alicja0
19.07.07, 02:09
W innym wątku przeczytałam kilka zdań na temat skuteczności NPR i znów
przypomniała mi się ulotka, którą kilka dni temu dostałam w przychodni
zdrowego dziecka.
Dostałam taki cały pakiet broszurek (fajna w tym jest miarka do mierzenia
stopy dziecka, polecam więc - jak dają, to bierzcie

)
W tym pakiecie była taka krótka ulotka - tabelka, zestawienie różnych metod
antyk i krótkie opisy, między innymi ich skuteczności.
I tu moja gorąca, słowiańska krew się zagotowała

)
Bo znów jakiś id.. pisze, że NPR ma niską skuteczność, a taka pigułka bardzo
wysoką.
Ja się grzecznie pytam: czy ktoś, kto łyka pigułkę: a. jak sobie przypomni
raz na jakiś czas, b. jak mu się zachce c. jak się boi o ciążę d. itp.
to czy wtedy pigułka ma bardzo wysoką skuteczność?
Sądzę, że zerową.
Podobnie NPR - jak się nie stosuje człowiek do ustalonych reguł tej metody,
to zawsze (jak każda inna metoda), ta metoda zawiedzie.
W przypadku restrykcyjnie stosowanej metody, NPR ma taką samą skuteczność co
pigułka anty. Dawno to ustalono, nawet koncerny produkujące środki antyk. to
czasem piszą na swoich ulotkach, dodając oczywiście, że trudno stosować NPR,
bo przecież nie będą z wiadomych względów zachęcać.
Dlatego wkurza mnie, jak ktoś pisze ewidentne kłamstwo czyli pisze o kilku
metodach nie stosując do wszystkich takich samych kryteriów.
Albo piszemy jaką mają skuteczność przy stosowaniu się do reguł twórców tych
metod, albo piszemy co będzie, gdy nie zastosujemy się do tych reguł - czyli
można się domyśleć, że skuteczność będzie dla wszystkich taka sama.
Ja rozumiem, że można pisać, iż NPR wymaga większej wiedzy, może ciut
większej konsekwencji jeśli chodzi o systematyczność, zapewne więcej wymaga
jeśli chodzi o wstrzemięźliwość płciową w ustalonych okresach czasu, ale
niech nie piszą, że jej skuteczność jest niska, gdyż metoda sama w sobie jest
skuteczna i wiele osób to potwierdzi. Ci, którzy stosują ją "na oko", to mają
wpadki podobnie jak ci, co stosują w ten sam sposób sztuczną antykonc.
Uff. ALe się wywściekałam

))
Najbardziej wkurza mnie to, że tak pisze się w wielu poradnikach gazetowych,
ulotkach itp. dla kobiet, świadomie wprowadzajac je w błąd, bo chodzi o
reklamę środków antyk a nie o jakąs obiektywną informację, ale kobietom w
głowach wdrukowuje się info, że NPR to albo jakaś potwornie skomplikowana
metoda do stosowania w optymalnych warunkach, albo zupełnie nieskuteczna
metoda.
Moim zdaniem, najwygodniej uczyć się jej, gdy ma się w planach jeszcze
posiadanie dziecka, bo wiadomo, że ewentualna pomyłka w metodzie, może
skutkować ciążą, a więc lepiej mieć ten komfort, że tzw. wpadka nie będzie
traumą. Nie chcę dyskutować nad tym, jak trudno stosować tą metodę itp.
Chodziło mi w tym wątku, że podają kobietom przekłamane informacje świadomie
i to po prostu mnie wkurza

))
A potem czytam w innym wątku, że NPR ma niską skuteczność. I skąd ta "wiedza"?
Z podobnych jak wyżej ulotek, gazetek i doświadczeń znajomych znajomych, co
to stosowali metodę "tak mniej więcej".
Jak ja stosowałam NPR mniej więcej, to po pół roku zaszłam w ciąże

)
Ale ja to chciałam, a i tak nie zaszłam w ciążę od razu

)