coś na apetyt

31.10.07, 17:40
Dziewczyny macie może jakiś sposób na poprawienie dziecku apetytu? Moja 4,5
m-czna córeczka nigdy nie należała do żarłoków ale od dłuższego już czasu to
jest totalnym niejadkiem i z każdym tygodniem jest coraz gorzej.
Znajoma pielęgniarka powiedziała nam że na apetyt jest dobrze do mleka dodać 2
krople soku z cytryny ale nie chcę tego próbować bo mała jest skazowcem i ma
skłonności do alergii i bałabym się dawać jej sok z cytryny bo cytrusy ponoć
najbardziej uczulają a ona dostała plam na buźce już po 3 łyżeczkach jabłka
    • edyta0 Re: coś na apetyt 31.10.07, 19:29
      Miałam podobny problem. Odkąd dostał od pediatry Ketotifen (przy
      alergii) tak dziecka nie poznaję.
    • nataliak9 Re: coś na apetyt 31.10.07, 21:18
      hmm, a moze nie podtykac często (jezeli tak w ogole robisz) tylko
      lekko przegłodzic i zje? moja córka tez ma czasem fazy niejedzenia.
      trwaja około 1 -1,5 tygodnia. moze twojej minie. co do cytryny to
      tylko spaskudzi smak mleka, takie jest moje zdanie.
      • edit38 Re: coś na apetyt 01.11.07, 08:08
        Nie podtykam za często. Moje dziecko nigdy nie domagało się jedzenia więc była
        karmiona co 3 godziny. Potem zaczęła coraz mniej chętnie zjadać więc zwiększyłam
        przerwy między karmieniami do 3,5 godziny.
        W nocy była karmiona mniej więcej przez miesiąc może półtora i tylko dlatego że
        ją budziłam. Od tego czasu ma przerwy nocne w karmieniu około 9 godzin i po
        takiej przerwie też niezbyt chętnie zjada.
        • blueberry77 Re: coś na apetyt 01.11.07, 14:30
          A możesz napisać, ile mała zjada i jak przybiera na wadze?
          • edit38 Re: coś na apetyt 01.11.07, 19:14
            Do tej pory mała przybierała bardzo ładnie (cały czas była w 50 centylu) ale
            przez dłuższy czas robiłam wszystko co mogłam aby dziecko zjadało tyle co
            wcześniej. Jeszcze około 1,5 m-ca temu mała jadła 150-180 ml(5 razy dziennie)
            potem już tylko 150 później 150 ale trwało to około godziny i robiła sobie około
            4-5 przerwy później ledwo 120 a dzisiaj to przez cały dzień nie zjadła mi ani
            razu 120 (zostawiała około 10-20 ml)
            • blueberry77 Re: coś na apetyt 01.11.07, 19:59
              Wiesz co, w sumie nie wygląda to najgorzej. 150-180 ml to jest sporo,
              szczególnie dla 3-miesięcznego dziecka. Może wtedy córeczka miała jakiś skok
              rozwojowy, a Ty się przyzwyczaiłaś, że tyle je. A może teraz ma jakiś gorszy
              okres, może ząbki jej już dokuczają. Mój synek ma prawie 8 miesięcy i dostaje
              porcje po 160 ml, a często zostaje w butelce 40 ml. A też kiedyś zjadał więcej.
              Tylko że on nadrabia zupkami i deserkami. Wprowadziłaś już stałe pokarmy? Może
              nowości zasmakują córeczce. No i kontroluj wagę.
              • mika_p Re: coś na apetyt 01.11.07, 20:17
                Alergikom nowości wprowadza się później niż zdrowym dzieciom.
                Warzywa i owoce mają mniejszą kaloryczność niż mleko.
              • edit38 Re: coś na apetyt 02.11.07, 07:40
                Owszem wtedy to był jej najlepszy okres jeśli chodzi o jedzenie ale i tak nie
                jadła tak jak jest w schematach bo powinna jeść 6 razy dziennie a ona jadła
                tylko 5 bo częściej nie chciała. Ale wtedy nie narzekałam. Bardzo chciałabym
                wprowadzić jej coś nowego do jedzenia ale z tym jest problem, ponieważ cały czas
                coś jej wyskakuje na szyjce nawet jeśli je tylko Isomil (normalnego mleka już od
                ponad miesiąca nie je) Kiedyś próbowałam z marchewką to pluła nią, po jabłku
                dostała plam na buzi po moreli to samo. Teraz czekamy aż jej wszystko zniknie
                (znowu na brzydka szyjkę) i będziemy próbować z dynią. No i chyba bez wizyty u
                alergologa się nie obędzie.
                • blueberry77 Re: coś na apetyt 02.11.07, 08:53
                  No fakt, nie zanotowałam że mała jest alergiczką.
    • kaczo-rki3 Re: coś na apetyt 31.10.07, 23:02
      Mój synek także nigdy nie był żarłoczkiem, ale kiedy przestał jeść
      poszłam do pediatry. Dostałam skierowanie na kilka badań, między
      innymi na posiew moczu i okazało się ze w moczu ma bakterie E. coli
      o bardzo wysokim steżeniu. To była bezpośrednia przyczyna jego braku
      apetytu.
      • edyta0 Re: coś na apetyt 01.11.07, 10:52
        Posiew zrobiłam, by wykluczyć bakterie. A Syn jak nie jadł tak dalej
        mało je. Generalnie z opakowanie wynika, że powinien wypijać około
        1000ml. Jego średnia to 500 i nie ma na Niego siły. Każdy twierdzi,
        że taki Jego urok, ale czy tak jest naprawdę to bym się spierała. Po
        Ketotifenie faktycznie ruszyło i zjada około 800ml. Od początku
        zmagam się z Jego małą ilością jedzenia... Z racji tego, że pediatra
        rozkłada ręce zażądałam skierowanie do gastroenterologa. Jesteśmy na
        etapie robienia badań z kału. Co z tego, że dziecko pogodne,
        spokojne jak mało je=mało przybiera (logiczne). Jest również
        alergikiem. Zmarnowałam tyle czasu zamiast od razu się udać do
        gastro. Pryznajmniej jakieś badania zrobią...
        • agniezkabak Re: coś na apetyt 03.11.07, 19:57
          Hej! mam ten sam problem. Synek (4 m-ce) niewiele je, a co najgorse
          je coraz mniej. w pierwszym miesicu wypijał 600-700 ml a teraz 400
          do 500. Na raz wypija ok 60, pozostale 60 z przgotowanej porcji
          dojada ratami. Nie wem, czy to może być oznaką alergii. Lekarze
          mówią, że taka jego natura. Nie wierzę, że takiemu brzdącowi
          potrzeba jednie 400 ml. Przybiera na wadze w normie, lekko spada na
          centylach. Dodatkowo zjada pół słoczka zupki i to raczej niechętnie.
          Badania-mocz, krew, ug zrobione. Wyniki w normie. Jestem prawe siwa
          z nerwówsad. Ponoć przegłodzenie dzecka czyni cuda, ale nasz snek pół
          dnia może nie jeść.
    • irlaaa Re: coś na apetyt 01.11.07, 17:05
      a badania krwi i poziom żelaza były robione?
      Może to anemia, wtedy tez nie ma łaknienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja