edit38
12.11.07, 18:37
Od trzech tygodni próbuję karmić małą łyżeczką ale już mam dosyć. Mam wrażenie
że jej to smakuje bo pierwsze dwie łyżeczki zjada nawet ładnie i aż cmoka z
uciechy ale potem zaczyna się wiercić, zaciskać usta, złościć się i siadać
(karmię ją na półleżąco bo jeszcze nie potrafi siedzieć) Jak tak dalej pójdzie
to nigdy nie zastąpię jej posiłku mlecznego zupką bo przecież dwoma czy trzema
łyżeczkami się nie naje (mała skończyła 5 m-cy)
Dzisiaj zaczęłam się zastanawiać nad możliwością robienia tych papek odrobinę
rzadszych i podawaniem jej butelką przez smoczek trójprzepływowy a do łyżeczki
wrócić za jakiś czas.
Poradźcie czy tak robić a może nie kapitulować tak szybko i próbować dalej.
Czy u Was wprowadzanie łyżeczki też tak opornie szło?