przesypianie nocy dzieci butelkowych

28.10.07, 12:10
Witam niewyspane mamy!
Chciałam się podzielić z Wami własnym doświadczeniem odnośnie
przesypiania przez maluszka nocy.
Kiedy maluszek śpi i ma zamiar się obudzić zazwyczaj się wierci
(przynajmniej tak jest u większości dzieci). Wtedy ja wstaję, bo jak
to matka jestem strasznie wyczulona na zachowanie szkraba. Zanim
jeszcze się obudzi idę do kuchni zrobić pić (wcześniej jeść). Daję
maluchowi pić jeszcze w łóżeczku, nie wyjmuję go i nie budzę. Tym
sposobem maluch nie budzi się w nocy i nie ma potrzeby ponownego
usypiania go, co jest najgorsze.
Moja córcia zanim wprowadziłam ten "system" potrafiła nie spać pół
nocy, albo i więcej, a pobudkę robiła już o 5-j rano. Dzisiaj, ma
już 16 m-cy, wstajemy nie wcześniej niż o 7.30 (zazwyczaj ok 8.30).
Tak postępuję od czasu, gdy mała miała 3 miesiące (żałuję, że
wcześniej na to nie wpadłam) i muszę powiedzieć, że tylko podczas
nocnych posiłków, mała nie wymiotowała, a w dzień, jako że była
porządnie wyspana w nocy, ładnie się bawiła.
Jeżeli Wasze dzieci są zdrowe, to może warto spróbować? U mnie się
sprawdziło i bardzo sobie to chwalę. Ale zdaję sobie sprawę, że
każde dziecko jest inne i nie narzucam się. Pozdrawiam - mama
    • lori_netka Re: przesypianie nocy dzieci butelkowych 29.10.07, 09:01
      Moja córka odkąd ma 1,5 miesiąca przesypia całą noc. Po kąpieli i kosmetyce pije
      butelke i kładę ją spać. Albo od razu zasypia albo poleży sobie chwilke i
      zaśnie. Ale nie od razu tak było. Na początku żeby zasnęła trzeba było nosić,
      lulać na rączkach. Ale powiedziałam temu dość. I od razu po jedzeniu kładłam ją
      to łóżeczka i zapalałam malutką lampeczkę w pokoju po czym usuwałam jej się z
      pola widzenia. Ona zaczynała wtedy wiercić się i płakać, ja brałam ją tak jak do
      odbicia i gdy jej się nie odbiło po minucie odkładałam i tak czasem i 10 razy
      zanim zasnęła. Tak było kilka dni, potem wystarczyło już 2 razy wziąźć a teraz
      nie trzeba już ani razu. Ważne jest żeby do dziecka wtedy nic nie mówić. Ono
      czuje że jest przy matce a że jej nie słyszy to aktywność maleje. Czasem jak się
      w nocy obudzi bo coś jej się przyśni i płacze to przytule ją szybciutko i po 5
      sekundach już śpi. A czasem jak się przebudzi to nie ruszając się z łóżka mówię
      cichutko : "ciiiiiiiiii" żeby była cicho smile i działa rewelacyjnie. Rano koło
      7.00 gdy się budzi wstaję i nie idę do niej tylko najpierw idę zrobić jej mleko
      i przychodzę ją nakarmić i przewinąć i po tym jedzeniu ona jeszcze zasypia i śpi
      czasem i do 10.00, tak więc i ja mogę dospać jak trzeba smile Moja rada dla młodych
      mam: Jak najmniej na rączkach i żadnego husiania, bujania i lulania!
      Przyzwyczajać dziecko jak najwięcej do leżenia i będzie super.
      • aks-75 Re: przesypianie nocy dzieci butelkowych 29.10.07, 14:47
        mam pytanie techniczne: ja bylam przekonana, ze zeby nakarmic dziecko
        (karmie butelka) musze je sobie ulozyc na rekach, tak aby glowka nie
        byla plasko, tylko bardziej w pionie, tak jak zreszta cale cialko
        malucha, po to, by sie nie zakrztusil i zeby jak najmniej nalykal sie
        powietrza, nie bardzo sobie wyobrazam, ze karmie swojego 8-
        tygodniowego synka, kiedy on lezy plasko w lozeczku, chyba, ze czegos
        nie rozumiem...pozdrawiam
        • aks-75 Re: przesypianie nocy dzieci butelkowych 29.10.07, 14:49
          no i co z odbiciem, musze go "pionizowac", zeby odbil, jak to zrobic w
          lozeczku?!smile
        • bartmam Re: przesypianie nocy dzieci butelkowych 29.10.07, 19:55
          ja karmię swojego na płasko butlą w kołysce i na leżąco piersią w
          naszym łóżku i nigdy nie pionizuję bo byłoby po spaniusmile
        • klastery Re: przesypianie nocy dzieci butelkowych 31.10.07, 18:42
          w przypadku mojej córki, w nocy nie odbijało jej się, jak dzieci
          śpią to nie łykają tyle powietrza i nie trzeba "ich odbijać". A
          tylko jak śpi to się nie krztusi, w dzień krztusi się co chwila.
          zatem dla mojej córci karmienie nocne jest bezpieczniejsze.
    • milena_19 Tez tak robie 29.10.07, 16:13
      -> to naprawde działa~! Ja KARMIE piersia, i robie to na
      lezaco,zanim malec otworzy oczka i sie wybudzi,dostanie jedzonko i
      zasypia w trakcie jedzenia.
Pełna wersja