4 m-ce i boi sie obcych?

16.06.03, 16:09
Witam,
moja corka skonczyla wlasnie 4 mce. Od tygodnia nagle zaczela bac sie
obcych. Toleruje tylko mnie , meza i siostre. Nawet babcie, ktora dobrze zna
nie wita usmiechem, a po wzieciu na rece placze. Czy to nie zawczesnie na
strach przed obcymi- myslalam, ze ten moment to przelom 7/8 mca?
A jak Wasze maluchy?
    • doris73 Re: 4 m-ce i boi sie obcych? 16.06.03, 19:23
      U mnie w tym samym wieku bylo to samo, bylam przerazona bo lada chwila mialam
      isc do pracy a mloda z nikim nie chciala zostac! Nawet do babci z ktora do tej
      pory przebywala czula wrogosc. Zanosila sie placzem, krztusila sie i trwalo to
      z 2 tygodnie po czym samoistnie minelo (na szczescie). Miejmy na dzieje, ze u
      Ciebie to tez jest chwilowe.
      • kamabs Re: 4 m-ce i boi sie obcych? 16.06.03, 20:43
        Dziekuje Doris, troche mnie pocieszylas. Ja co prawda wracam do pracy za 2
        mce, a mala ma zostac z opiekunka i juz mam stracha... Mam nadzieje, ze jej
        minie.
    • aniawroclaw1 Re: 4 m-ce i boi sie obcych? 16.06.03, 22:40
      Moja córcia ma prawie pięć miesięcy i również zaczęła reagować na obcych
      podkóweczką a potem płaczem. Tylko, ze ja wracam już za tydzień do
      pracy...brrrrrr...
    • gag10 Re: 4 m-ce i boi sie obcych? 17.06.03, 10:59
      Mój synek też w tym okresie, a właściwie nawet wcześniej bo ok. 3 miesiąca
      zaczął bardzo źle reagował na obcych, nie dawał się wziąć na ręce nikomu oprócz
      mnie i męża. Czasami dochodziło do tego że reagował strasznym płaczem nawet jak
      uśmiechnęła się do niego babcia. Doszło do tego że wysłuchiwałam komentarzy
      jaki on dziki i jakie będziemy mieć z nim problemy, bo on z nikim nie zostanie
      nigdzie nie będziemy mogli wyjechać itp. A ja się przekonałam że on po prostu
      nie lubił jak ktoś go z rozpędu po wejściu „atakował”. Rozumiesz, na pewno też
      przez to przechodzisz jak to każdy jak tylko wejdzie pędzi do maluszka,
      zaczepia, próbuje całować i nie daje mu chwili na oswojenie się. Ja żeby się
      tego wystrzec i nie narażać synka i siebie na stres po prostu od razu
      uprzedzałam gości żeby dali mu spokój dopóki się do nich nie przyzwyczai i to
      trochę pomogło. Nic się jednak nie sprawdziło z przewidywań „dobrych” doradców,
      mały poszedł do żłobka jak miał 4 miesiące, tam nie płakał, jak miał 5
      wyjechaliśmy na 3 tygodniowy urlop –tez bez problemów, a teraz ma 17 miesięcy
      jest pogodnym chłopczykiem, toleruje osoby które zna ale nadal nie lubi jak
      ktoś go atakuje zaraz po wejściu, wtedy się wyrywa i wścieka i wcale mu się nie
      dziwie bo chyba mało kto lubi być na siłę zagłaskiwany. Aha kryzysu 8 miesiąca
      nie przechodziliśmy. Tak więc nie martw się wszystko się ułoży prędzej niż
      myślisz. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was kciuki. G.
    • katarzynad29 Re: 4 m-ce i boi sie obcych? 17.06.03, 21:12
      U mnie było tak samo, bardzo bałam się jak mały zniesie opiekunkę,
      przyzwyczajalam go do niej ponad 3 tygodnie. A teraz się już nie boi i
      generalnie stał się ciekawszy ludzi, myślę że miesiąc z nianią wpłynał na
      niego pod tym względem bardzo korzystnie. Kasia
    • kikula Re: 4 m-ce i boi sie obcych? 22.06.03, 18:45
      Mój czteromiesięczny szkrab ma identyczne objawy. Z tym że wpada w histerię
      będąc w "obcym" mieszkaniu czyli u babci. Ostatnio moja wizyta skończyła się po
      40 minutach - pomimo tego, iż wzięłam ze sobą Jego ulubiony leżaczek i
      grzechotki histerii nie udało się zapobiec, każda próba zbliżenia sie babci do
      Małego kończyła sie strasznym płaczem... Natomiast w domu przyjmuje gości z
      chęcią, ale uprzedziłam juz wszystkich,że Mały ma trudny okres, więc ostrożnie
      z pieszczotami i głośnym guganiem mu nad uchem smile)
      Niestety nie jest to najgorszy problem - mój maluch zawsze uwielbiający
      spacery, nagle stał się ich wielkim przeciwnikiem - po prostu nudzi sie juz w
      głębokim wózku. Ostatnio nasze spacery trwaja po pół godziny czyli tyle ile
      mały pośpi , a potem oznajmia swoje niezadowolenie głośnym krzykopłaczem.
      Jedyna rzecz , która Go uspokaja to wzięcie na ręce - tylko, że wtedy nie
      mogłam prowadzić wózka - po prostu koszmar. Teraz chodzę na spacery z wózkiem i
      nosidełkiem na szelkach, jak maluch stwierdza, że nie ma ochoty już spać, to
      wkładam go do nosidełka i w ten sposób mam szansę jeszcze powdychać świeżego
      powietrza lub chociaż w spokoju dotrzeć do domusmile). Jestem ciekawa ile ten
      okres potrwa? (pewnie tak długo, aż będzie mógł korzystac ze spacerówki
      i "oglądać świat")
    • kassik Re: 4 m-ce i boi sie obcych? 22.06.03, 21:42
      Mój mały też szybko zaczął reagować płaczem na obcych. Trochę mu przeszło jak
      zaczął siedzieć w wózku, może się teraz przyglądać ludziom. Ale nadal nie życzy
      sobie żeby obcy w autobusie mówili do niego lub dotykali (nistety to jest
      nagminne). Ja mu się nie dziwię, też nie lubię gdy ktoś jest nachalny. Jeśli
      Kacperek ma czas na zapoznanie się z daną osobą tzn ogląda ją sobie a ten ktoś
      nie zwraca na niego uwagi to jest dobrze, chyba że ma zły dzień. A ja jestem
      bliska wywieszenia na wózku kartki "Proszę nie dotykać. Dziecko to nie
      maskotka!!!!!!!!!!" smile
Pełna wersja