sierpniowa27
13.11.07, 18:00
Dziewczyny, moj synek ma obecnie 4 miesiace.W domu jest bardzo
wesolym chlopcem, strasznie wesolym, rzadko placze itd..(chyba ze
jest strasznie glodny

)..Dwa tygodnie temu po raz pierwszy
wybralismy sie na imieniny do cioci.Bylo okolo 10 osob, moj Synek
zle zniosl te wizyte.Zamiast wesolego chlopca caly czas marudzil,
plakal...musielismy z mezem sie zmyc po godzinie..Odczekalam troche
i dzis po raz drugi chcialam sprobowac jak to bedzie na takim
rodzinnym spedzie z moim maluchem..I znow to samo, od razu jakby sie
czegos przestraszyl ze zaczal plakac ( w sumie kogos , bo pochylala
i ciagle go zaczepiala moja 80 letnia Ciocia), marudzil, znow
plakal...Smutno mi sie zrobilo, bo przeciez nacodzien jest bardzo
pogodny. A tu w oczach tych, ktorzy Go tylko znaja z takich imprez
wyszedl na straszliwa marude..Moj Dziadek stwierdzil, ze straszny z
Niego placzek..Jakos dziwinie sie teraz czuje..Nie chce zebyscie
pomysllaly, ze jestem jakas nadwrazliwa mamuska, ktora traktuje
dziecko jak pokazowa zabawke..ale wiecie cos wtym jest, ze kazda
Mama by chciala zeby inni podziwiali Jej dziecko

...a moze sie
myle...Ciekawa jestem jak Wasze dzieci reaguja w takich styacjach..