majdeczka
24.10.07, 09:37
Zosia ma w nocy bardzo zimne łapki, a raczej łapkę. W dzień jest ok,
ale w nocy ma dłoń jak lodzik, i to zimno tak jakby rozciąga się na
całą długość rączki. Fakt, mam chłodne mieszkanie, choć staram się,
żeby w nocy nie było zimniej niż 19 st. Mała śpi w śpiworku, takim
bez rękawków, ale ubieram jej dodatkową welurową bluzeczkę i jeszcze
rękawiczki i to wełniane. I nic. Co noc to samo. I powiedziałabym,
że taki jej urok i trudno (wiem, że wiele dzieci ma zimne rączki non
stop), ale zaniepokoiło mnie to, że wyraźnie marznie jej bardziej
lewa rączka. Dziś prawa była cieplutka, a lewa - lodzik. Czy to może
być sygnał kłopotów z krążeniem albo jakiejś innej niepokojącej
sprawy?
Macie jakieś doświadczenia?
Pozdrawiam wszystkie Mamusie w tenpaskudny deszczowy dzień!