2_zielona_rybka
01.10.07, 17:57
Pewnie wiele kobiet by mi zazdrościło... Mam 8-tygodniową córeczkę
i męża, który nie pracuje, natomiast w całości poświęcił sie opiece
nad dzieckiem: kąpie, przewija, uspokaja, układa do snu. Jedyne
czego nie robi, to jeszcze nie karmi. Tłumaczy mi, że to dla mojego
dobra, żebym się wyspała, miala chwilę dla siebie.
Z jednej strony wydaje się, ze to fantastyczny układ, ale chcę
poczuć ze mam dziecko, niedlugo wrócę do pracy i się nią nie
nacieszę. Boję się swoich odczuć, jestem zazdrosna o to, że on z
nią spędza tyle czasu, a ja służę wyłącznie do karmienia...
Wiem, że najłatwiej byłoby porozmawiać, ale już słyszalam, ze to
dla mojego dobra, itp, a poza tym to nasza córka, a nie tylko
moja

.
Nie wiem już co robić, Przykro mi...