Niech zasypia bez płaczu.

28.08.07, 07:43
ostatnio próbuję coś zdziałać w sprawie pobudek nocnych.W tym celu
kupiłam książeczke noc bez płaczu Elisabeth Pantley.Jest tam taki
kawałek który mnie bardzo poruszył.Myśle że nie jedna mama próbowała
metody a niech się wypłacze to zaśnie.
Budzi się panującą wokół ciszą, bezruchem.Krzyczy. Całe płnie z
pragnienia, poczucia braku, straszliwej niecierpliwości. Z trudem
chwyta oddech i krzyczy, aż głowka wypełnia mu się i pulsuje
dźwiękiem. Krzyczy aż do bólu w piersiach., do zachrypnięcia. Nie
może dłużej znieść tego cierpienia;łkania słabną i
zamierają.Nasłuchuje.Otwiera piąstki. Obraca główkę z boku na
bok.Nic nie pomaga.To ponad wytrzymałość.Ponownie zaczyna płakać,
leczobolałe gardło zmusza je w końcu do zamilknięcia. Macha
rączkami, kopie. Nieruchomieje- zdolne cierpieć, niezdolne myśleć,
niezdolne żywić nadzieję. Nasłuchuje. Potem znowu zapada w sen.
pozdr
    • reteczu Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 08:06
      Najchętniej ozłociłabym Cię,Dziewczyno,za ten cytat!
      Te słowa utwierdzają mnie w słuszności mych poczynań,w które powoli
      zaczynałam wątpić.


      Ostatnio rozważałam właśnie kwestię usypiania swojej 3-miesięcznej
      córeczki inną metodą niż dotychczasowa,zupełnie
      bezwrzaskowa,czyli:na kolana mamy podusia,na podusię Skarb,na Skarba
      cieniutki kocyczek,do buziulki cyc (ostatnio zamieniany na
      smoczek...wracam do pracy po
      macierzyńskim),tulenie,kołysanie,całowanie i dziecko śpi jak
      aniołek,uśmiecha się przez sen.Gdy mocno zaśnie,przekładam do
      łóżeczka i śpi sobie,ile chce;ostatnio coraz dłużej,już nie tylko
      kilka czy kilkanaście minut.

      Ja nie z tych matek,które stosują metodę:"wypłacz się i
      zaśnij".Dziecko płaczem sygnalizuje krzywdę,to mam je zostawić i
      odejść?To dzięki Kruszynce mam 20 tygodni laby od pracy,więc na
      usługi tej Kruszynki jestem:karmię,kołyszę,tulę,przewijam,zabiegam o
      to,żeby miało zaspokojone potrzeby i w żadnym wypadku nie uważam
      tych procedur za zło konieczne.Niemowlę to nie jest mały-dorosły,ma
      inne potrzeby.

      Dzięki.Nie będę zmieniać sposobu usypiania.On dla nas obojga jest
      OK.A to,że czas usypiania tą metodą mogłabym spożytkować choćby na
      sprzątanie,w ogóle mnie nie przygnębia.Przyjdzie czas,to sama będzie
      kładła główkę na podusi i uśnie słodko bez mamy smile Wiem to,bo mam
      też 4-letnią córeczkę smile

      Pozdrawiam!
      • noovaa Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 09:38
        nie martw się ja już ponad rok usypiam lulając bo nie mam serca słuchać jak
        płacze a bez płaczu nic innego nie działa ... Dobrze mi z tym. Czasem już mnie
        to męczy - ale jestem matką i mam obowiązek poświęcić się czasem dla dobra
        mojego dziecka (i właśnie to mnie zastanawia u niektórych "matek", myślących że
        maleństwa nie potrzebują ich pomocy w niektórych sytuacjach - uogólniłam bo za
        dużo pisania smile).

        Mój lekarz do tego powiedział mi że w taki sposób łatwo o nerwice u dziecka
        (swoją drogą ciekawe skąd się bierze coraz więcej przypadków ADHD u dzieci -
        kiedyś tego tyle nie było..)
        • anuszkak26 Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 13:18
          ADHD bierze się z niedotlenienia mózgu dziecka w ciąży lub podczas
          porodu a nie z płaczu.A coraz więcej przypadków nie ma,poprostu
          dawniej nazywało się takie dzieci łobuzami,wyjątkowo niegrzecznymi
          itd a teraz wiadomo że to choroba.
          Ja jestem matką bliźniaków i niestety nie jestem w stanie dwójki na
          raz usypiać na rękach,podusi itd.Nauczyłam od początku zasypiania
          samodzielnego,córa zasypiała bez problemu od początku,synek trochę
          pojęczał,a jak płakał to znaczyło dla mnie że nie jest
          śpiący,zmęczył się jeszcze trochę,lub coś zjadł i zasypiał bez
          problemu.Pogada do sufitu,ja pogłaszcze po główce i jest ok.
          Koleżanki mi zazdroszczą że mi dzieci zasypiają w ciągu 5 minut,nie
          wybudzają się.W nocy śpią ciurkiem 10 godz,w dzień dżemki 2-3
          godzinne.
          A mam znajomą której roczny synek wybudza się kilka razy w ciągu
          nocy i ona go nosi po 20-30 min na rękach by znów zasnął.Rano idzie
          na 7ma do pracy,wygląda jak Zombi.Ja dwójki nosić w nocy nie
          zamierzam,a jeszcze trzecie dzieciątko w drodze więc musiałam sobie
          ułatwić smile
    • karina.82 Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 09:37
      A ja mysle, ze zadna mama nie probowala tej metody. Mam taka
      nadzieje! To raczej opis dziecka pozostawionego samemu sobie.
      • noovaa Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 09:39
        uwierz że jest takich dużo.. uncertain
        • ullena2 Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 13:50
          powodów na trudne usypianie jest bardzo dużo: może być ADHD, mogą
          być zaburzenia integracji sensorycznej, może być lękowość i pewnie
          jeszcze duzo innych o których nie wiem.

          jestem apsolutną przeciwniczką zmuszania dzieci do czegokolwiek,
          spania, jedzenia, kąpania itp.

          dla wszystkich mam zmęczonych usypianiem polecam książkę "język
          niemowląt" gdzie opisany jest proces zasypiania dziecka co pozwala
          bardziej wczuć się w ten fizjiologiczny proces i dostaosować naukę
          usypiania do osobowości naszego dziecka.

    • travka1 Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 13:55
      ...a moze wystarczy dostosowac sie troche do dziecka , a nie
      cudowac...Moj synek kapany jest ok.22,jedzonko i zasypia sobie sam w
      lozeczku,poglaszcze go po glowce,dostanie buziaka,czasami zanuce
      kolysanke , 10 min i spi . Jak sie kladzie dziecko na sile o 19 czy
      20 a ono wcale nie ma na to ochoty to nic dziwnego,ze placze i nie
      moze zasnac. Ja tez tak na poczatku staram sie go klasc ale zaczelam
      mu sie przygladac i stwierdzilam,ze to nie ma sensu.Synek spi od
      22.30 do 6-7,jedzonko,potem do 8-9 jeszcze przysypia i wszyscy
      jestesmy zadowoleni.W nocy czasami potrafi sie obudzic , bo chce mu
      sie pic.Spie bardzo czujnie,wiec tylko kweknie A juz stoje przy
      lozeczku,podaje mu picie i zasypia .Chyba normalne,ze jak sie
      dziecko wybudzi to nie moze zasnac,wiec moze wystarczy szybciej
      podniesc tylek z lozkasmile
    • sabciass Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 14:07
      Tak, tak. Wszystkie książki są namądrzejsze, tylko, że w każdej
      pisze coś innego. Było już tych wynalazków, kładzenie na brzuchu na
      noc, bezstresowe wychowanie i co roku nowa atrakcja, bez stosowania
      której nie uda ci się wychować zdrowego i normalnego dziecka. A nie
      lepiej poprostu zaufać instynktowi macierzyńskiemu? kochająca matka
      nie da zrobić krzywdy dziecku i będzie robić dla niego to co
      najlepsze.
      • sabciass Re: A błędów i tak się nie uniknie. 28.08.07, 14:09
    • zolwikmamy Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 16:03
      Moja Olenka (skonczyla 2 miesiace) ostatnio tez ma problemy z zasnieciem. Zasypia mi na rekach po wieczornym kapaniu, zanosze do lozeczka, otulam i wracam do zajec. Mija 5 minut a ona juz oczka otwarte i z powrotem mnie wola. Wiec powtarzam te czynnosc od nowa. Nie wiem czemu tak robi, moze lubi po prostu spac u mamy smile a ja uwielbiam ja przytulac i patrzec na slicznie usmiechnieta buzke. Fakt, jest to meczace, ale nie oddalabym tego za zadne skarby swiata smile
    • mangos Re: Niech zasypia bez płaczu. 28.08.07, 16:34
      Każde dziecko jest inne. Mój mały krzykacz równiez ma problemy- z zasypianiem
      może nie tak duże jak tu opiujecie( u nas sprawdził się wózek i bujanie )ale
      zdarza się i godzinne popłakiwanie ( może za dużo wrażeń w ciagu dnia?)
      Natomiast u nas problemem są noce- Marcelek budzi się średnio co 2 godziny-
      wstajemy razem z mężem, ja we pogotowiu z cycem, mąż nosi ,by maluch znów zapadł
      w głębszy sen. Potem odkładamy do łóżeczka i za 2 godziny ten sam schemat. Jest
      ciężko,ale czego się nie robi z miłości? smile
Pełna wersja