zuzanna771
28.11.07, 12:27
Wczoraj pierwszy raz podałam dziecku wit K (zalecił pediatra, ma też
adnotację ze szpitala o konieczności podawania)W efekcie płakał i
wierzgał pół nocy a rano zrobił 3 śmierdzące kupy (nie zdarzało sie
to wcześniej, dzecko jest zdrowe i donoszone)Starszej córce nie
podawałam wit K. Pytałam też znajomych, ich dzieci nie
dostawały.Myślicie, że jest konieczna? Po dzisiejszej nocy i poranku
mam zamiar nie podawać, w końcu starsza wyrosła duża i zdrowa
A może jest coś, o czym powinnam wiedzieć w związku z tą nieszczęsną
witaminą??
Podajecie swoim dzieciom? Tolerują dobrze?
(a, słyszałam jeszcze, że do marca tego roku dzieciom w szpitalu
podawana była duża dawka, a od marca w szpitalu dostają pół, a
reszte mają uzupełnić rodzice kroplami. Ani ja, ani rodzice, których
prosiłam o sprawdzenie nie mają w książeczkach zdrowia dziecka
adnotacji o takim zastrzyku...)