orzechy, cytrusy, miód????

21.07.07, 00:52
WITAM, MAM PYTANIE O KARMIENIE PIERSIĄ...
CZY CYTRUSY ORAZ ORZECHY NALEŻY DEFINITYWNIE WYELIMINOWAĆ Z DIETY, CZY MOŻNA JEŚĆ
OBSERWUJĄC DZIECKO/ LUB WPROWADZIĆ DO DIETY GDY DZIECKO OSIĄGNIE PEWIEN WIEK?
A MIÓD? CZY TO, ŻE ZABRONIONY NIEMOWLAKOM, OZNACZA, ŻE NIE MOŻE SIĘ ZNALEŹĆ W MLEKU
MATKI?
Z GORY WIELKIE DZIEKI!!!!
    • noovaa Re: orzechy, cytrusy, miód???? 21.07.07, 07:22
      cytrusy mozesz spróbować, nie wiem jak z orzechami ale ja próbowałam jeść
      wszystko wink ... np. mleczko koksowe
      • pppolonistka Re: orzechy, cytrusy, miód???? 21.07.07, 07:44
        Przy pierwszej córce jak debilka bałam się jeść cokolwiek.Przy drugiej
        olałam.Jem wszystko,na co mam ochotę.Efekt?Druga lepiej się rozwija.Wniosek
        sama wyciągnij.Po co się katować,jeśli rodzice dziecka nie są alergikami?
        Przesada z tymi dietami matek karmiących.
        • aga55jaga Re: orzechy, cytrusy, miód???? 21.07.07, 14:26
          pppolonistka napisała:

          > Przy pierwszej córce jak debilka bałam się jeść cokolwiek.Przy drugiej
          > olałam.Jem wszystko,na co mam ochotę.Efekt?Druga lepiej się rozwija.Wniosek
          > sama wyciągnij.Po co się katować,jeśli rodzice dziecka nie są alergikami?
          > Przesada z tymi dietami matek karmiących.

          Nie sądzę aby twoja dieta miała istotny związek z rozwojem dziecka smile Jednak
          gdybyś miała dziecko alergiczne (nie ma tu znaczenia czy ty z partnerem nimi
          jesteście czy też nie - takie ryzyko istnieje zawsze, wszak to choroba
          cywilizacyjna) faktycznie twoja dieta mogłaby mieć wpływ na rozwój.
    • kaeira Re: orzechy, cytrusy, miód???? 21.07.07, 12:31
      Na pewno, to warto cytrusy i orzechy (a konkretnie głównie orzeszki ziemne,
      które nie są prawdziwymi orzechami) jesli w rodzinie są alergie pokarmowe.

      Tu masz wypowiedz eksperta, położnej, konsultantki laktacyjnej Moniki
      Staszewskiej z forum Karmienie Piersią:

      "Kobieta karmiąca może jeść wszystko. Mało tego dobrze żeby miała jak
      najbardziej urozmaiconą dietę. Fakt, nie ma ani stuprocentowo pewnych
      produktów, ale na szczęście nie ma tez takich na sto procent niebezpiecznych,
      dlatego nie ma sensu ograniczenie diety na wszelki wypadek. Tym bardziej, że w
      randomizowanych badaniach widać, że dieta na wszelki wypadek nie ma żadnego
      wpływu na wystąpienie alergii na przykład. Dieta jest potrzebna dopiero, jeśli
      zauważamy u dziecka niepokojące objawy, a i wtedy nie zabieramy wszystkiego
      tylko stopniowo ograniczamy kolejne grupy produktów. Właściwie tylko w
      rodzinach obciążonych alergią proponuje się, żeby kobieta po porodzie stopniowo
      rozszerzała dietę- metoda przez 3-5 dni po jednej, dwie nowości."

      Co do miodu, p. Monika poleca herbatki z miodem dla przeziębionych karmiących,
      więc to raczej nie problem.

      Jak masz jeszcze pytania, zachęcam do forum Karmienie piersią.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
Pełna wersja