edit38
24.09.07, 12:01
Gdy zaszłam w ciążę nasłuchałam się o tym jakie korzystne dla rozwoju dziecka
jest czytanie mu książek już w ciąży. Nie bardzo wiedziałam co o tym sądzić
ale że prawie całą ciążę spędziłam w łóżku to i tak mi się strasznie nudziło
więc postanowiłam czytać małej.
Kilka razy w tygodniu czytałam jej wierszowane książeczki a mój mąż się ze
mnie śmiał. Teraz ma z tego jeszcze lepszą zabawę że czytałam do "brzucha" a
dziecku nie czytam bo mała nie bardzo lubi chyba jak jej czytam. Kilka razy
próbowałam jej czytać (ma teraz 3,5 m-ca) ale ona wtedy zaczyna się kręcić
marudzić i muszę przestawać aby się z nią bawić.