gdzie-idziesz
30.10.07, 16:09
Witajcie
piszę bo mam problem z moją córką. Obecnie ma 11 miesięcy i od kilku
miesięcy mamy straszne problemy ze spaniem. Budzi się w nocy ze
straszliwym rykiem, nie można jej uspokoić. Jadła w nocy koło
północy i potem około 6 rano. Około trzeciej następuje pobódka -
straszny płacz. Jeść nie chce, pić nie chce, rzuca się tak że nie
można jej utrzymać. Można by przypuszczać, że to zęby, ale zdarzają
się noce przespane, albo z krótką, łatwą do opanowania pobudką. Jak
wychodził ząbek to było pięć nocy ciągłego płaczu, gorączka. Teraz
widać, że ona próbuje spać, coś jej przeszkadza. Od dwóch nocy
odmówiła butelki - krzyczy i broni się kiedy daję jej wodę w nocy,
czy mleko o szóstej rano. Muszę przezwyciężać siłą jej opór, potem
pije. Po napiciu zazwyczaj się uspokaja i zasypia, na góra dwie
godziny. Dziś w nocy na próbę dałam jej nurofen. Zasnęła po chwili.
Jak myślicie, co to może być, jak jej pomóc, bo sama już nie wiem. W
dzień jest zdrową, bardzo ruchliwą i radosną dziewczynką. Pediatra
nic złego w niej nie widzi. Pomóżcie, bo chodzę do pracy i jest mi
coraz trudniej nie mając możliwości wypoczynku.
Pozdrawiam