Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pracy

29.11.07, 08:11
Wróciłam do pracy od ubiegłego poniedziałku. Mała miała na tamten
moment 5,5 miesiąca. Odwieczny był u nas problem ze spaniem. Jak
byłam jeszcze z nią w domu nie chciała spać w ciągu dnia (maks. 2 x
0,5 godziny). W nocy raczej spała ładnie, z tym , że ogromny był
problem żeby ją wieczorem uśpić. Konsekwentnie do czasu mojego
powrotu do pracy usypiałam ją w łóżeczku, czasem trwało to do nawet
2 - 3 godzin. Ja miałam wtedy czas i siły żeby z nią się pomęczyć.
Do pierwszego karmienia do ok. godz. 3 na ranem spała w łóżeczku
później brałam ją do siebie. Jadła więc w nocy tylko raz, bo później
dopiero ok 6 rano. Obecnie karmię piersią popołudniami i w nocy, a w
dzień, podczas mojej nieobecności pije mleko modyyf. x1, później
deserek i obiadek. Mamy fajną nianię, widzę że po moim powrocie mała
jest uśmiechnięta i zadowolona i taka jest do wieczora. W tej chwili
odpuściłam jej usypianie w łóżeczku bo nie dawałam rady ze zmęczenia
(do pracy wstaję o 5.30) i zasypiamy ok 20-21 w dużym łóżku. I teraz
sedno naszego problemu: od kiedy wróciłam do pracy mała zaczyna
nagle w nocy płakać przez sen. Nie jestem jej w stanie niczym
uspokoić tylko cycem, smoczek też nie pomaga. Jak zaczyna płakać nie
wybudza się ze snu, daję jej cyca, pije niewiele i zasypia. I za
chwilę znowu to samo. Zdarza się tak ok 10-15 razy. Ja jestem rano
nieprzytomna. Poza tym strasznie się przez sen rzuca, wierci. Nie
wydaje mi się że ten płacz jest spowodowany głodem. Raczej z
potrzeby bliskości, ale to już drugi tydzień trwa, więc chyba mała
powinna się przyzwyczaić. I czy to możliwe że ona tak przeżywa to
rozstanie ze mną. O co tu może chodzić ? Koleżanka radziła mi już
żebym przestała karmić piersią, choć ja nie jestem na to gotowa bo
lubię te nasze chwile przy cycu, choć ostatnio coraz mniej. Może po
butelce spała by lepiej. Poradźcie coś
    • krztyna Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 08:42
      Jesli to kwestia potrzeby bliskości, to butelka nie rozwiąże Twojego
      problemu. Ja bym skłaniała się ku temu, żeby mała spała w swoim
      łóżeczku. Wraz z Twoim powrotem do pracy zmieniły się dwie rzeczy -
      mamy nie ma pół dnia a do tego przeprowadziłaś dziecko do dużego
      łóżka. Może te dwie zmiany, to za dużo - dzieci przyzwyczajone do
      spania samodzielnie nie zawsze dobrze znoszą przeprowadzkę do
      rodzicielskiego łóżka.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • magda1237 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 08:57
        Tylko mi się wydaje, że ona już w łóżeczku wcale nie zaśnie, w
        zeszłym tygodniu te próby kończyły się i tak przeniesieniem jej do
        mnie (mąż śpi w drugim pokoju, a ja z małą), bo nie mogła usnąć.
        Próbowaliśmy wziąć ją nawet na ręce i uśpić, bo robiła się godzina
        23, 24 a my rano wstajemy do pracy, ale była już chyba tak
        rozdrażniona tym usypianiem że to też nie pomogło (zresztą nigdy nie
        była uczona zasypiania na rękach). W dużym łóżku przynajmniej
        zasypia w pół godziny. Jeżeli te problemy w nocy wynikają z potrzeby
        bliskości to w łóżeczku będzie spała chyba jeszcze gorzej. Nie dam
        rady spędzać 2-3 godziny przy łóżeczku usypiając ją, a w zasadzie i
        ja potrzebuję, żeby się do niej w nocy trochę przytulić skoro mnie
        nie ma w ciągu dnia. Jestem tak skołowana, bo nie wiem o co jej
        chodzi.Początkowo przeszła mi też myśl że to zęby ale to już trwa
        drugi tydzień i nic nie widać, a poza tym w weekend było ok
        • mika_p Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 11:45
          W weekend było cię wiecej.

          Moja córka ma 2,5 roku, ja pracuję do ponad roku, MNałą opiekuje się moja mama,
          a i tak pod koniec tygodnia kiedy mam pierwsze zmiany i nie widujemy się od rana
          do popołudnia, Mała śpi wyraxnie gorzej i budzi się w nocy po kilka razy,
          marudzi. Kiedy mam II zmiany i odstawiam ją do babci o 14, a tata o 16 odbiera,
          noce są spokojniejsze.
    • krystynacr Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 13:45
      Też mi się wydaje, że to potrzeba bliskości. Powiem Ci, że 2 tygodnie, to wcale
      nie jest dużo na przyzwyczajenie się do tak ogromnej zmiany. Ja bym Ci radziła
      spanie razem, bez odkładania do łóżeczka, przytulajcie się i sysujcie do woli. I
      Ty wtedy lepiej się wyśpisz. Może ona po prostu potrzebuje więcej czasu na
      zaakceptowanie nowej sytuacji?
      • el.sylwana Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 23:05
        z ust mi to wyjęłaś
    • madz-ia30 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 14:39
      Witam, ja w styczniu też wracam do pracy i aż się tego boję , mała
      będzie miała wtedy 6,5 mies.(ciekawe co będzie u nas...) Magdo,
      wiesz co mi przeszło przez głowę??A może ta opiekunkanie nie jest
      wcale fajna ,dla Ciebie może robić dobre miny i wrażenie.Z drugiej
      strony może i jest w porządku ale mała może jej nie
      akceptować,funduje jej przy tym sceny płaczu,co z koleji może babę
      drażnić i nie wiadomo jak ona próbuje ją uśpić! Może to właśnie ona
      zraziła ją do spania...i dlaczego budzi się tyle razy w nocy? Tak
      jakby sen kojarzył się z czymś złym, jakby nie było poczucia
      bezpieczeństwa... A w łóżku Waszym ,gdzie jesteś TY już jest OK,bo
      wtedy czuje się już bezpieczna...Trzymam kciuki żebym się
      myliła!!!!!!!!!Boże! najgorsze co nas czeka to zostawiać komuś swoje
      dzieci.
      • magda1237 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 17:20
        Nie sądzę, że to przez opiekunkę choć nigdy nic nie wiadomo. Raz
        wróciłam szybciej z pracy i było ok, raz moi rodzice wpadli i też
        było ok. Mój mąż też widzi ją rano i mówi że jak mała się budzi to
        podobno się do niej bardzo uśmiecha. Wracam z pracy i też widzę że
        jest pogodna. U opiekunki mała bardzo dużo śpi z czego jestem tak
        średnio zadowolona. Mi nigdy tyle nie spała, a poza tym wtedy w nocy
        śpi gorzej. Naprawdę nie wiem. A kwestię zostawienia dziecka
        opiekunce i sam powrót do pracy przeżyłam dosyć mocno, że nie będę
        się tu rozpisywać bo to i tak nic nie zmieni. Pracować muszę i tyle
        • mmm1974 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 20:25
          witam
          gdy ja wróciłam do pracy (synek miał wtedy 8 msc.) miałam podobnie, przez ok.
          2-3 tyg budził się co 1 h, potem sytuacja się unormowała.
          Moim zdnaiem to nie opiekunka, nie głód, a tak jak pisał ktoś wcześniej , to
          potrzeba bliskości... dzidzia po prostu nadrabia .. bądź wyrozumiała dla
          maleństwa smile)
          • madz-ia30 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 21:55
            Niedługo może i ja napiszę nowy wątek na podobny temat,aż nie chcę o
            tym myśleć ale też muszę iść do pracy.Ciężko poprostu wyobrazić
            sobie rozłąkę z maleństwem .POZDRAWIAM gorąco i życzę poprawy i jak
            najmniej płaczu
        • lee_a Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 29.11.07, 22:43
          magda, ja czytałam o podobnej sytuacji w jakiejs dzieciowej gazecie.
          Dziecko skumało, że mama jest tylko po południu i w nocy i
          przestawiło sobie spanie. Spało w dzień przy opiekunce a w nocy
          czuwało. A opiekunka przychodzi do was czy dajecie małą do niej?
          • magda1237 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 30.11.07, 07:30
            Opiekunka przychodzi do nas, więc to bardzo prawdopodobne. Mała
            zasnęła wczoraj o 22.00,ja nie miałam już sił i podałam sztuczne
            mleko. Zasnęła w 10 minut. Zrobiłam to pierwszy raz, wcześniej
            miałam opory bo wiedziałam że jak podam raz i będzie ok to przestanę
            karmić piersią. Spała bez przerwy do 1.30 czyli jakieś 3,5 godziny.
            Później był cyc i postękiwanie przez sen do rana, ale już nie płacz
            jak było poprzednio. Obstawiam kilka wersji: albo głód, albo za dużo
            snu w ciągu dnia (przestawiła się na życie nocne), albo potrzeba
            bliskości. Wszystkie wersje są bardzo prawdopodobne, a może być z
            każdej po trochu. Muszę jeszcze poobserwować małą. No i chyba zacznę
            podawać sztuczne mleko chociaż na noc (po pracy i nad ranem cyc), bo
            długo tak nie pociągnę. A co by nie było pół roku karmiłam, więc co
            mogłam to zrobiłam
    • joakal Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 30.11.07, 09:09
      u nas częste pobudki w nocy spowodowane były tym że dziecko wybudzało się z naszego powodu (zaczęło się właśnie ok 5m, też wtedy wróciłam do pracy)
      usypiana była przy piersi (błąd, potem długo ją tego oduczałam)
      budziła się kilka razy w nocy
      postanowiliśmy na kilka nocy przeprowadzić się ze wspólnej sypialni na kanapę i okazało się, że jak śpi sama w pokoju to się nie budzi wogóle
      szybko przygotowaliśmy jej własny pokój (zakupiliśmy nianię elektroniczną, żeby słyszeć co się tam dzieje) i od tamtej pory pobudki były tylko w przypadku choroby i ząbkowania
      moje dziecko doskonale wiedziało jak sobie podporządkować mamę, więc usypianiem zajął się tata - usypiał błyskawicznie (nie reagował na zaczepki i marudzenie), po pewnym czasie córka była tak przyzwyczajona do wieczornego rytuału zasypiania, że mogłam to robić również ja sama
      • magda1237 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 30.11.07, 10:01
        Niani córka podobno usypia w 5 minut. Podobno nawet jej nie nosi. Aż
        mi głupio, bo wychodzi na to że ona lepiej sobie radzi z małą.
        A z tym spaniem w drugim pokoju to też jakiś rozwiązanie ale my mamy
        sypialnię na poddaszu i nie da rady w nocy biegać od niej do nas
    • nati364 Re: Nocne problemy z dzieckiem po powrocie do pra 30.11.07, 11:11
      Moj synek ma skonczone 9 miesięcy i mam ten sam problem.Do 5
      miesiaca przesypiał noce lub obudził sie 1 na karmienie.Od 5
      miesiąca zaczał miec problemy ze snem(ja własnie wróciłam do pracy)i
      tak jest do dziś,bywa,ze budzi sie co 1,5-2 godziny.Jestem potwornie
      zmęczona,do pracy równiez wstaje o 5;30.Synek ma kłopoty z
      zasnięciem,potem popłakuje,wieci sie,postekuje.Lekarka mówiła cały
      czas,ze to pzrez zeby,ale tyle miesięcy???Kazała mu podawac jakis
      lek na uspokojenie,ale tez to nie pomagasad(W dzien spi tez bardzo
      mało.Padam ze zmęcznie i bywa,ze mam dosc wszystkiego.Zastanawiam
      się kiedy to się zmieni i jaki jest powód takiego zachowania.
      pozdrawiam serdecznie wszystkie zmeczone mamusie
Pełna wersja