ile snu "dziennego" u 2 miesięcznego dziecka??????

12.08.07, 08:11
Moja mała w ciągu dnia śpi tylko 2-2,5 h między 11 a 14. Popołudniu
nie śpi tylko płacze. Zasypia o 20-21 wstaje 1-2 w nocy do jedzenia -
idzie spać potem 4,5 lub 6 pomarudzi / chce się bawić/ i drzemka
godzinna. Jak ją pezekonać do snu popołudniu. Boję się wychodzić z
nią popołudniu bo zamiast spaćpłacze i jest mi wstyd jak ludzie na
mnie patrzą jakbym małej robiła krzywdę. A jak idę do rodzinki - to
ciągle pytają " co jej jest" - niecierpię tego typu pytań- denerwują
mnie jeszcze bardziej. Skąd ja mam wiedzieć CO JEJ JEST - dziecko
czasami " lubi sobie popłakać. pozdrawiam
    • edit38 Re: ile snu "dziennego" u 2 miesięcznego dziecka? 12.08.07, 08:27
      Nie wiem czy to będzie działać ale spróbuj co jakiś czas "na siłę" uśpić małą
      tzn kołysząc w wózku, nosząc na rękach lu w jakiś inny sposób który działa na
      Twoje dziecko. Moja córcia również ma dwa miesiące i zasadniczo jest strasznym
      śpiochem ale czasami zdarzają się dni kiedy nie chce lub nie potrafi usnąć bez
      pomocy a przez to pod koniec dnia jest bardzo marudna bo zmęczona a uśpić się
      jej nie da bo prawdopodobnie "przetrzyma" spanie. Dlatego ja próbuję w takie dni
      usypiać ją nawet gdy nie wygląda na to że jest śpiąca.
    • kruszynka301 Re: ile snu "dziennego" u 2 miesięcznego dziecka? 12.08.07, 10:13
      qwe-10 napisała:
      dziecko
      > czasami " lubi sobie popłakać. pozdrawiam

      Bzdura. Moja córeczka podobnie jak Twoja prawie nie śpi w dzień (robi kilka drzemek po 10-20 minut). Rano potrafi godzinę wpatrywać się i słuchać mobila, w południe robimy dłuższy spacer, natomiast wieczorami chce musi przytulona do mnie lub męża - i wtedy jest szczęśliwa, "rozgadana" i spokojna.... Oczywiście, wiąże się to z tym, że jedno z nas jest "przyczepione" do kanapy, ale oboje uwielbiamy te chwile z córeczką. Może Twoja córeczka również potrzebuje bliskości?
      Nasza jeszcze od urodzenia nie znosi wózka, więc nosimy ją wszędzie w chuście - i pozycja kangurka to jest to, co nasze maleństwo lubi najbardziej. I NIE PŁACZE wogóle.

      Nie wierzę, że dziecko LUBI sobie popłakać - jeśli nie będziesz mogła poradzić sobie z płaczem, to zalecam jak najszybciej wizytę u lekarza.
      • aanikka Re: ile snu "dziennego" u 2 miesięcznego dziecka? 12.08.07, 10:56
        Bez przesady, nie dołuj dziewczyny. Nie ma nic złego w tym, że
        dziecko płacze popołudniami. Jest zmęczone nadmiarem wrażeń z całego
        dnia (odgłosy, widoki, zapachy itp.) i nie może sobie z tym
        poradzić. A jeszcze jak jest niewyspane, to i rozdrażnione. U nas
        przy pierwszym dziecku pomagało noszenie w nosidełku, przy drugim
        pozycja na lotnika albo na leżąco brzuszek w brzuszek z mamusią. Jak
        mały zaczął się przekręcać na brzuszek i spowrotem, a potem siadać,
        świat stał się dużo ciekawszy i dziecko spokojniejsze.
        • kruszynka301 Re: ile snu "dziennego" u 2 miesięcznego dziecka? 12.08.07, 11:22
          Jeśli jest tak jak pisze, że płacze całymi popołudniami, to coś jest nie w porządku - sporadycznie może się oczywiście zdarzyć, ale nie non stop - przecież to udręka i dla dziecka, i dla rodziców. Trzeba szukać przyczyny, a jeśli nie pomogą domowe sposoby (w naszym przypadku jest tulenie i głaskanie, bliskość, noszenie w chuście), to trzeba udać się do lekarza.
          • kaeira Re: ile snu "dziennego" u 2 miesięcznego dziecka? 12.08.07, 12:16
            kruszynka301 napisała:
            > Jeśli jest tak jak pisze, że płacze całymi popołudniami, to coś jest nie w porz
            > ądku - sporadycznie może się oczywiście zdarzyć, ale nie non stop - przecież to
            > udręka i dla dziecka, i dla rodziców.

            Owszem, udręka, ale nie zawsze jest na to rada. Bywają takie dzieci. Ja taka
            byłam, płakałam jak twierdzi cala rodzina, non-stop. Wwrodzona "nerwowosć" plus
            najprawdopodobniej skutek b. cięzkiego porodu. Natomiast oczywiście dobrze się
            skonsultowac z lekarzem.
            (to taka ogolna refleksja, nie akurat nt przypadku qwe)
Pełna wersja