uli1980
29.09.07, 23:06
mamy jk mozna zainteresowac 3mc dzicko zabawkami.ja juz nie mam sil
i cierpliwosci.na glowie staje aby moj synek czyms sie
zainteresowal.kupilam mu grzechotki pluszaki karuzele a tu nic zero
jego reakcj.robie chyba co trzeba(bo juz czasami czuje sie jak
wyrodna matka)leze z nim na kocyku spiewam ,czytam,opowiadam
bajeczki.klade go na brzuszkui zabawke jakas,aby go zmotywowac do
lapania ,ale nic,placz i nic wiecej a nie ma mowy by polezal na
pleckach.jedyne rozwiazanie to noszenie go na rekach,ale po 3-4 godz
to ja mam jz dosc.na meza nie mam co liczyc bo w pracy caly
czas.jestem tak juz wykonczona psychicznie i fizycznie ze szok.i
ostatnio zdarza mi sie podnosic glos na malego.juz z
bezsilnosci.potem rycze nad lozeczkiem ze wyzywam sie na dziecku.moj
stary tez juz obrywa co dzien(a jestesmy 2 tygodnie po slubie)od
tygodnia prosze go by wsatl chociaz raz do ciecka w noc bym mogla
wypoczac ale to nie daje zadnych rezultatow.w nerwach jak jestem
sama z malym to chodze do 2 pokoju w cos walnac aby sie wyzyc,ale to
czasami za malo.jestem juz psychicznie i fizycznie wykonczona.i
dzis przeczytalm forum,,a jednak sa matki idealne,,i zryczalam sie
jak glupia ze taka dziewczyna ma tyle problemow a ja ze swoimi nie
moge sobie poradzic.sorry za zawracanie glowy ale nie mam komu sie
pozalic,gdyz nie mieszkam blisko rodziny a i kolezanki sie juz
podsuwaly bo nie mam juz dla nich czasu.kocham mojego synka i meza
tez ale to jest silniejsze ode mnie.az boje sie nastepnego dnia czy
znow nie wybuchne i nie krzykne na bezbronne dziecko ktore na swiat
sie nie prosilo.