loona28
03.08.07, 12:07
Pytanie jak w temacie. Moja 2-tygodniowa coreczka wlasciwie robi ze mna co
chce, spi, je, baraszkuje w najdziwniejszych porach dnia i nocy. Z jednej
strony twierdzi sie, ze to norma w przypadku tak malego dziecka, z drugiej
strony podkresla sie, ze dziecku jak najszybciej trzeba starac sie narzucic
pewne przyzwyczajenia, tzn. starac sie karmic w miare regularnie, kapac o
ustalonych porach, uczyc spac w lozeczku. No i sama juz nie wiem jak
postepowac. Dla mnie ona jest poki co za malenka bym miala odwage ja po
prostu wstawiac do lozeczka o okreslonej godzinie czy czekac do wyznaczonych
godzin karmienia oraz ignorowac napady placzu np. w nocy, kiedy wiem ze ma
sucho i ze byla niedawno karmiona. Efekt jest taki ze malenka laduje u mnie
na rekach albo spi na mnie i wtedy jest spokojna (a ja oczywiscie padam na
pysk ze zmeczenia). Karmie ja piersia na zadanie wiec oczywiscie nie mowie tu
o twardym trzymaniu sie godzin jedzenia, tylko o tym by starac sie w miare
utrzymac regularne 2-3 godzinne odstepy, karmic min. 8 razy na dobre i nie
trzymac dziecka przy piersi dluzej niz 30 min. (ogolne zalecenia poloznej).
aha, jesli chodzi o karmienie to poki co walcze (ze soba i z nia) zeby karmic
piersia, i chyba wychodzi nam to coraz lepiej. Ostatnio pisalam o tym na
forum (watek - czy dokarmiac butelka 10-dniowe dziecko) - niestety, nie moge
odnalezc tego watku

a chcialabym bardzo podziekowac mamom, ktore
podpowiedzialy mi co nieco i podniosly wtedy na duchu. No wiec podalam jej
butelke, kilka razy na noc, raz w dzien kiedy musiala wyjsc. Jadla chetnie i
spala po niej jak zabita, ale i tak woli piers, wiec poki co butlke traktuje
jak ostatecznosc.
No ale wracajac do tematu: kiedy Wy zaczelyscie takie prawdziwe wychowywanie
swoich bobasow, czyli zaczelyscie wprowadzacim jakis staly rytm dnia, gdzie
znalezc zloty srodek, gdzie szukac informacji na ten temat? Bo ja juz krecka
dostaje od nadmiaru sprzecznych informacji-ksiazki, net, mama, tesciowa,
polozna - ile zrodel tyle podejsc...
PS.