dtz
10.07.07, 10:19
Moja 10,5 miesięczne córka od 2 dni dostała obłędu na moim punkcie, nie mogę
zniknąć z jej pola widzenia, bo histeria w sekundę. Chodzę do pracy od 4
miesięcy, mała jest z opiekunką, od soboty jest z moją mamą , która dobrze
zna i lubi. Czasami pojękiwała jak wychodziłam, ale od niedzieli nie schodzi
z moich rąk. Co prawda jestem w pracy, ale podobno co chwilę wybucha płaczem.
Poradzcie co robić - wziąć urlop i z nią siedzieć, czy to pogorszy sytuację?
Na razie skróciłam godziny pracy, żeby wcześniej wracać - ale powiem
szczerze, że jestem b. zaniepokojona i nie bardzo wiem co robić, żeby małej
nie stresować.