georginka
15.11.07, 08:52
Moja córeczka ma 7,5 mies. Od początku bardzo ładnie przesypiała noce. W dzień
spała mało. Jest pogodna, cały czas się uśmiecha, generalnie nie mamy z nią
problemów. No ale.... Córeczka jest bardzo, bardzo ruchliwa i silna. Siedzi i
siada już od dawna, raczkuje już sprawnie no i jakiś tydzień temu zaczęła
stawać na nogi. Po tyg. opanowała tą sztukę do perfekcji - oczywiście przy
czymś (łóżeczko, kanapa, czyjeś nogi). No i od tamtej pory jest problem ze
spaniem. Tak jakby chęć trenowania nie pozwalała jej spać. Budzi sie w nocy i
od razu wstaje - czasami najpierw wstaje i dopiero sie rozbudza. Jak już
wstanie to zaczyna sobie gadać po swojemu no a po chwili krzyczy. No więc ja
ją odkładam z powrotem, próbuje utulić ale ona znowu wstaje. Aż w końcu jest
już tak zmęczona że jest straszny ryk.
Nie bardzo wiem co tym myśleć i co mam robić w takiej sytuacji. Córeczka nigdy
nie była kołysana na rękach do snu - teraz jak próbowaliśmy to i tak
krzyczała. Na ogół i tak kończymy taką sytuacje mleczkiem - bo przy nim
chociaż trochę się wycisza i jest po prostu łatwiej (picie nie działa). Ale
mam duże wątpliwości co do tego sposobu - tym bardziej ,że córeczka waży już
11 kg i nie chciałabym jej dodatkowo przekarmiać (chociaż jak nie jest głodna
to raczej nie da sie jej wcisnąć jedzonka - a tu zjada ok 150 ml- ale dopiero
jak sie zmęczy, bo od razu po takiej pobudce nie chce jeść).
Co tym sądzicie??? Czy możliwe jest, że nowa umiejętność przeszkadza jej w
spokojnym śnie??? Czy szukać przyczyny gdzie indziej??? Ja już nie wiem co mam
myśleć.
Czy jak Wasze dzieci stanęły na nóżki też coś takiego miały???