belgrade
25.07.07, 15:10
Witam,
jestem w 8. mc. Kupiłam w róznych second handach i komisach sporo ubranek dla
mojego maluszka (body, koszulki, pajacyki itp), z myślą o tym, że szybko z
nich wyrośnie i nie ma sensu wydawac majatku na takie zakupy. Teraz
zastanawiam sie jednak czy dobrze. Wszystko prałam dwa razy, najpierw w
normalnym proszku w temp. 40 st, pózniej w nieuczulającym w 60 st. Na koniec
wszystko wrzucałam na chwile do garnka z gotującą się wodą, by wyparzyć te
ciuchy. Po wyschnieciu wszystkie ciuszki wnikliwie prasowalam gorącym
zelazkiem. Ale wyczytalam gdzies, ze takich bieliznnianych rzeczy dla ledwo
urodzonego dziecka w ogole nie powinno sie kupować w używanych sklepach,bo
jak poprzedni dzieciak mial chorobe zakaźną albo biegunke - to zarazki moga
tam jeszcze być. Teraz nie wiem, co robic. Biegac po sklepach? Wywalic
wszytsko co kupilam w second-handach? Czy te moje działania (parzenie w
gotującej sie wodzie, gorące żelazko) wyeliminowały zarazki z tych ubranek?
Co myślicie? Please, napiszcie, pozdr.