Dołek po odstawieniu od piersi ;(

12.10.07, 09:52
Mam doła sad Od jakiegoś czasu przyzwyczajałam się do myśli o odstawieniu
mojego synka od piersi. Wiedziałam że będzie to trudne bo synek był, jak to
mówią "cycoholikiem" Chciałam to zrobić w okolicach roczku. Los chciał jednak
inaczej. Mały ma teraz 9,5 miesiąca i zaczęły mu wychodzić u góry trzy ząbki
naraz. Z dnia na dzień synek przestał ssać pierś. Przy każdej próbie
przystawienia odwracał główkę i płakał, najpierw z bólu a potem chyba z
rozgoryczenia. Minęło pięć dni, nie przebił się jeszcze ostatni ząbek i synek
ciągle je tylko łyżeczką. Widzę że on chyba pogodził się z tym, że nie będzie
już ssał, ale ja nie. Moje hormony wzięły górę. Rozsądek mówi że dobrze się
stało, ale serce nie chce go słuchać. Jest mi strasznie smutno, ciągle płaczę
i chyba mam depresję. Czuję się tak jakbym coś straciła. Bardzo brakuje mi
tego kontaktu z synkiem. Dodajcie mi otuchy, bo zwariuję. Mam nadzieję że nie
jestem osamotniona i może też miałyście podobne przeżycia. Poradźcie jak to
przetrwać.
    • mynia0 Re: Dołek po odstawieniu od piersi ;( 12.10.07, 10:12
      Haniu, rozsądek dobrze Ci podpowiada - niejedna mama byłaby
      szczęśliwa, że bezboleśnie udało sie odstawic dziecko od piersi.

      ale ja wiem, jak bardzo Ci smutno, i jeśli Cie to pocieszy,
      przechodziłam dokładnie to samo. nie jestes więc sama w swoich
      smutkach, dużo mam czuje podobnie. ale przychodzi moment, że ten żal
      przechodzi, daj sobie troche czasu. a teraz - pozwól sobie na
      odrobinę żalu i smutku. cos pięknego jest za Tobą - ale jako mama 2
      dzieci wiem, że najpiękniejsze rzeczy sa jeszcze przed Tobą. także -
      głowa do góry, dobrze będzie! po prostu - masz kolejny etap
      macierzyństwa za sobą. a takich momentów będziesz jeszcze miała
      dużo - sama zreszta zobaczysz wink
      • hania.ha Dziękuję 12.10.07, 10:33
        Dziękuję za słowa otuchy. Masz rację to było coś pięknego. Zanim mały sie
        urodził nie wyobrażałam sobie jak to będzie karmić piersią, nawet nie byłam do
        tego do końca przekonana. Tak się złożyło, że w rodzinie dzieci z różnych
        przyczyn musiały być karmione butelką, więc to butelka była dla mnie czymś
        naturalnym. Teraz widzę że miałam szczęście że bez problemu po porodzie zaczęłam
        karmić i bez problemów karmiłam przez te 9,5 miesiąca. Piszesz że masz dwoje
        dzieci Ja też chciałabym mieć kiedyś drugie dziecko. I mam nadzieję, że los
        sprawi że też będę mogła je karmić piersią.
        Co do etapów macierzyństwa to już się boję co to będzie jak mały pójdzie na
        studia i jak będzie chciał założyć własną rodzinę i stracę go naprawdę wink Nie
        wiem co zrobię wink Pewnie przeżyję to jak tysiące innych nazbyt uczuciowych mam z
        rozszalałymi hormonami wink
        • nataliak9 Re: Dziękuję 12.10.07, 20:42
          Haniu! ominął cię widok ryczącego za cycem dziecka, ryków przy
          butelce i histerycznego wtulania w twoje piersi. no sama pomyśl
          jakie to by było przykre. skonczył sie pewien etap, niestety czas
          płynie. pozdrawiam serdecznie.
          • nataliak9 Re: Dziękuję 12.10.07, 20:44
            zapomniałam-mały był trochę rozgoryczony ale najgorsze macie za
            sobą, mogło byc gorzej. trzymaj się!
        • mynia0 Re: Dziękuję 13.10.07, 22:30
          fajnie mieć drugiego bąbla w domu smile i tak samo jak pierwsze karmic
          je piersią. mnie sie udało - nie bez problemów, bo jestem po 2
          cesarkach - ale grunt, że sie udało. mam nadzieję, że nie będzie mi
          tak trudno odstawić, jak za pierwszym razem.

          a Ty nie wybiegaj na 100 lat do przodu smile)) zawsze będziesz mamą
          swojego syna, nawet jak on będzie juz na tych nieszczęsnych
          studiach smile
Pełna wersja