I znowu sie krztusiła :(

12.10.07, 20:39
Ja juz naprawde niedlugo osiwieje i dostane nerwicy wszystkich
narzadow.Corka znowu krztsuila mi sie slina.ma 3 miesiace i jeszzce
nie radzi sobie z przelykaniem,dlatego prawie lezy czy spi na pol
siedzaco.polozykam ja naprzewijak(nie miala nic wyrzszego pod glowka)
i zaczela sie krztusic,to ja zaczela ja walic po pleckach,raczki do
gory.a ona nic dalej sie krztusi, to przez kolno i znwou po
pleckach.przeszlo,myslalam ze mi serce peknie i dalej sie
trzese,jestem sama w domu,maz wyjechal za granice do pracy,bylam juz
z tym lekaza nawet w szpitalu bo to nie pierwszy raz,ale mowia ze
przejdzie.Ale kiedy?? boje sie juz nawet jak si zostawic ja na
chwile,nawet od poludnia w wc nie bylam.Czy sa mamy ktore dizecko
tez mialo taka przykra dolegliwosc??
    • jessica07 Re: I znowu sie krztusiła :( 12.10.07, 22:02
      Niewiem czy ci pomoge.Jedyna rada zeby Mala miala zawsze cos pod
      glowka.Ostatnio slyszalam ze w razie jak sie dziecko krztusi to
      popukac delikatnie po pleckach ale nie podnosic raczek do gory bo
      wtedy przepona nie tak pracuje.Niewiem na ile to jest prawda ale
      sama widze roznice w oddychaniu gdy rece mam u gory.Popytaj
      jeszcze.Moja tez tak pare razy miala ale szczerze to bylam tak
      wystraszona ze nie pamietam co robilam-chyba wszystko naraz.Mysle ze
      twojemu Maluszkowi to samo przejdzie.Pozdrawiam
      • szamalka Re: I znowu sie krztusiła :( 13.10.07, 08:46
        Mój 10tyg. synek parę często się krztusił jedzeniem bo szybko i
        łapczywie ssie pierś, gdzieś przeczytałam, żeby wtedy dziecko szybko
        odwrócić na brzuch i lekko klepać po pleckach, u nas to działa; poza
        tym jak się pary razy po krztuszeniu tak zatchnął i według mnie
        zapomniał o oddechu to szybko mu dmucham na twarz i on tak jak by
        się po takim dmuchnięciu ocknął (oczywiście to wszystko szybko się
        dzieje). Jak przy przewijaniu mu się uleje to też na wszeli wypadek
        przekręcam go lekko na bok, żeby się niezakrztusił.
    • tulipowna Re: I znowu sie krztusiła :( 13.10.07, 22:39
      A czy w szpitalu zrobili corci dokladna diagnostyke? Ocenili przelyk, caly
      przewod pokarmowy? Wykonali gastroskopie albo jakies zdjecie rtg?
      Moj maly tez sie krztusil - przy karmieniu piersia zawsze pilnuje, zeby glowa
      byla wyzej niz brzuszek, czesto wybieram taka pozycje do karmienia, kiedy mleko
      leci pod tzw, gorke - tzn. ja leze na plecach i klade dziecko na brzuchu (moze
      byc lekko na boku) i dziecko pije trzymajac piers od gory - nigdy sie przy tym
      nie zachlysnal. Czasami zdarza mu sie zakrztusic, gdy uleje wieksza ilosc
      pokarmu i leci mu buzia i nosem - wtedy go trzymam pionowo, a gdy widze, ze
      sobie nie radzi bo jest nos zapachany, to klade go szybko na moich kolanach na
      jego brzuchu, ale tak, zeby glowa byla pod katem w dol (czyli jedno kolano mam
      wyzej a drugie nizej) i wtedy pukam dziecko w plecy - przyznam, ze nawet dosc
      intensywnie. Mysle, ze wszystko robisz dobrze, ale moze warto poprosic lekarzy o
      dokladna diagnostyke? Po co sie macie meczyc z corcia - zwlaszcza, ze zdarza sie
      to czesto. Pozdrawiam, trzymaj sie!
      • phantomka Re: I znowu sie krztusiła :( 13.10.07, 22:48
        A podczas krztuszenia cos sie z nia dzieje, dusi sie, sinieje? Czy
        po prostu zachlstuje sie wlasna slina?
        Bo jezeli nic sie wiecej nie dzieje, to chyba troche przesadzasz z
        reakcja, poklepac owszem, ale tez daj jej szanse odkrztusic to, nie
        reaguj nerwowo bo to moze przynosic odwrotny skutek.
        A jak sobie radzi z pokarmami?
    • janetat Re: I znowu sie krztusiła :( 14.10.07, 13:30
      ja troszke z innej beczki-czy na pewno się krztusi czy udaje? moje
      chłopię jak czuje że nie jestem na nim skoncentrowana na 100 %
      często mi udaje... np. leży sobie na macie edukacyjnej i nagle jak
      nie zacznie się krztusić! lecę do niego a on kończy się krztusić a
      czasem nawet przecudnie się uśmiecha, że mamusia jest cała dla
      niego...
      kochany maluszek
      ostatnio do zwrócenia na siebie uwagi zaczął też kaszleć
      a na pewno nic Mu nie jest bo potwierdzili mi to dwaj różni
      pediatrzy...
Pełna wersja