co z tym "wysadzaniem" ?

05.11.07, 11:03
tak sie własnie zastanawiam,synek skończył już 10 miesięcy czy już można
próbować sadzać go na nocnik? Wy już zaczęłyście czy poczekać aż bedzie sam
chodzić bądż do jakiegos określonego wieku np. roczek. Wczoraj odwiedziłą mnie
teściowa i strasznie sie zdzwiwiłą gdzy powiedziałam ze synka jeszcze nie
"wysadzam" sama uncertain wiec juz sama nie wiem ?
    • nulka83 Re: co z tym "wysadzaniem" ? 05.11.07, 11:14
      Ja próbowałam ale u nas to sie rykiem skończyło, zaraz chciała wstawać i
      uciekać. dam jej spokój na jakiś czas i znowu spróbuję, moja ma 11 miesięcy.
      • adrianeczek2702 Re: co z tym "wysadzaniem" ? 05.11.07, 11:20
        hej a my sie pochwalimy!! Mój mały jak skończył 7 miesięcy to
        kupiliśmy mu nocniczek taki zwykły i szok zaraz po każdej drezemce
        czy nocnym spaniu z rana sadzam małego na nocniczek on sie super
        usmiecha ja mówie mu tak po cichu "siusiusiu" i robi siusiu a z rana
        jest tez zawsze kupka w nocniczku! Powodzonka
    • krztyna Re: co z tym "wysadzaniem" ? 05.11.07, 16:23
      Mnie wystarczył opis pediatry jak wyglada "mechanizm" siusiania
      świadomego:
      - odczucie parcia na pęcherz
      - skojarzenie faktu, ze zaraz trzeba będzie go opróżnić
      - zdążenie z zawiadomieniem otoczenia (mamy), ze chcę siusiu (inną
      sprawą jest umiejętność zakomunikowania tego)
      - rozebranie, usadzenie, zrobienie...
      Uważam, ze moje dziecko nie jest na to gotowe (ma roczek). jak
      czytałam - kojarzenie tego typu zaczyna się w okolicach 18 m-ca
      życia więc do tego czasu poczekam tym bardziej, ze wtedy będzie lato
      to i łatwiej z nauką powinno pójść.
      A to, ze 7-miesięczniak rano zrobi siusiu i kupkę do nocniczka to
      akurat nic szczególnego - mój też potrafi, ale do świadomosci tego
      mu jednak daleko. Po prostu ma tak ustawiony organizm i finito.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • dnicole tak - 11 miesięcy 05.11.07, 16:48
        Witam
        My sadzamy córke od ok. 8 miesiąca. Teraz ma 11. Na chwile obecną
        córka na 95% podejsc zawsze coś zrobi. Nocnik stoi u nas zawsze przy
        wersalce w dużym pokoju bo tu najcześciej spędzamy najwięcej czasu.
        Od początku nie pozwalaliśmy się Jej bawić nocnikiem, żeby nie
        traktowała go jako zabawke. Sadzamy ją oczywiscie zaraz po
        przebudzeniu, a w ciagu dnia córka może sie bawić, raczkować po
        całym domu, po czym kiedy podchodzi do nocnika i zaczyna nim szurać
        po podłodze to wiem, ze pora ją nasadzić co w wiekszości razy kończy
        się zrobieniem tego i owegosmile Więc nie wiem co z tymi teoriami, o
        zwieraczach itp. U Nas się to nie sprawdziło jak widać.
        Na pewno warto na początku po prostu przyzwyczajać dziecko do
        siadania na nocniku, żeby w późniejszym czasie dziecko sie go nie
        bało.
        Pozdrawiam
        • mika_p Re: tak - 11 miesięcy 05.11.07, 17:10
          Nie warto.
          Dlaczego dziecko ma się bac nocnika? Jesli nikt go nocnikiem nie postraszy,
          tylko normalnie się tren nocnik w domu pojawi i dziecko dowie się co to i po co,
          to czego ma się bać? Skąd ten mit, że dziecko będzie się bało nocnika? Może
          stąd, że w pewnym momencie rodzic wkurzony faktem, że dziecko sąsiadki używa
          nocnika, nerwowo usiłuje osiągnąc to samo?

          Skąd ten mit, że trzeba niemowlę przyzwyczajać do czegoś, z czego samodzielnie
          będzie korzystać za rok? Czemu nikt nie pisze "trzeba dziecko w wieku 10-11
          miesięcy przyzwyczajać do nieużywania smoczka, bo jak przyjdzie czas, to będzie
          się bało nieużywać"?

          Rozumiem, ze twoja genialna raczkująca i szurająca nocnikiem córka w ogóle nie
          siusia w pieluchy, mając nocnik w zasięgu rąk?
          • scharon :(( 05.11.07, 19:05
            jak czytam te niektore posty.....
            to niewiem czy sa one poprostu niemile czy zlosliwe.....

            chyba niema na tym forum ogolnie przyjetej milej atmosferysad((

            zadko kiedy w watkach niema ukasliwych uwagsad((

            sad(((
            • adrianeczek2702 Re: :(( 05.11.07, 19:08
              Popieram poprzedniczkę!!! Nic tylko jakby tu ukąsać!!! Co wam
              przeszkadza ze jakaś mama pyta o nocniczek i te sprawy!! i tak każda
              zrobi jak uważa!! Ale tego rodzaju posty darujcie sobie!!!
              • mika_p Re: :(( 05.11.07, 19:13
                Mój post jest przynajmniej na temat dyskusji, a twój i poprzedniczki, którą
                popierasz, nie wnosi do tematu NIC. Nie ma ani słowa o nocniku, tylko
                komentarze o dyskutantach.
                To może raczej wy sobie darujcie, co?
                • dnicole Re: :(( 05.11.07, 19:36
                  Po pierwsze mika_p jakbyś czytała ze zrozumieniem, napisałam, że w
                  wiekszości razy załatwia sie do nocnika, a Twoje złośliwe uwagi na
                  temat "genialnej" córki są po prostu beszczelne.
                  Co do kwesti przyzwyczajania dziecka do nocnika, my kierowaliśmy się
                  obserwacjami w gronie naszych znajomych i rodziny, gdzie np. dziecko
                  traktowało nocnik jako codzienną zabawkę, a kiedy mama próbowała
                  nauczyć je w wieku 1,5 roku załatwiania się do niego kończyło sie
                  tylko płaczem. Do dnia dzisiejszego (a ma prawie 3 lata) nie zrobi
                  kupy nigdzie indziej niż w majtki. Więc wybacz i nie mów mi, że
                  wszystkie starania czy nauki są bezsensowne, bo idąc takim tokiem
                  rozumowania, można dojść do jakiegoś absurdu. Nie róbmy nic, nie
                  uczmy niczego, nie tłumaczmy, bo w końcu kiedys samo zrozumie. Nie
                  ważne czy w wieku 5, 10 czy 25 lat.

                  • scharon Re: :(( 05.11.07, 19:48
                    moze i moja wypowiedz niewniosla niczego ale...

                    jakbym miala napisac cos zlosliwego wolalabym niczego niepisac

                    w zyciu codziennym jest wystarczajaco duzo jadu

                    to miejsce powinno byc odskocznia-miejscem milym gdzie bez
                    zgryzliwych uwag mozna liczyc na jakas porade!!!!!!!!
                    • mika_p Re: :(( 05.11.07, 21:27
                      No to udziel tej rady, a nie tylko produkujesz się - już drugi raz - nie na temat.
                  • mika_p Re: :(( 05.11.07, 21:29
                    Dnicole, sama sobie przeczysz. Piszesz, ze trzeba dziecko rpzyzwyczajac do
                    nocnika, bo będzie się bało, i w kolejnym poscie podajesz przykład dziecka
                    przyzwyczajonego do nocnika, które się go bało.
                    No to przyzwyczajac czy nie przyzwyczajać?
                    • dnicole Re: :(( 05.11.07, 22:21
                      Przykład dziecka, które traktowało nocnik jako zabawkę przez kilka
                      miesięcy, gdzie nocnik był fajnym kaskiem, fajnym pudełeczkiem,
                      gdzie mama sadzała na niego w ciuchach dla zabawy mówiąc " tu sie
                      robi siusiu i kupę", a w wieku 1,5 roku owa mama zaczeła wymagać by
                      dziecko zaczeło traktować je zgodnie z przeznaczeniem. Finał jak na
                      razie jest taki jaki jest.
                      Może i wcześniejsze sadzanie dla wielu mam nie ma sensu, może na
                      początku jest to tzw. "łapanie siusków",ale dla mnie miało to sens.
                  • raxa.avra Re: :(( 05.11.07, 21:59
                    "dziecko
                    > traktowało nocnik jako codzienną zabawkę"

                    No i nic dziwnego, że nie chciało potem "narobić" do jednej ze swoich zabawek.
                    Wyjątkowo mądry dzieciak, ale niestety trafił na głupich rodziców. Przynajmniej
                    w tej kwestii. Może następnym razem niech go spróbują przekonać do załatwienia
                    się np. na ulubionego pluszaka. Może tym razem odniosą sukces.
      • deela krztyna tez tak uwazam 05.11.07, 22:09
        ze okres miedzy 1,5 roku a 2 latami to najlepszy okres na tego typu proby
        moj ma rok
        nocnik sluzy mu do zabawy
        dostal go od mojej tesciowej ale mi sie nie spieszy z uzywaniem go
        za wczesnie
        • phantomka Re: krztyna tez tak uwazam 05.11.07, 22:45
          Bzdury z tym, ze dla 2 latka to najlepszy okres. Zapraszam na forum
          Male dziecko, tam chyba co 3 post dot. leku przed nocnikiem.
          Prawda niestety jest taka, ze stara szkola byla sluszna, ja
          przyzwyczailam corke do nocnika w wieku ok 7 - 8 m-cy (sugestia
          lekarzy) Mala swietnie sygnalizowala robienie kupy. Niestety bylo to
          meczace na spacerach, wiec z tego zrezygnowalismy.
          Teraz corka ma prawie 2 lata i to, co sie dzieje na hslo nocnik, to
          tylko histeria i uciekanie w kat. I nie jest odosobniona w swoich
          reakcjach. Nikt jej do tego nie zmuszal, nikt nie straszyl, jak tu
          ktoras sugerowala, ja odpuszczam, bo nie chce doprowadzic do
          zatwardzen, ale jest to meczace, bo ona powinna juz zalatwiac sie na
          nocnik. Dodam, ze doskonale wie, kiedy bedzie robic siku lub kupe,
          bo mi o tym mowi.
          • deela Re: krztyna tez tak uwazam 05.11.07, 23:27
            a moja mama mnie i brata przestawila bez wiekszych problemow na nocnik jak
            wlasnie byismy w tym wieku
            a moja mama to dla mnie guru kwestiach wychowania :o
            i zrobie tak jak ona
            • phantomka Re: krztyna tez tak uwazam 06.11.07, 10:51
              Dobrze, ale wiekszosc naszych mam robila to duuzo wczesniej, glownie ze wzgledu
              na pieluchy tetrowe.
              Dla mnie teorie zyja swoim zyciem, doswiadczenie swoim. To drugie w wypadku
              wielu dzieci mowi, ze bledem jest nie przyzwyczajanie dziecka do nocnika wczesniej.
          • jakw Re: krztyna tez tak uwazam 09.11.07, 19:35
            Może bzdury , a moż nie. W każdym razie starsza nauczyła się w wieku
            26 mcy, młodsza w wieku 29. Starszej zdjęłam pampersa (ciepło się
            zrobiło) i w weeken załapała. Młodsza w podobnym wieku nie załapała.
            Za to 2 tygodnie temu z dnia na dzień zaczęła ściągać pampersa i
            robić na nocnik lub na sedes. 0 stresu i 0 histerii. I znikoma ilość
            wpadek.
            PS
            Phantomka, proponuję "zniknąć" nocnik i zrobić podejście za kilka
            tygodni.
    • galela Re: co z tym "wysadzaniem" ? 05.11.07, 22:51
      To nie ma sensu. Żeby dziecko przestało korzystać z pieluch musi
      nauczyć się zaciskać zwieracze. Wysadzanie uczy rozluźniania
      zwieraczy na zasadzie odruchu warunkowego. Nie tędy droga po prostusmile
    • ewulinda331 Re: co z tym "wysadzaniem" ? 06.11.07, 10:16
      A moją małą wysadzam regularnie (11 miesięcy). W dzień generalnie nie sika w
      pieluchy. Nie woła, ale przy odrobinie mojej woli udaje się! Nie wiem może i
      świadomie zawoła jak będzie miała półtora roku czy dwa lata, ale w tej chwili
      nam to odpowiada. Lena chętnie siedzi na nocniku, tylko ode mnie to wymaga
      wiecej pracy. Najłatwiej wsadzić dzieciaka w pampersa i dać mu i sobie czas. To
      jest tzw. pójście na łatwizne. Wiem, że zaraz mi się oberwie, ale bywając na tym
      forum gdzie prawie każda mama uważa się za mistrzynię świata w swoich
      kompetencjach, można sie do tego przyzwyczaićsmile
      • agni71 Re: co z tym "wysadzaniem" ? 06.11.07, 12:16
        Ciekawe tylko czy za rok nie napiszesz: "Ratunku! Moje dziecko tak
        ladnie sikalo do nocnka, a teraz przed nim ucieka z krzykiem", bo ja
        mam trójke dzieci i od prawie 5 lat czytam fora (w tym "Niemowlę") i
        takie posty co chwilę się pojawiają. Ja uważam, że dziecko ma
        dojrzeć do samodzielnego siadania na nocnik w celu załatwienia się.
        Do nocnika nie przyzwyczajam, pozwalając się dziecku nim bawić, bo
        to nie zabawka tylko coś co słuzy do konkretnego celu. Latanie za
        dzieciakiem i wysadzanie - tak! jestem zbyt leniwa, nie chce mi sie
        stresować i dziecka i siebie smile Oczywiście nocnik kiedyś się
        pojawia i dziecko jest uczone z niego korzystać. Jak nie załapie
        przez tydzień, nocnik na pare miesięcy idzie w odstawkę i próbujemy
        znowu - dzięki temu dziecko w kilka dni uczy się samo załatwiać do
        nocnika (oczywiście pomagam ew. w rozbieraniu i ubieraniu, jak jest
        potrzeba, no i wycieram pupkę).
        na szczęście nie muszę oszczędzać na Pampersach, choć dla
        biedniejszych osób może to byc argument dla "łapania siuśków" juz w
        10 mies.
        • rozanamama Re: co z tym "wysadzaniem" ? 06.11.07, 17:08
          Sadzam od 8 miesiąca, mała ma rok. Sika rano i po dżemkach, czasem
          też jak ją posadzę o którejkolwiek godzinie.
          I nie chodzi tutaj o oszczędzanie na pampersach, ale o wygodę moją i
          dziecka.
          • phantomka Re: co z tym "wysadzaniem" ? 06.11.07, 17:34
            No u nas np chodzi o zdrowie, wiec w ogole poza dyskusja sa dla mnie
            sugestie za wczesnie/za pozno. Dziecko dojrzeje do nocnika,
            oczywiscie, niektore maja 4, 5 lat i dalej lataja w pampersach, bo
            mama nie oszczedza - prosze cie, co za argument.
        • ewulinda331 agni71 06.11.07, 22:11
          Ja też mam już swoje doswiadczenie! Mam starsze dziecko które w wieku 1,5 roku
          nie wiedziało co to są pampersy zarówno w dzień jak i w nocy. Nabyło wczesną
          dojrzałość najwyraźniej. Metoda, którą stosuję sprawdza się. A jeżeli chodzi o
          pampersy to nie najważniejsze są kryteria finansowe, ale świadomość społeczna i
          ekologiczna.
          • agni71 Re: ewulinda 06.11.07, 22:23
            "świadomość społeczna"? Możesz coś więcej, w kontekście
            odpampersowywania?
            • ewulinda331 Re: ewulinda 06.11.07, 22:35
              że nie wszyscy biedni, którzy pampersów nie chcą używać choćby! I że czasami
              trzeba wyjść poza własne ograniczenia.
              • agni71 Re: ewulinda 07.11.07, 22:30
                A na forum "Małe dziecko" własnie pojawił sie kolejny post z
                rodzaju "dziecko wcześnie nauczyło sie korzystać z nocnika, a teraz
                ma 2 lata i jest histeria na widok nocnika"...
                • d0oti niech każdy zrobi jak zechce 08.11.07, 20:48
                  Moja ma 9 miesięcy i ją zaczełam sadzac. Robi siusiu na na nocnik a przede
                  wszyztkim już się do niego trochę przyzwyczaiła, bo na początku był wielki ryk.
                  Jak ktoś chce dziecko sadzac wczesniej niech sadza, jak pozniej - prosze
                  bardzo. Wydaje mi się, że jesli ktoś prosi o radę to poczyta sobie odpowiedzi,
                  wszystkie za i przeciw i sam najlepiej podejmie decyzję. Nie rozumiem więc o ta
                  kłótnia...
      • jakw Re: co z tym "wysadzaniem" ? 09.11.07, 20:06
        ewulinda331 napisała:

        > Nie wiem może i
        > świadomie zawoła jak będzie miała półtora roku czy dwa lata, ale w
        tej chwili
        > nam to odpowiada. Lena chętnie siedzi na nocniku, tylko ode mnie
        to wymaga
        > wiecej pracy. Najłatwiej wsadzić dzieciaka w pampersa i dać mu i
        sobie czas. To
        > jest tzw. pójście na łatwizne.
        No właśnie - a jak zawoła swiadomie w wieku 2 lat to się okaże, że
        przez rok marnowałaś czas na coś, co w wieku 2 lat daje się osiągnąć
        w kilka dni.
        PS
        A co zrobisz, jak Lena przestanie chętnie siedzieć na nocniku,
        stwierdzając, że takie siedzenie w celu, żeby nocnik coś tam
        wygenerował, jest bez sensu?
    • scarlet_s Re: co z tym "wysadzaniem" ? 06.11.07, 20:08
      Moja starsza córka wołała siusiu w wieku 1,5 roku, ale niestety bała
      się siadać na nocnik. Za późno zaczeliśmy z nocnikiem. Dała się
      przekonać dopiero jak miała 1,8 miesięcy i została wtedy
      odpieluszkowana całkowicie.
      Mały ma 11 miesięcy i od miesiąca go przyzwyczajam. Z początku się
      bał, ale teraz jest już ok. Siusiu robi jak wstaje. Z kupą jest
      różnie, polujemy. Zawsze mu tłumacze jak zrobi w pieluszke, żeby
      robił na nocniczek. Jak zrobi w pieluszke, to idzie do nocnika i
      mówi: "sisi, sisi", albo bierze w rączki, przynosi do mnie i rzuca o
      podłoge smile))
      • xentia Re: co z tym "wysadzaniem" ? 07.11.07, 16:30
        dzieki za tyle odpowiedzi. Dopytałam sie teściowej jak nauczyła w takim wieku
        siusiania do nocnika. Więc ona robiła tak że zaraz po spaniu ściągała pieluche i
        trzymała dziecko nad miską. Wiadomo że przeważnie dzieci siusiają własnie po
        spaniu. Wiec synek siusiał miska wydawała fajny dźwięk smile i sie spodobało. Potem
        zamiast miski pojawił sie nocnik i nie bylo żadnego problemu. A tak z ciekawości
        jakich nocników używacie? nie pytam o marke tylko o to czy są z melodyją z
        różnymi "bajerkami" czy zwykłę najzwyklejsze nocniczki ?
    • zuzia_ny Re: co z tym "wysadzaniem" ? 07.11.07, 22:42
      a tak, tak - tesciowe i nasi rodzice maja cos do tych nocnikow.
      jak dziecko chce byc wysadzane i rozumie caly ten proces - znaczy
      sie ,ze wie ze nocnik sluzy do tego to mozesz sie w to zabawic i
      nauczyc juz nocnikowania - bo da sie. ale nie musisz.smialo mozesz
      jeszcze poczekac. niech dziecko zacznie samo siadac i wstawac z
      nocnika. (poltora roku smile). ja sie bawie w nocnikowanie , bo mam
      swira na punkcie tego ,ze te pieluchy zaniedbuja
      srodowisko.wyobrazenie tych pieluch na wysypiskach i parujacy
      mocz.... moim zdaniem warto posadzic dziecko na nocnik wlasnie z
      tego powodu. ale trzeba brac pod uwage tez inne czynniki. jedne
      dzieci sa na to gotowe , inne nie.mysle ,ze rodzic bedzie wiedzial
      kiedy kupic nocnik. tylko niech babcie sie w to nie mieszaja!
      • woi.mi Re: co z tym "wysadzaniem" ? 07.11.07, 23:46
        Każde dziecko rozwija się swoim tempem,jedno pojmie co to nocnik wcześniej, inne
        o wiele póżniej.Teoria z rokiem i 8 miesiącami jest mocno uśredniona.
    • margo_ost krztyna masz rację :) 08.11.07, 14:08
      chyba panuje jakiś pęd do wysadzania coraz młodszych dzieci, a na wszystko
      przychodzi czassmile
    • azja00 Re: co z tym "wysadzaniem" ? 08.11.07, 21:13
      jesli twoje dzieckosi enie boi nocnika to wysadzaj je na niego najpierw sie z
      nuim oswaja a pozniej bedzie juz wiedziec po co on jest . moja mala zaczeta
      zostala wysadzac jak juz pewnie siedziala to bylo pod koniec 4 miesiaca i teraz
      jeszcze nie wola ale kupki robi wiekszosci tylko na nocnik
Inne wątki na temat:
Pełna wersja