drażni mnie karmienie/stopniowe odstawianie, jak??

29.11.07, 14:53
Moja córeczka ma prawie 10 miesięcy. Krmie ją jeszcze piersią, ale zaczyna
mnie to już drażnić. Od kiedy zrezygnowałam z nocnych karmień mam coraz mniej
pokarmu a ona ciągle domaga się piersi. Staram się dawać jej pierś maksymalnie
4 razy dziennie, ale ciężko mi kiedy ona płacze i marudzi i ewidentnie chce
cycka. Dodatkowo każde karmienie to dla mnie męka... Drażni mnie to, bo zdarza
się, że córcia mnie przyszczypnie ząbkami a do tego uwielbia mnie drapać
rączką jak je. Chę ją odstawić, ale jakoś nie idzie mi to stopniowe
ograniczanie piersi, a nie chce tak nagle zaprzestać karmienia żeby aż tak
małej nie stresować a i dla mnie będzie to chyba lepsze. Poradźcie jak mam to
zrobić??
    • moninios Re: drażni mnie karmienie/stopniowe odstawianie, 29.11.07, 17:47
      hmm, ja odstawiałam stopniowo, po prostu konsekwentnie eliminowałam kolejne
      karmienia, tylko, że ja w ciągu dnia nie karmiłam na żądanie - jak syn miał 7
      miesięcy to karmiłam piersią na śniadanie, drugie śniadanie, i podwieczorek +
      nad ranem ok 5:00, a w nocy dawałam już wodę ... Najpierw zrezygnowałam z
      drugiego śniadania - dostał mleko nodyf., po tygodniu z podwieczorka (tu
      wskoczył deser), po następnym tygodniu ze śniadania, i jak miał 8 miesięcy to
      odstawiłam całkowicie - przestałam karmić nad ranem. Pamiętam tylko, że trudno
      się rozstawał z piersią na desersmile, jak przychodziła pora karmienia trochę
      marudził, ale dawałam wtedy jakiś smaczny deserek i mu przechodziło ... a tak to
      odstawienie przyjął jakoś naturalnie ... u mnie też już było mało mleka więc jak
      się przyssał to długo pił, i to dziwną techniką, bo w ciągu dnia pił już z
      niekapka, i tak samo chciał z piersismile, poza tym odpychał się rękami ... I też
      zaczęło mnie to drażnić ... jak odstawiłam to poczułam ulgę smilesmilesmile i jakąś
      przyjemną swobodę ... choć myślałam że będzie mi żal, a jednak nie: cieszę się
      że karmiłam 8 miesięcy, ale intuicja dobrze mi podpowiedziała, że czas już
      skończyć smile
      • drobnaa Re: drażni mnie karmienie/stopniowe odstawianie, 30.11.07, 09:52
        witaj!
        ja nie karmie od tygodnia.... i tez mysłam ze bedzie zal i troszkę
        jest ale swoboda i radość z wolności chyba większa. moza zosia ma
        pół roku i jeszcze 2 tyg temu jadła bardzo często i gęsto wyłącznie
        prawie mnie, w nocy przez 2 mies budziła sie na cyca co 1,5 godz i
        miałam dość. Butlę jadła żadko i nie chętnie, smoka też średnio.
        Miałąm dość no i w poprzedniął sobotę mąż poszedł z nią w zaparte i
        chwyciła butle z nutramigenem (skaza białk) więc wykorzystałam
        momeny i zaczęłam jej jak najwięcej dawać butli a mnie coraz mniej -
        głównie w nocy - pokarmu miałam dużo ale cały czas odciągałam żeby
        sie zastój nie zrobił - od tego pon nie karmie - zosia to bardzo
        dobrze przyjęła, a myślałm ze dramat bedzie -polubiła też smaoczka -
        z piersi dalej co pare godz odciągam niewielką ilośc mleka żeby nie
        bolały ale tez nie za dużo żeby produkcji nie prowokować.
        • iksa29 Re: drażni mnie karmienie/stopniowe odstawianie, 30.11.07, 13:38
          Ja swoją pierwszą córkę też odstawiłam od cyca na przełomie 6 i 7
          miesiaca życia. Eliminowałam karmienia, zajęło mi to dwa tygodnie.
          Teraz przy drugiej, młodej( obecnie 9tyg) planuję dokładnie tak samo.
          Ztego co obserwuję to im wcześniej, tym prosciej.

          Powodzenia
          • zaisa Re: drażni mnie karmienie/stopniowe odstawianie, 30.11.07, 15:08
            iksa29 napisała:
            > Ztego co obserwuję to im wcześniej, tym prosciej.

            Zgadzam się z tym. Najprościej zacząć od butelki z mieszanką i już.
            a ja, głupia, upierałam się przy karmieniu piersią, mimo, że pielęgniarki
            zdążyły podać kilka razy butlę.
            • mynia0 Re: drażni mnie karmienie/stopniowe odstawianie, 30.11.07, 15:26
              niekoniecznie. wszystko zależy od dziecka.

              moja córka praktycznie sama porzuciła pierś, bez specjanych cyrków.
              przygotowywałam ja tak, jak radza dziewczyny - ograniczając
              karmienia na korzyśc innych posiłków. w 2 tygodnie zeszłam z 4
              karmień do jednego, a potem po prostu nie dałam cyca i koniec.
              dziecko miało rok. o pierś się nawet nie upomniało.
Pełna wersja