze jeszcze jakaś mama się wypowie............?
    • joanna_poz Re: Niania- pytania techniczne... 01.08.07, 13:02
      witam,
      my mamy nianię jedną i tę samą od ponad 2,5 roku i zostanie już z nami poki nie
      zdecydujemy się na przedszkolesmile.

      1) umowy nie spisywałyśmy, gdyż nie zatrudniam jej z zusem, podatkiem itp. my
      tez nianię znaleźlismy ponad miesiąc przed rozpoczęciem jej pracy i na zasadzie
      obustronnego zaufania, ze żadna ze stron drugiej nie "wyroluje", umówiłysmy się
      co do terminu rozpoczecia pracy.
      2) danych z dowodu nie spisalismy. w sumie nawet się planowaliśmy, ale w końcu
      nie zrobilismy tego.
      3) nasza niania przynosi sobie swoje jedzenie. pozwalamy jej korzystac z
      naszego, ale jest w tej kwestii dość zasadnicza i uparta i przynosi sobie nawet
      swoją wodę mineralną i herbatęsmile
      4) telefonicznie zweryfikowałam odmownie 99% kandydatek. jeśli ktos pytał na
      dzien dobry ile zarobi, a na pytanie czy dojazd do nas nie będzie problemem
      robił zdziwioną minę, o co chodzi, bo nawet nie zadał sobie trudu sparwdzic
      gdzie mieszkamy (za miastem)to się nawet nie umawiałam na spotkanie. Spotkałam
      sie tylko z 2 kandydatkami i obie oceniałam pozytywnie. Ta niania, która
      wybraliśmy miała 28 lat i już od 4 lat pracowała jaka opiekunka. Wydała mi się
      sympatyczna, otwarta, szczera - po prostu osoba, z która sama miałam ochotę się
      zaprzyjaźnić. Skontaktowała mnie ze swoimi poprzednimi pracodawcami, którzy
      bardzo obszernie opowiedzieli mi o jej pracy u nich i dali jej naprawde świetne
      referencje. Te dwie sprawy przewazyły o jej zatrudnieniu.
      Z perspektywy czasu widzę, że młody wiek naszej niani jest duzym plusem w
      porównaniu z nianiani- emerytkami. Po pierwsze dopisuje jej zdrowie i energia
      (u 2 moich znajomych nianie starsze panie porezygnowały z pracy, bo odezwały
      sie choroby i okazało sie że opieka nad biegającym maluchem to nie jest
      spokojna praca). Zblizony wiek do naszego sprzyja wzajemnemu porozumieniu - po
      prostu się zaprzyjaźniliśmy.

      Pozdrawiam,
      Joanna
    • misiamama Re: Niania- pytania techniczne... 01.08.07, 15:38
      Hej
      Ja mam tę samą nianię od 3,5 rokuwink Starszy już idzie do przedszkola, a młodszy
      (4 mies.) traktuje ją już jak pełnoprawnego członka rodziny. Odpowiadając na
      Twoje pytania:
      1. Umowy nie spisywałam. Co Ci da ta umowa, jesli niania się rozmysli?
      Pójdziesz do sądu? przecież nie zmusisz do pracy kogoś, kto się rozmyśli.
      Pewnym zabezpieczeniem może być szukanie niani przez agencję (agencja znajdzie
      Ci nową), ale generalnie na "pryśnięcie" nie ma lekarstwa. Warto natomiast
      spisac "zakres obowiązków" - czyli godziny pracy, jedzenie, picie, chodzenie na
      spacery (np., że minimum 2 x dziennie po 2 godz., chyba że temp. poniżej
      xstopni albo deszcz itp), co z urlopem (czy niania ma własny urlop, czy tylko
      podczas waszego urlopu ma wolne, płacicie jej wtedy czy nie), i w ogóle zasady
      płatności - czy stała pensja, czy za godziny, ew. inne obowiązki tyypu
      sprrzątanie, zakupy. Chodzi o ustalenie zasad, któe będą jasne dla obu stron,
      na wypadek amnezji opiekunki lub waszejwink Co do ZUS i pozostałych składek na
      ubvezp. społeczne, to forma pisemna faktycznie pomaga dowodowo, ale gdyby
      niania się uparła, to teoret. mogłaby Was pozwać o ustalenie stosunku pracy
      również bez takiego dokumentu. Natomiast wątpliwe, żeby tak zrobiła, bo sama
      niewiele zyska, a poniesie odp. podatkową (a może też stracić rentę lub część
      emerytury).
      2. Dane z dowodu _oczywiście tak_. Spisz bezwzględnie, spytaj czy to aktualny
      adres sprawdź czy tam mieszka. Spisz faktyczny adres (jeśłi się różni od tego w
      dowodzie). Wyobrażasz sobie, gdyby - odpukać - cokolwiek, że nawet nie
      potrafiłabyś powiedzieć, kto zajmowął się Twoim dzieckiem?
      3. My od razy ustaliliśmy, że niania korzysta z wody (mineralnej, tudzież z
      czajnika), natomiast herbatę, kawę, i co tam chce przynosi sobie sama. Spędza u
      nas 10 godz. dziennie, przynosi kanapki, jogurt, owoce, muesli. Czasem spyta,
      czy może się czymś poczęstować (najczęsciem mlekiem do muesliwink, zawsze
      częstuję ją ciastem, jesli mam. Obiadami nigdy nie częstowałam, nie proponuję
      ani ona nie pyta.
      4. Miała w chwili zatrudnienia 50 lat - w pełni sił, ale z dużym doświadczeniem
      (odchowała własnych synów). Uprzejma, zadbana, potrafi się wysłowić, znała dużo
      zabaw, piosenek. Nieźle nawiązała kontakt z malcem. Aha, powiedziała, ze nie
      boi się przywiązać i pewnie pokocha nasze dziecko, pokazała też album ze swoją
      poprzednią podopieczną, a druga najpoważniejsza kondydatka oświadczyła, że się
      nie przywiązuje do dziecka, bo od tego jest mama (!)
      5. OD poczatku szukaliśmy osoby z doświadczeniem(powyżej 40 lat), tak żeby
      miała odchowane własne dzieci i nie zaszła z nagła w ciążęwink Sama dorabiałam
      jako opiekunka na studiach i wiem, że byłam dość kiepska, z braku doświadczenia
      z dzieckiem właśnie.
      pozdr.
    • amy33 Re: Niania- pytania techniczne... 05.08.07, 01:05
      do listy pytań technicznych możesz dozucić jeszcze pytanie o podglądanie kamerą
      jak niania się sprawuje będąc sam na sam z maleństwem. tu jest wątek (na którym
      obrywam po uszach za sam pomysł...):

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=66735507&v=2&s=0
Pełna wersja