odzwyczajanie od smoczka

15.08.07, 12:09
Czesc dziewczyny, chciałabym powoli odzwyczajać mojego 9
miesiecznego synka od smoczka.Zastanawiam się tylko ja o zrobić?Czy
mam go po prostu wyrzucic, czy zrobic to stopniowo?Dodam ze moj
synek uzywa smoczka przewaznie tylko do zasypiania, jak juz zasnie
to go sam wypluwa albo mu wyjmuje i spi bez smoka.Jak wy
odzwyczajalyscie swoje maluchy od smoka???Pozdrawiam
    • deela Re: odzwyczajanie od smoczka 15.08.07, 12:23
      a PO CO mu juz smoka zabiurac?
      1,5 roczniakowi - dwulatkowi to rozumiem, ale 9 m-czniakowi? ktory potrzebuje
      tylko do zasypiania??????
      • hudaka Re: odzwyczajanie od smoczka 15.08.07, 12:46
        dlatego ze lakarz kazal odwyczajac od smoka dziecko gdy skonczy 6 m-
        cy.A skoro smoczek sluzy mu tylko do zasypiania to moze, nie bedzie
        zbyt duzego placzu ja zasnie bez niego.Wydaje mi sie ze im wieksze
        dziecko tym trudniej je od czegos odzwyczaić???
      • hudaka Re: odzwyczajanie od smoczka 15.08.07, 12:47
        a może się myle?
    • lilka11333 Re: odzwyczajanie od smoczka 15.08.07, 14:19
      Ja bym nie odzwyczajała, jeśli tylko do zasypiania, to przeciez
      wielkich szkód nie robi ten smoczek, ale to fakt, z czasem może byc
      trudniej, taki odzwyczajany 2 - latek może nieźle dać w kość.
      Osobiście mi sie wydaje, ze niemowlakowi jeszcze smoczek byc
      bardziej potrzebny niż starszemu dziecku, mały ma większką potrzebę
      ssania, ale decyzja oczywiście należy do Ciebie
    • joasiek1 ja wlasnie odzwyczailam synka :) 15.08.07, 15:50
      przerabiałam ten temat kilka dni temu, wiec chetnie sluze rada, moj
      synek tez potrzebowal smoczka tylko do zasniecia, a w ciagu dnia juz
      od kilku miesiecy wcale go nie dostawal (dzisiaj skonczyl 11
      miesiecy smile, chociaz na samym poczatku byl nam bardzo pomocny i
      nadal bede twierdzic, ze smoczek to wspanialy wynalazek,
      zdecydowalam sie odstawic smoczek, poniewaz mimo ze po zasnieciu na
      dobre Macius wypluwal go, to czesto sie w nocy budzil, zeby sobie
      possac i zasnac znowu, ostatnio bylo to coraz bardziej meczace, bo
      te wybudzenia stawaly sie coraz czestsze, a bywalo i tak, ze go nie
      wyplul, a jak sie przebudzil i poczul brak smoka, bo mu sam wypadl
      to od razu alarmowal, meczyl sie on i my z mezem, razem podjelismy
      decyzje, ze sprobujemy odzwyczaic, choc bardzo sie balam jak to
      bedzie, w zeszly piatek polozylam go do lozeczka (juz na noc) tylko
      z pieluszka i zaczal strasznie plakac, ale byl to taki placz ze
      zlosci, bo nie lecialy mu lzy, momentami az kaszlal od tego placzu,
      trwalo to ok. 30 minut, w trakcie ktorych poryczalam sie kilka razy
      i zastanawialam sie, czy sie nie poddac, w ciagu tej nocy budzil sie
      jeszcze kilka razy i za kazdym razem plakal za smoczkiem, po takiej
      nocy bylam nieprzytomna, a Macius mimo wszystko pogodny smile, w ciagu
      dnia spi jeszcze 2 razy, wiec juz sie balam co bedzie dalej, no i
      niestety przed pierwsza drzemka rowniez plakal pol godziny, ale
      przed druga juz nie, a wieczorem zasnal sam! i po raz pierwszy
      przespal cala noc bez zadnej pobudki!!!!!!!!!!!!! i tak jest do
      dzisiaj!!!!!!! jestem dumna z mojego synka, ze tak szybko pozegnal
      sie z kiedys nieodlacznym smoczkiem i czasem jak o tym pomysle to
      sama nie wierze, ze stalo sie to tak w miare bezbolesnie, bo kilku
      takich placzcych nocy bym chyba nie przezyla, patrzac jak moje
      dziecko rozpacza, pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja