wyrodna matka

29.09.07, 23:06
mamy jk mozna zainteresowac 3mc dzicko zabawkami.ja juz nie mam sil
i cierpliwosci.na glowie staje aby moj synek czyms sie
zainteresowal.kupilam mu grzechotki pluszaki karuzele a tu nic zero
jego reakcj.robie chyba co trzeba(bo juz czasami czuje sie jak
wyrodna matka)leze z nim na kocyku spiewam ,czytam,opowiadam
bajeczki.klade go na brzuszkui zabawke jakas,aby go zmotywowac do
lapania ,ale nic,placz i nic wiecej a nie ma mowy by polezal na
pleckach.jedyne rozwiazanie to noszenie go na rekach,ale po 3-4 godz
to ja mam jz dosc.na meza nie mam co liczyc bo w pracy caly
czas.jestem tak juz wykonczona psychicznie i fizycznie ze szok.i
ostatnio zdarza mi sie podnosic glos na malego.juz z
bezsilnosci.potem rycze nad lozeczkiem ze wyzywam sie na dziecku.moj
stary tez juz obrywa co dzien(a jestesmy 2 tygodnie po slubie)od
tygodnia prosze go by wsatl chociaz raz do ciecka w noc bym mogla
wypoczac ale to nie daje zadnych rezultatow.w nerwach jak jestem
sama z malym to chodze do 2 pokoju w cos walnac aby sie wyzyc,ale to
czasami za malo.jestem juz psychicznie i fizycznie wykonczona.i
dzis przeczytalm forum,,a jednak sa matki idealne,,i zryczalam sie
jak glupia ze taka dziewczyna ma tyle problemow a ja ze swoimi nie
moge sobie poradzic.sorry za zawracanie glowy ale nie mam komu sie
pozalic,gdyz nie mieszkam blisko rodziny a i kolezanki sie juz
podsuwaly bo nie mam juz dla nich czasu.kocham mojego synka i meza
tez ale to jest silniejsze ode mnie.az boje sie nastepnego dnia czy
znow nie wybuchne i nie krzykne na bezbronne dziecko ktore na swiat
sie nie prosilo.
    • ithilhin Re: wyrodna matka 29.09.07, 23:23
      jests przemeczona i sama z tym wszystkim.
      masz przyjaciolke, mame, babcie, dobra cioce pod reka? wyzal sie i popros o
      pomoc. niech pobeda z maluszkiem a Ty sie zdrzemniesz albo zajmiesz soba...
      odpoczniesz to inaczej na swiat spojrzysz.
      z mezem pogadaj na spokojnie, bez oskarzen.
      a 3-miesieczniak to jeszcze malo intereusje sie zabawkami tylko lubi wlasnie byc
      blisko mamy i z nia poznawac swiat. moze pomyslisz o chuscie do noszenia, zeby
      ulzyc plecom i rekom?
      (forum chustowe: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603)
    • migotunia Re: wyrodna matka 29.09.07, 23:25
      Przede wszystkim sie uspokoj, bo Twoje zdenerwowanie udziela sie
      takze Twojemu synkowi. Nie jestes zla mama, kazdej z nas czasem
      puszczaja nerwy - no moze tym mamom ktore maja male aniolki to nie :-
      )ale takie dzieci rzadko sie zdarzaja.
      Moj maly tez jest strasznie zajmujacy, od urodzenia bardzo malo spi
      i jest niesamowicie ciekawski. Tez najchetniej by tylko siedzial na
      rekach. A jako ze juz wazy swoje, kupilismy nosidelko. Rzecz jasna
      nie nosze go w nim caly dzien ale tak pare razy po jakies 5 minut.
      Nosze go tez normalnie, przytulajac do siebie.
      U mnie sprawdzil sie lezaczek - synek w nim nie lezal wiec nie bylo
      ryku (za to teraz juz za nic w nim nie chce siedziec - ma 4.5
      miesiaca).
      Moj ma mate edukacyjna ale tak srednio za nia przepada. Za to
      wieszam nad nim rozne przedmioty (wymieniam bo szybko sie nudzi)-
      klade go na kocyku, nad nim stawiam taki stojaczek do ktorego
      przypinam lub przywiazuje najrozniejsze rzeczy (niekoniecznie
      zabawki). Kiedys pokazywalam mu ksiazeczki gdy lezal w lezaczku,
      teraz siedzi mi na kolanach. Kulam sie z nim po kocyku, bawimy
      raczkami, nozkami. Staram sie robic wszystko, byle go tylko jak
      najmniej nosic. Gdy zaczyna marudzic, probuje go zagadac - glosno
      grzechotam grzechotka, po czym smieje sie w glos, caluje w brzuszek -
      zajmuje go zeby zapomnial ze chce isc na rece.
      U mnie w tym wieku swietnie skutkowala maskotka. Maly lezal na
      plecach, wtedy kladlam sie obok niego, maskotke podnosilam do gory i
      powoli spuszczalam reke w dol - raz od razu w dol, czasem na etapy -
      tak ze zabawka zatrzymywala sie w powietrzu. Maluch nigdy nie
      wiedzial czy maskotka zatrzyma sie nizej czy wyzej wiec az piszczal
      z radosci gdy tak nia machalam. Wazne tez sa elementy dzwiekowe -
      wydawaj inny dziwek gdy maskotka "leci" szybko od razu, inny gdy
      leci etapami.
      • ellana1 Re: wyrodna matka 29.09.07, 23:36
        Jeśli często płacze , marudzi (a nic mu nie dolega) to widocznie
        masz takie dziecko jakie ja mam .
        Mój synek był bardzo zajmujący . Nie mogłam nic zrobić w domu ,
        odpocząc . Mało spał , często marudził .
        Pomagała trochę mata edukacyjna (był troche starszy)ale też nie mogl
        za długo na niej przebywac . Pomagał leżaczek - jak szłam do kuchni
        zabierałam go ze sobą ale tez nie mogłąm za długo zmywac czy
        gotować . Cały czas musiałam do niego mówić .
        Taki 3 miesieczny maluch jeszcze nie bedzie sam się zabawkami
        bawic . Potrzebuje mamy , taty - teraz oni są dla niego najbardziej
        interesujący .
        A może Twoje dziecko lubi spacery . To wychodz jak najczesciej .
        Ciepło ubierz malucha i chodzcie na ile starczy energii .
        Jak zasnie na spacerze bedziesz miała chwilę na przeczytanie ksiązki
        czy gazety . A maluch się dotleni .
    • deela zostaw dziecko w spokoju 29.09.07, 23:36
      moj w wieku 3 m-cy interesowal sie zapalona lampka czerwona pilka w zasiegu
      wzroku i wlasnymi lapami :o
      ja go co najwyzej gilgotałam albo gadalam do niego
      ale zadnych zabawek mu nie wciskalam
      dzieciaki w tym wieku nie kumaja zabawek chocby nie wiem co producenci na
      paczkach pisali
      moze dajesz mu za duzo bodzcow i to go wkurza?
      wyluzuj troche :o
    • mama.leny Re: wyrodna matka 29.09.07, 23:53
      Nie jesteś wyrodną matką. Jesteś zmeczona. Pogadaj z mężem na spokojnie, poproś,
      zeby zajął sie dzieckiem choc przez dwie godzinki a Ty w tym czasie najlepiej
      wyjdz z domu i nie myśl o niczym, co jest z nim związane. Gwarantuje Ci, ze nie
      minie godzina i juz za nim zatęsknisz smile Bo takie juz są te nasze maluchy:
      płaczą, męczą nas, nie dają spać, czasem śmierdzą smile ale są najukochańsze na
      świecie!!!!
    • ik_ecc wsadz go w chuste i rob swoje 30.09.07, 01:58
      3-miesieczniak nie zainteresuje sie zabawkami, on ledwo widzi
      cokolwiek poza ludzka twarza i interesuje go poza Toba na prawde
      niewiele.

      Wsadz go w chuste i rob swoje - potrzebujesz ugotowac to ugotuj,
      potrzebujesz isc do sklepu czy na spacer, to idz do sklepu czy na
      spacer, chcesz odwiedzic znajomych, to idz z nim do znajomych, itd.
      Dziecko teraz chce poznawac swiat z Twojej perspektywy, a nie
      zajmowac sie niezywymi rzeczami.
    • green_land Re: wyrodna matka 30.09.07, 08:31
      Zmęczona jesteś i sama z problemami, a to na pewno humoru nie
      poprawia.
      No i jaka tam wyrodna matkasmile Myślisz, że te "idealne" są naprawdę
      idealne? One o sobie na pewno tak nie myśląsmile Bo nie ma idealnych
      ludzismile
      Po prostu wyluzuj. Skoro dzieciak nie wrzeszczy, ale jest w miarę
      grzeczny, to widocznie nie potrzebuje zabawek. Wiesz, ja gdy mała
      dawała mi w kość, zaczynałam o niej myśleć jak o maluszku, który nie
      potrafi przecież powiedzieć, co mu dolega, czego chce. Bo dziecko
      czasami płacze z samotności i strachu, chce poczuć Twoje ciepło,
      przytulić się tak, jak tuliło się do Ciebie, gdy było jeszcze w
      Twoim brzuchu, by poczuć się bezpiecznie. Przecież dla niego
      WSZYSTKO jest nowe, a Ty nie możesz wiecznie trzymać go na rękach,
      stąd jego frustracja, prośba o pomoc by przetrwać te trudne chwile.
      Ty także potrzebujesz czasami, by ktoś Cię przytulił, a co dopiero
      taki maluszeksmile Jak będziesz się starała patrzeć na niego jak na
      bezbronną istotkę, która potrzebuje Twojej pomocy a nie na
      wrzeszczącego upierdliwego dzieciaka, który nie wie, czego chce,
      będzie Ci łatwiejsmile
      Pozdrawiam serdecznie
    • malpa513 Re: wyrodna matka 30.09.07, 13:49
      moje dziecko tez takie bylo, ciagle placz tylko jak spala to nie
      plakala, wiec caly dzien chodzilam z nia na spacer i ona spala po 20
      godzin dziennie, jesli twoje dziecko jest takie wymagajace to jedyna
      rada przetrzymac to, za 9 miesiecy bedzie lepiej, jak skonczy
      roczek smile u mnie tak bylo
    • annaa77 Re: wyrodna matka 30.09.07, 17:22
      podobno nalezy kupowac dla maluchow zabawki w 2 kontrastowych
      kolorach najlepiej bialo-czarne...moja 6 tygodniowa corka uwielbia
      nasz koc zebrowy....
      • bacia14 Re: wyrodna matka 02.10.07, 15:21
        Przypomniał mi się nasz synek w tym wieku, też uwielbiał koc-zebrę,
        aż piszczał, innymi rzeczami generalnie się nie fascynował, wciąż
        płakał i marudził, na spacerze było tylko gorzej
        na pocieszenie powiem, ze teraz ma 10 m-cy i jest superancki, minęło
        mu jak miał około 6-ciu m-cy
    • kobraluca Re: wyrodna matka 30.09.07, 20:05
      Uli, goraco polecam chuste. Poczytaj sobie o korzysciach noszenia
      maluchow w chuscie na chustomania.pl
      • tusia080588 Re: wyrodna matka 30.09.07, 20:17
        moja 2,5miesieczna córka uwielbia karuzele ktora wisi na jej
        łóżeczkiem. niekiedy potrafi leżec i patrzec na nią godzine. kupiłam
        także taki wibrujacy leżaczek. w nim to lezy po kilka godzin. jak
        gotuje to stawiam go tak zeby mała mnie widziała, mówie do niej i
        jest ok do momentu kiedy ktos nie wezmie jej na raczki. pozniej
        znowu troszke ją ponosic i na lezaczek i znowu jest dobrze. naprawde
        polecam. zycze duzo cierpliwości i uśmiechu na obydwu twarzyczkach.
        pozdrawiam
    • stasimona Re: wyrodna matka 01.10.07, 21:24
      Nie martw się to chwilowe, jeszcze miesiąc i dziecko zacznie
      interesować się zabawkami i da Ci trochę odetchnąć. Póki co bierz go
      ze sobą do kuchni, ja swoją sadzałam do fotelika samochodowego.
      Niestety też sadzałam ją przed tv w tzw. bananie (rogalu) na którym
      ją karmiłam piersią. Będzie dobrze zobaczysz...
    • monia19849 Re: wyrodna matka 01.10.07, 23:33
      ja tez tak mialam wszystko mnie wkurzalo ibylam wykonczona
      psychicznie i fizycznie to moze byc depresja po porodowa
      • paniwaz Za miesiąc będzie znacznie łatwiej 02.10.07, 00:36
        Kochana,jak widzisz, nie jesteś jedyna. Głowa do góry i pamiętaj, że 3
        miesięczne dziecko to jeszcze mało kumate niemowlę, ale za dosłownie 30 dni
        przerodzi się ono w słodkie, uśmiechające się bobo, które z fascynacją będzie
        patrzeć na różne przedmioty, chwytać je i z uporem maniaka wsadzać sobie do buzi.
        Któraś z mam dobrze radziła z zabawkami w biało czarny wzór - mój 4,5 miesięczny
        syn zafascynowany jest zebrą z pościeli oraz z genialnej zabawki - książeczki 3D
        Tiny Love -
        www.allegro.pl/item248164009_tiny_love_ksiazeczka_dwustronna_wys_0_zl.html
        My książeczkę wozimy ze sobą w wózku na spacerze a na noc wkładamy do łóżeczka i
        pomimo stałego kontaktu z tymi samymi obrazkami Ben kocha Panią Zebrę i Pana
        Ślimaka do szaleństwa. Zresztą podobne działanie będzie miała pewnie szachownica
        czy kombinacja grubych czarnych kresek na białej kartce.
        Widzę dostarczasz swojemu dziecku moc intelektualnych wrażeń, więc obiecuję Ci,
        że za tych kilkanaście dni zobaczysz efekty swojej pracy. Trzymam kciuki tylko
        proszę o jedno - kontroluj swoje negatywne reakcje przy dziecku, bo nawet lekkim
        i nieświadomym podniesieniem głosu w jego kierunku możesz wywołać półgodzinną
        histerię, której opanowanie spadnie oczywiście na Ciebie. Jeszcze raz obiecuje -
        za miesiąc będzie znacznie łatwiej. Pozdrawiam Cię serdecznie. Pani Wąż
    • renejac Re: wyrodna matka 02.10.07, 15:11
      jakbym siebie widziala, to po prostu organizm protestuje z
      przemeczenia , a ze dziecko i maz sa w poblizu to im sie obrywa. ja
      tez mam potem ogromne wyrzuty sumienia ze krzyknelam na synka ale
      wystarczy ze go przytule i powiem ze go kocham i juz jest ok .
      poprostu potrzeba nam chwili wytchnienia bo to jak pisalam wyżej nie
      my tylko nasz przemeczony organizm tak reaguje
    • emilia200612 Re: wyrodna matka 02.10.07, 18:01
      witaj ja mam dwoje dzieci jedno ma 7 lat a drugie 9 miesięcy nie
      pracuje i wszystko bym dała aby rano wstac i isc do pracy bo czasem
      niemam siły jedno ma himery drugie pół nocy płacze a o 5 rano
      pobudka i wiecznie małej cos nie pasuje bo mam corke a do tego mąż
      wiecznie zły jak przychodzi z pracy bo albo pranie nie zrobione albo
      nie pomyte poprostu wiecznie cos nie gra pisze bo chce ci powiedziec
      ze nie jestes sama w tym wszystkim ale tez pare razy zdarzyło mi sie
      nakrzyczec na małą bez przesady i pare razy zamknęłam sie w łazience
      i poprostu popłakałam jak dziecko ale w zadnym wypadku nie sądze ze
      jestem złą matką bo nie pije nie pale i wywiązuje się najlepiej jak
      potrafie z moich obowiązków od dwóch tygodni moja corka ząbkuje i
      ciągle ryczy juz nie moge ratunku!!!pozdrawiam cie i twojego
      maluszka i powodzenia
      • enigmatic2 Re: wyrodna matka 02.10.07, 19:30
        A nie pomyślałaś, że twoje dziecko należy do tych co nie potrzebują tych
        wszystkich bodźców dookoła prócz SPOKOJNEJ mamy? Dopiero się urodziło a ty
        dzidzię tymi wszystkimi zabawkami obtaczasz. A po co. Jak zacznie dobrze chwytać
        to zainteresuje się pewnie paroma gryzaczkami, może być grzechoczącymi. Każde
        dziecko jest inne tak jak każdy dorosły. Niektórym wystarczy minimum. A poza tym
        najlepszą 'zabawką' jest mama, albo rodzeństwo.
        • black.chanelle Re: wyrodna matka 02.10.07, 23:05
          moja Zuźka od początku uważana była za bardzo spokojne dziecko.co
          prawda miał swoje humory ale wszystko dało sie znieźc.do czasu kiedy
          zaczeło ją interesowac wszystko z punktu widzenia mamy.i tylko nosic
          i nosic, ale plecy nie wytrzymywały...wychodziłam z siebie...mąż tez
          w pracy później zmęczony itd.musiało trochę czasu minąc zebym JA
          zrozumiała i oczywiście mój mąz ze ona potrzebuje taty tak samo jak
          mamy.Kiedy mąż brał ją na rece i mówił do niej nawet
          najstraszniejszy płacz i krzyk mijał.zabawki swoją drogą ale teraz
          ma 5 i pół miesiąca i przy wychodzących ząbkach trzeba się nieźle
          nagimnastykowa żeby chociaż na chwile dała uspokoic nerwy.Widzisz
          nawet te spokojne dzieci potrafia zmienic swoje zachowanie.tez
          zdarzyło mi się krzyknąc na moje maleństwo, czego bardzo sie
          wstydze,ale ona wtedy płakała jeszcze mocniej.nam pomaga wszystko co
          sie rusza i a-kuku kiedy lezy w wózku i zastanawia z której strony
          mama sie pojawi.trzymam za Ciebie kciuki napewno dasz rade.
Pełna wersja