bolka29
28.10.07, 20:10
mój synek skończył właśnie 8 miesięcy. Do 6-ciu był wręcz idealny.
Wszyscy zazdrościli mi takiego grzecznego malucha a ja byłam dumna i
blada. No i wreszcie mi się dostało z nawiązką. Od dwóch miesięcy
non stop jęczy, płacze i marudzi. Nic mu nie pasuje, jakby cały
świat był przeciwko niemu. Na początku zwalałam to na zęby ale czy
to faktycznie tyle trwa??? a poza tym nie mogę z nim nikogo
odwiedzać. Gdy jest w obcym miejscu natychmiast uwiesza mi się na
szyi i tak juz zostaje do końca wizyty. Dziwi mnie to trochę bo
często odwiedzaliśmy znajomych, był z nami na wakacjach i nie było
problemu, szybko się oswajał z nowymi miejscami i ludźmi. A teraz
koniec, nawet na męża kiepsko reaguje. Nie wiem gdzie mogłam
popełnić błąd i czy znacie jakieś sposoby żeby oswoić takiego
mamisynka??