Nie rozumiem mojego Maleństwa;(

06.08.07, 19:27
Jestem załamana. Moj 10 dniowy Arturek jest ślicznym i kochanym Dzieciątkiem,
jednak gdy zaczyna płakać, to nie wiem co mam robićsad. Naczytałam się ksiązek
i poradników o języku niemowląt i ich sposobach komunikowania się, niestety
swojego dziecka nie jestem w stanie rozszyfrowaćcrying
Maluszek potrafi ssać pierś 40 min i nie marudzić, lub ciągnąć 5 i zaczynać
się denerwować puszczając pierś otwierając buźkę i nerwowo nią machając nie
łapiąc jej. Czasami się naje w ciągu 20 min i zasypia, a czasem je i pół
godziny, a potem płacze i nie jesteśmy w stanie go utulić. Nie pomaga noszenie
na rękach, ani odkładanie do łóżeczka. Potrafi tak płakać nawet pół godziny,
po czym zasypia zmęczonysad
Nie wiem co mam robić i gdzie popełniamy z mężem błądcrying
jaka jest najmniejsza częstotliwość karmienia na żądanie?
Czy powinniśmy robić mu jakieś określone przerwy między karmieniami. żeby
dostawał pełne posiłki?
Jak możemy go uspokoić, skoro śpiewy noszenia, ani zostawianie w spokoju
(oczywiście cały czas będąc przy nim) nie odnosi żadnego skutku. Powiem
jeszcze, że nie są to kolki. Miał je jak wrócił ze szpitala - nie był
odbekiwany:/, ale już mu minęły.
Może to normalne, że dziecko płacze?
    • tuniatunia Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 19:43
      Mysle ze niekoniecznie robicie cos zle (zakladam ze dzieciaczek jest zdrowy i
      pod kontrola lekarska). To przeciez jeszcze bardzo malenki czlowieczek - pewnie
      sam nie bardzo wie o co mu chodzi i czuje sie zagubiony. Dopiero sie
      przyzwyczaja i powoli wszystkiego uczy, tez jedzenia, spania itd. Nie przejmuj
      sie tez, ze jak placze nie wiesz o co chodzi. Te stwierdzenia, ze matka WIE
      DLACZEGO od razu to - moim zdaniem - bajka. Tego po prostu tez trzeba sie
      nauczyc. A do tego konieczny jest czas. Dajcie go sobie z mezem smile

      Co do karmienia piersia, czestotliwosci itd - nie jestem autorytetem bo bardzo
      krotko karmilam. Slyszalam jednak, ze na zadanie to znaczy doslownie na zadanie,
      niektore mamy twierdza, ze bylo to na poczatku niemal non stop... ech. Jezeli
      jednak masz watpliwosci czy malenstwo sie najada, to moze warto skonsultowac sie
      z doradca laktacyjnym, ewentualnie regularnie kontrolowac wage dziecka
      (zobaczysz czy wlasciwie przybiera, a wiec - czy sie najada). Mozna tez wazyc
      dziecko przed i po posilku (wiesz wtedy ile zjadlo). Tylko ze - jeszcze raz - to
      taki maly szkrabik, ze pewnie po prostu potrzeba troche czasu zeby doszedl do
      siebie po zmianie zajmowanego lokalu z brzuszka na świat smile

      Tunia
    • edytataraszkiewicz Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 20:20
      Nie ma naprawde powodu do obaw!Jestem mama 5-ecio miesiecznego
      Alexandra i tak jak Ty mialam duzo obaw kiedy synek sie urodzil.Nie
      wiedzialam co mu jest,kiedy plakal.Wiem jak mozna czuc sie czasami
      bezradnym wobec tak malej istotki...Nie mialam tyle cierpliwosci i
      szkoda mi bylo Olusia,ze moze sie nie najada wiec przeszlam na
      butelke...Okazalo sie ze z butelka jest tak samo:wiercil
      sie,plakal.Po paru tygodniach wszystko sie ustabilizowalo,synek raz
      zje wiecej,raz mniej.po prostu tyle ile potrzebuje w danym
      momencie.Tak malutki czlowieczek musi jesc na zadanie,przystawiaj go
      do piersi czesto,nie ma regol ile razy...Maluszek potrzebuje czasu
      aby sie przystosowac do otaczajacej Go rzeczywistosci...Uwiez mi ze
      Twoje obawy znikna niedlugo.I jeszcze cos:kochaj,tul swoje malenstwo
      jak najczesciej to owocuje...Wiem cos o tym...
    • avanitta Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 20:40
      Ja też nie umiałam rozszyfrować znaczenia płaczu mojej córki. Teraz
      wiem, że płacze bo ma kupę, bo chce spać, bo chce do mamy.
      Ale z takim maluszkiem to nic nie wiadomo. Może po prostu nie umie
      zasnąć a jest zmęczony... Jak moja córka płakała to przystawiałam ją
      do piersi i uspokajała się. Pomagało też wożenie w wózeczku,
      śpiewanie "lulajże Jezuniu", noszenie w nosidełku (szybko wtedy
      usypiała ale było to zabójcze dla kregosłupa}.
      Mnie lekarka mówiła, żebym robiła przerwy w karmieniu przynajmniej 2
      godzinne i żebym nie karmiła dłużej niż pół godziny. Ale przez to
      moja córka miała bardzo małe przyrosty wagi. A w pierwszym miesiącu
      kiedy karmiłam ją kiedy tylko chciała i jak długo chciała, przytyła
      kilogram. Poza tym jeśli dziecko mało zje matczynego mleka to
      szybciej to strawi. Inaczej jest w przypadku mleka sztucznego. Wtedy
      te przerwy między karmieniami są bardziej istotne. Na Twoim miejscu
      karmiłabym tak jak chce dziecko.
    • torianka Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 20:47
      Nie martw się, że nie rozumiesz jeszcze swojego maleństwa. Według mnie to bujdy,
      że matka "wie od urodzenia" o co chodzi jej dziecku. Musicie się dopiero siebie
      nauczyć.
      Dzieci płaczą - jest to po prostu ich sposób na komunikowanie się z otoczeniem.
      Zawsze przez ten płacz chcą coś wyrazić. Może to oznaczać różne rzeczy - mam za
      ciasną pieluszkę, jestem głodny, jestem za bardzo najedzony, noś mnie inaczej,
      uwiera mnie metka od ubrania, jest mi za zimno, za ciepło, przytul mnie...
      Książki i poradniki są fajne, ale teoria a praktyka mają się różnie do
      rzeczywistości (ja np. jestem teoretykiem i praktykiem od wychowania i rozwoju
      dzieci, znam mnóstwo różnych mądrych książek, a "w praniu" okazało się, że
      rzeczywistość z własnym dzieckiem jest kompletnie inna niż mogłoby mi się wydawać).
      "Karmienie na żądanie" oznacza, że dziecko samo decyduje kiedy chce jeść albo
      tylko possać cycusia smile Może to być nawet co 15 minut smile Jeśli obawiasz się czy
      dziecko się najada proponuję ci żebyś się przeszła do swojego ośrodka - każdy
      pediatra potraktuje poważnie twoje obawy i co najmniej - zważy malucha. Dużo
      twoich wątpliwości co do karmienia powinna rozwiązać też położna środowiskowa -
      powinna przyjść na wizytę patronażową. Wypytaj ją o wszystko co cię nurtuje.

      Myślę też, że nie popełniacie żadnych błędów. Wy uczycie się jak być rodzicami,
      a wasze dziecko jak sobie radzić w nowej rzeczywistości.

      No i jeszcze jedno - noś swoje maleństwo, przytulaj, mów łagodnie i uśmiechaj
      się do niego i postaraj się nie denerwować - twoje dziecko może jeszcze bardzo
      maleńkie, ale idealnie wyczuwa twoje emocje i reaguje tak samo jak ty.

      Powodzenia smile
      • goosiaa3 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 21:13
        moze malenstwo nie przystosowalo sie jeszcze do zycia na zewnatrzsmile
        zdaza sie to baardzo czesto..
        poczytaj troszke o zawijaniu melucha i najlepiej obejrzyj film "szczesliwe
        niemowle".
        Jest tam wlasnie techika zawijania w kokon co uspakaja dzieci i wiele porad dla
        świeżo upieczonych rodzicow ktorych malenstwa placza bez powodu. 5 podstawowych
        zasad ktore uspokajaja malenstwo to : zawiniecie (trzeba opanowac technike bo
        wbrew pozorom nie jest latwasmile, kolysanie, ssanie, szum i odpowiednie ulozenie
        polecam filmik
        • purple75 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 07.08.07, 19:53
          Czy mogłabyś mi napisac gdzie można obejrzec/kupic ten film?
          Z góry dziękuję za info.
    • maryna76 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 21:23
      Powiem tylko tyle że karmiłam przez pierwsze 10 dni non stop. Byłam u kresu sił
      psychicznych i fizycznych gdyz mały cały czas ssał i cały czas po odtawieniu
      płakał. Nie wiedziałam czemu. Po tym okresie okazało się że mam za malo pokarmu
      i mały po prostu był głodny. Więc najlepiej sprawdzić ile masz pokarmu. Może byc
      tez tak że tego pokarmu jest za mało ale po jakims czasie sie wykształci.

      powodzenia
    • mw144 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 21:36
      Na mój gust jest głodny. Moje starsze dziecko tak się zachowywało przez 2 tyg zanim ktoś mądry poradził dać butlę na noc. Przespała całą noc, potem była już dokarmianym, szczęśliwym niemowlęciem.
    • ila27 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 06.08.07, 21:50
      A próbowałaś suszarki do włosów? Jej szum może uspokoi maluszka, bo
      przypomina to co działo się w Twoim brzuchu. Na moją Niunię
      podzialało. Maleństwa lubią także być ciasno "opatulane" ale jeśli
      wasz dramat zaczyna się w trakcie jedzenia, to może nie być
      najlepszy pomysł.
    • filifionka7 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 07.08.07, 10:49
      Jest chyba coraz lepiejsmile.
      Arturka zaczęłam karmić na żądanie czyli średnio co godzinę po 10-15, a czasem 5
      min. przespał w nocy najpierw 4 godziny, potem pojadł 15 min, dostał smoka i
      zasnął na kolejne 3 godziny bez krzykówbig_grin.
      Od 6 do 9 nie spał tylko jadł i oglądał świat. Rozdarł się tylko na 5 min i
      słodko zasnąłsmile.
      Może nie będzie Mu ze mną tak źlewink...
      • seala1 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 07.08.07, 11:32
        karm go kiedy tylko będzie chciał, czyli u takiego malca oznacza czasem non
        stop.....niestety...Często jest tak ze pierwsze 3 miesiace to dla mlodej mamy po
        prostu nic innego jak "ogolny meksyk". ja nie mialam czasu na nic po prostu,
        Lena sie domagała noszenia, jedzenia i nie wiem już sama czego jeszcze. Mialam
        problemy z pełnmi piersiami, co noc po prostu całe mokre od mleka łózkowinkPo
        magicznych 3 miesiacach jej po prostu przeszło, świat okazał sie ciekawy
        wszystko lądowało w buzi, potrafiła się juz trochę zająć sama soba, zabawkami,
        przedmiotami codziennego uzytku wkładanymi do jej rączek. Wiem że jest Ci bardzo
        cięzko ale uwierz mi, przejdzie po jakims czasie samo i malec sobie poukłada
        rytm dnia i dostosuje go do swoich potrzeb. Tylko potrzeba na to dużo
        cierpliwości i czasu. Dostałam kiedys na tym forum te same rady i cierpliwie
        czekałam, chociaż czasem pytałam siebie "kiedy w końcu będzie normalnie".
        Dzisiaj LENA JEST POGODNA DZIEWCZYNKĄ, NOSIMY SIE DUŻO W CHUŚCIE A PO WYJĘCIU Z
        CHUSTY CÓRKA JUŻ NIE DOMAGA SIĘ TAK BARDZO RĄk, bo ma zaspokojona potrzebę
        bliskości. Może tez rozważ możliwość zakupu chusty?
        Pozdrawiam ciepło
      • ithilhin Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 07.08.07, 17:56
        teraz z kazdym dniem bedzie juz tylko lepiej.
        dogadacie sie.
        mi pomoglo zmienianie piersi, z ktorej karmie, co 3 godziny - to znaczy jesli od
        karmienia poprzedniego minela na przyklad godzina, a maly wyraznie chcial
        possac, to podawalm te sama piers, z ktorej jadl poprzednio. wtedy jadl wiecej
        mleka II fazy i najadal sie na dluzej.
    • kj32 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 09.08.07, 14:27
      Oczywiście, że będzie mu z Tobą dobrze. Moja Kaja ma teraz 6
      tygodni - coraz lepiej z każdym dniem ją poznaję a i tak czasami nie
      wiem o co chodzi - czego jej potrzeba. Pamiętam nasze pierwsze dni
      razem (tak około 2,3 tygodnie)i to jaka byłam często zagubiona. Też
      chcąc się dobrze przygotoać do bycia mamą min czytałam książki -
      język niemowląt też! I teraz sobie tak myślę, że poradniki są
      wartościowe i przydają się, ale mogą też powodować łzy, poczucie
      nieudolności i wzmagać bezradność. Ja na przykład zafiksowałam się
      na tym że dzieciątko od początku uczymy samodzielnego zasypiania -
      tak przecież wszystko jest ładnie opisane w książce- i kiedy Kaja
      nie potrafiła, NIE chciała wcale tak zasypiać to ja się czułam
      okropnie - bo pewnie ja coś robię nie tak, ja nie umiem, czy sie nie
      nadaję, nie sprawdzam. A potem odpuściłam sobie takie myślenie -
      staram się dawać mojej córeczce to czego ona potrzebuje i jeśli
      można stosować mądre wskazówki z książki. I jest mi w tym wszystkim
      o wiele lepiej - jej mam nadzieję też. Miałam taki moment kiedy
      poczułam że zaczynam ogarniać to nowe życie - tak koło miesiąca.
      Pozdrawiam i dobrej drogi z Waszym synkiem.

      Kaśka
      • dianaro Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 09.08.07, 15:00
        Dziecko na razie tylko przez płacz może wszystko przekazać.
        Kuba płacze dość często i nie widzę powodu zwłaszcza jak jest najedzony, wyspany
        i przebrany - w dodatku na rękach. Wtedy jeśli wiem, że zrobiłam wszystko co
        mogłam daję mu się wypłakać, bo widocznie musi tak być!!!
    • filifionka7 Re: Nie rozumiem mojego Maleństwa;( 10.08.07, 20:05
      Mnie ciągle ciężko dawać mu się wypłakiwac, ale czasami nic nie odnosi skutkusad.
      Serce mi się kraje i zazwyczaj ryczę razem z nim, ale wkładam go do łóżeczka i
      siedzę koło niego. Zazwyczaj po najgłośniejszym krzyku zasypia...
    • filifionka7 Szpital;( 10.08.07, 20:10
      A teraz na dodatek trafił do szpitalacrying
      Miał bardzo wysoką bilirubinę, która mu na szczęście spadła, ale podejrzewają
      infekcję dróg moczowych jakąś pałeczkąsad
      Jutro będą wyniki i dowiem się, czy wróci w poniedziałek do domku, czy będzie
      musiał zostać na antybiotykoterapii przez tydzień.
      Strasznie się bojęsad((
Pełna wersja