migotunia
27.11.07, 21:43
Bylam dzis na comiesiecznej kontroli lekarskiej z moim 6.5
miesiecznym synkiem. Nie mieszkam w Polsce (w UK tez nie

)
Maly chetnie wcina kaszke, jedzonko ze sloiczkow ale najbardziej
uwielbia cyusia. I tak w nocy z regularnoscia zegarka budzi sie co 2
godziny. Szukalam wielu info, pytalam na wielu forach. Z moich
obserwacji wynika, ze wiekszosc piersiowych dzieci nadal budzi sie
tak czesto w nocy nawet gdy maja 10 lub 14 miesiecy. Niepokoilo mnie
to, bo nie dosc ze ja jestem niewyspana to dziecko w nocy je zamiast
odpoczywac.
Bylam wiec dzis u lekarza i padlo pytanie jak karmie synka. Wiec
mowie ze dostaje kaszke, jedzonko i moje mleko. Powiedzialam tez ze
synek czesto budzi sie w nocy i je co 2 godziny. Na co lekarka i
pielegniarka zapytaly po co ja go karmie w nocy? W dzien, jak
najbardziej - mleko matki jest najlepsze. Powinno dziecko tez jesc
owoce, warzywa i miesko. Ale w nocy ma spac a nie jesc. To, ze sie
budzi, nie znaczy ze jest glody a tylko do tego przyzwyczajony.
Dziecko w tym wieku w nocy ma spac a nie jesc.
Tak wiec czeka mnie od dzis kilka ciezkich nocy. Wiem ze synek
bedzie dawal niezly koncert ale kiedys musi przestac w nocy pic
mleko. Lepiej teraz niz gdy bedzie starszy - bedzie to wtedy o wiele
trudniejsze.
Kiedy synek sie obudzi w nocy, to mam mu dac do picia wode - zadnych
soczkow ani slodzonych herbatek. Tylko woda. A potem maluszek ma
dalej spac a jego organizm odpoczywac a nie trawic 24/24