sposób na mamisynka - znacie?

28.10.07, 20:10
mój synek skończył właśnie 8 miesięcy. Do 6-ciu był wręcz idealny.
Wszyscy zazdrościli mi takiego grzecznego malucha a ja byłam dumna i
blada. No i wreszcie mi się dostało z nawiązką. Od dwóch miesięcy
non stop jęczy, płacze i marudzi. Nic mu nie pasuje, jakby cały
świat był przeciwko niemu. Na początku zwalałam to na zęby ale czy
to faktycznie tyle trwa??? a poza tym nie mogę z nim nikogo
odwiedzać. Gdy jest w obcym miejscu natychmiast uwiesza mi się na
szyi i tak juz zostaje do końca wizyty. Dziwi mnie to trochę bo
często odwiedzaliśmy znajomych, był z nami na wakacjach i nie było
problemu, szybko się oswajał z nowymi miejscami i ludźmi. A teraz
koniec, nawet na męża kiepsko reaguje. Nie wiem gdzie mogłam
popełnić błąd i czy znacie jakieś sposoby żeby oswoić takiego
mamisynka??
    • agena2 Re: sposób na mamisynka - znacie? 28.10.07, 20:14
      Może to lęk separacyjny pojawia się właśnie w tym wieku.Dla dziecka najwazniejsza jest mama i poprostu boi się żeby nie zostać sam.
      • bolka29 Re: do agena 2 28.10.07, 20:22
        słabo jestem wyedukowana bo przyznam że nigdy o tym nie słyszałam.
        Czy wiesz może jak trzeba wtedy postępować żeby nie zaszkodzić i
        kiedy to mija?
        • asiekok Re: do agena 2 28.10.07, 21:39
          Staraj sie czesciej zostawiac dziecko z kims innym. Z mezem , babcia. Wyjdz do
          sklepu, do kolezanki. Maly sie przyzwyczai. Nie spedzaj z dzieckiem calego dnia.
          Zostaw go samego niech sie bawi, a Ty idz do kuchni czy rob cos w innym pokoju.
          Trudno mi jest napisac dokladnie co masz robic, bo nie wiem ile czasu spedzasz z
          dzieckiem. Ja pracuje od czasu jak maly skonczyl 10 tygodni, trzy dni w
          tygodniu. Wiec synek jest nauczony, ze mamy nie ma, a on jest z tata albo z
          babcia. Nie mamy problemu. Natomiast pare miesiecy temu byl okres, trwal ok
          miesiaca, ze maly bal sie obcych. Jak ktos obcy sie do niego odzywal to zaczynal
          strasznie plakac. Nawet na widok dziadka. Nie mozna bylo go uspokoic. Ale mu
          przeszlo. To taki okres.
    • mika_p Re: sposób na mamisynka - znacie? 28.10.07, 22:21
      Taki okres. Dziecko uświadamia sobie, że ono i matka to nie jedność, uświadamia
      sobie własną odrębność. Jednocześnie nadal wierzy, że jak coś znika z oczu, to
      przestaje istnieć.
      No i skoro matka, która jest odrębnym bytem, przestaje istnieć, to katastrofa.

      Tak to działa. Działanie wbrew temu instynktowi prędzej wychowa maminsynka niż
      zaspokojenie potrzeby bycia z matką. Jesli dziecko wie, że matka zawsze się
      pojawi, gdy się ją zawoła, to w końcu pójdzie poznawać swiat, bo świat jest
      ciekawy. Jeśli matkę trzeba wołac długo i nie wiadomo, kiedy przyjdzie, to
      lepiej jej pilnować.

      Swoją drogą, polecam ten artykuł, zwłaszcza fragmenty o typach więzi:
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53664,4572379.html
    • scarlet_s Re: sposób na mamisynka - znacie? 29.10.07, 23:29
      U nas to samo odkąd mały skończył 3 miesiące. Jak widział kogoś
      obcego (nawet babcie, lub ogolonego tate) to się darł jak opentany.
      Jak ktoś obcy do niego zagadał z daleka - ryk. Teraz jest troche
      lepiej, oswajam go z otoczeniem, ale nadal mama i mama.
      • tygrysek2101 Re: sposób na mamisynka - znacie? 30.10.07, 10:12
        hmm, czytam i tak sobie przypominam jak Misiek mial 8 m-cy to
        potrafił po moim wyjsciu do sklepu siedziec pod drzwiami i wyć do
        czasu kiedy nie wrocilam. Potem sie to unormowało. Fakt, że musialam
        sie wymykac zeby nie widział.
        Ale teraz to jest tragedia, a Miś ma 17 m-cy. Wstaje z samego rana (
        tak jak ja- 4 rano) i płacze wolaja mama. Chce zebym sie polozyla do
        lozka spowrotem, zebym nie wychodzial do pracy.
        A dodam, że chodze do pracy od czasu jak Miś skonczyl 12 tyg. i jest
        to 2-3 dni w tygodniu, wiec na pewno nie jest to nowa sytuacja. Rece
        mi juz opadaja, bo nie mogę nawet isc do ubokacji bo zaraz mama
        wola.
        • hapkaj Re: sposób na mamisynka - ramiona mamy 30.10.07, 15:34
          U nas podobnie, ale juz sie poprawia. Najdotkliwsze byly sceny w przedszkolu -
          zostaje tam 4 razy w tyg. W momencie, kiedy ja sadzalam na podlodze, plakala,
          lapala mnie za nogi, pomagalo jak pani ja wziela na rece i odwracala uwage. Nie
          wychodze bez pozegnania. (wyszlam raz po angielsku i placz byl duzo wiekszy)
          Poprawilo sie, odkad jej w drodze do przedszkola tlumacze 10 razy, ze teraz
          idzie do przedszkola, pobawi sie, pospi, dostanie cieply posilek i ze o 1 ja
          odbieram i ze absolutnie o niej nie zapomne. Wkladam ja ostatnio do krzeselka
          przy stole, zegnam sie i wychodze. Nie ma problemu - juz drugi tydzien. Takze ja
          stawiam na tlumaczenie i wyjasnianie. Nie zadziala od 1. razu, to moge
          powiedziec, u nas sie poprawilo po 2 tygodniach. W sobote bedzie miala roczek.
          Niechec do obcych tez przechodzi, pod warunkiem, ze obcy sie na nia nie rzuca,
          tylko daje jej czas na zaobserwowanie wszytskiego przy moim boku. Potem sama
          wyciaga rece, ze chce isc do obcego na rece, zwlaszcza jesli ma ladna bluzke,
          okulary itd.
          Wierze tez w to, ze jesli dziecko wola mame, to znaczy ze jej potrzebuje i ja
          wtedy ide do niej. Do toalety chodzimy razem sad, pranie wieszamy razem,
          odkurzanie ona obserwuje z krzeselka, w ten sposob dziecko zyskuje wieksza
          pewnosc siebie. No i poza tym to taka faza, jednym przechodzi szybciej, drugim
          pozniej.
Pełna wersja