Problem ze spaniem i karmieniem

05.10.07, 14:28
U mnie ciagle problem z karmieniem (za duzo) i spaniem (za malo).
Wczoraj po kapieli maly dostal cycka i zasypia ladnie, no i budzi sie po 40
min.!Bawi sie 1 godz.znow cyca o 22.30 i zasypia prawie na 2 godz.-rekord.No i
reszta nocy pobudka co 1 godz.ja karmie i odkladam spiacego, on sie budzi, ja
znow do cycka i odkladam, on znow sie budzi-karmilam chyba ze 20
razy!!!Pobudka o 5.30 karmie, a maly strzela jeszcze taka kupke, ze az na
pleckach no i musze przebrac, a juz zasypial sad na tym nocka sie konczy, bo
maly juz nie chce cycka, wiec i nie spi.
Wstalam z mocnym postanowiemiem, ze od dzis probuje oduczyc go spania przy
cycku (robi tak od 2 tyg.wczesniej bylo ok,zasypial w lozeczku ze
smokiem,teraz nie chce widziec smoka )ale jak widze go placzacego i jak tak
patrzy na mnie jakby chcial powiedziec-DLACZEGO, CO JA ZROBILEM NIE TAK ??? to
biore na rece i po planie sad
Chyba zaczne dawac mu jakas herbatke do picia bo na samym cycku to przegiecie
tyle jesc, martwie sie o niego.
    • a090707 Re: Problem ze spaniem i karmieniem 05.10.07, 14:31
      Dodam, ze maly ma 3 miesiace, wazy ponad 7 kg.
      Nigdy jeszcze nie zasnal noszony na rekach, czy gdziekolwiek polozony tylko po
      karmieniu na polspiaco odkladany do lozeczka.
    • janetat Re: Problem ze spaniem i karmieniem 05.10.07, 16:57
      mój synek ma za kilka dni 4 miesiące, w połowie września ważył
      7310,a teraz czuję że jest to OSIEM...
      mierzy 68-70 cm ale ubranka na 74 bo Mu się brzuch nie mieści...
      też karmię piersią, je ok8-9 razy na dobę, przy czym tak ze4-5 razy
      to rzeczywiście jest jedzenie, a w pozostałych razach 'picie'-tak
      wnoszę po czasie i intensywnosći ssania
      rozmawialam z dobrym pediatrą, jestesmy umówione na kontakt w
      listopadzie i wtedy ocenimy jak przybrał i czy nie trzeba podawać Mu
      kwasu foliowego
      Mój też się rozbudza jak Mu po karmieniu zmieniam pieluchę, więc
      jeśli to noc to po prostu biorę Go sobie potem do łóżka i podaję
      tę 'pustą' pierś i tak zasypiamy
      może też spróbuj spać z dzieckiem?
      a co do częśtotliwości ile raz Twoje dizcko je- to może czasem
      uważasz, że płacze z głodu a powód jest inny? choćby taki, że nie
      może zasnąć? ja czasem mam jeszcze z tym odróżnianiem problem...

      aha, czy przypadkiem nie stało się coś co by Ci zmniejszyło laktację?
      przewianie na spacerze/nerwy itp.?
      • rudensja Re: Problem ze spaniem i karmieniem 05.10.07, 17:18
        Nie wiem czy przyzwyczajanie małego do spania z mamą w łóżku jest
        dobrym pomysłem sad mój tak śpi ze mną od urodzenia i staram się
        SIEBIE tego oduczyć bo potem mogą być problemy (moja siostrzenica
        przez to zasypiała w mamy łóżku do 5 roku życia).
        Jest to wygodne, nie powiem.
        Co wieczór postanawiam, że mały prześpi noc w swoim łóżeczku sad ale
        mi nie wychodzi. Dodam, że budzi się w nocy jakieś 4-6 razy ale
        usypianie często trwa ponad pół godziny sad
        A co do wagi to ważna jest też waga urodzeniowa, mój mały miał 4 kg
        a teraz po 4 miesiącach ma 7 i wszystko jest w porządku, generalnie
        dzieci do 4 m ż powinny podwoić wagę urodzeniową (chyba, że było
        duże jak mój syn).
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości big_grin
        • janetat Re: Problem ze spaniem i karmieniem 05.10.07, 21:50
          wiem, że może być potem trudno odzwyczaić dzidziusia
          tylko teoria i najlepsze rady jedno a życie drugie-sama to wiesz smile
          moje chłopię jak mi się obudziło na papu o 3, przy czym papu musi
          być już bo On umrze (przy próbie zmiany pieluchy przed karmieniem
          tak strasznie krzyczał) więc dobrze kochanie:
          najpierw papu, potem pielucha, a co On na to?
          -fajnie mamo,że dałaś mi jeść i zmieniłaś pieluchę, to teraz pobaw
          się ze mną bo jestem wypoczęty (pospałem sobie przecież wtedy kiedy
          to robiłaś jakiś obiad na jutro i te inne głupie rzeczy), mam dużo
          siły (najadłem się) i jest mi dobrze (sucho)...
          Próbowałam lulać, dawac smoka, a gdzież!
          Na zabawę jakoś nie miałam ochoty...
          Po chyba 3 nocach, gdy w dzień zasypiałam na ławce w parku ze
          zmęczenia-poddałam się. Dzidzia teraz grzecznie usypia w wózku lub w
          łóżeczku i potem już od pierszwego karmienia nocnego śpi ze mną do
          rana. A ja jak nie jestem jeszcze strasznie padnięta to potrafię
          leżeć i wpatrywać się w nocy w Jegu buźkę i się cieszyć, że jest....
          Też ważył 4 kilo przy urodzeniu. A teraz to mały grubasek... Ale Go
          kocham takim jaki jest.
          • alkara Re: Problem ze spaniem i karmieniem 05.10.07, 22:03
            Ja mojej małej mimo wielu różnych opini podawałam w nocy bez
            wyjmowania z łóżeczka parę łyków herbatki koperkowej jeżeli
            uważałam, że jadła przed chwilką i nie ma prawa być głodna i często
            to wystarczyło do tego żeby smacznie zasnęła.
            jeżeli musiałam ją w nocy przewinąć to odbywało się to bez
            zagadywania, kontaktu wzokowego i często po ciemku np: światło z
            korytarza się paliło albo nakrywałm czymś lampkę.
            apropo spania w jednym łóżku to u mnie prawie rytuałem było że ok 5-
            6 brałam Madziulę do nas do łóżka na dospanie i tak ok 8 miesiąca
            jakoś samo się to ukruciło bo mała przestała się o tej porze budzić
            na karmienie (na spiąco jej na siłe nie przenosiłam smile) i teraz
            budzi się w swoim łóżeczku o 7 i staje i na nas patrzy czy jeszcze
            śpimy jak tak to woła po swojemu.
            najważniejsze żeby wieczorem zasypiała sama w swoim łóżeczku a
            reszta się sama ułoży smile)))
            • rudensja Re: Problem ze spaniem i karmieniem 06.10.07, 20:36
              Ile bym dała, żeby mój mały sam zasnął w swoim łóżeczku sad
              Od kilku dni chodzimy na spacer do parku (40 minut na piechotę w
              jedną stronę) i przesypia tak koło 2 h a potem w domu to już tylko
              max 2 razy po 30 minut w tym 20 przy piersi, bez różnicy czy odłożę
              go do łóżeczka czy zostawię na moim łóżku.
              W nocy zawsze musi dostać cyca bo inaczej jest ryk, ani noszenie ani
              smoczek nie dają rezuktatów. Boję się, że jak nadejdzie czas na
              zasypianie samemu to będzie to bardzo trudne, ale mogę się mylić i
              oby tak było smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja