monitor oddechu-napewno skuteczny?

05.12.07, 15:48
właśnie mamy zamiar kupic monitor oddechu i mam w związku z tym pytanie do
mama które go używają.Mój mały często ulewa i się krztusi więc wydaje mi sie
ze monitor nie zaalarmuje mnie o tym fakcie bo wtedy dziecko raczej sie rusza
a jak przestanie(tfu,tfu...)to już chyba za pózno?Może i głupie to pytanie ale
nie daje mi spokoju.I jeszcze jedno czy naprawde jest skuteczny?
    • travka1 Re: monitor oddechu-napewno skuteczny? 05.12.07, 15:55
      monitor nie jest od krztuszenia ,w takim przypadku to niania elekt.
      chyba nie spisz az tak mocno zeby nie uslyszec ,ze cos sie dzieje z
      dzieckiem?
    • emi.czm Re: monitor oddechu-napewno skuteczny? 05.12.07, 16:14
      do tej pory zawsze słyszałam jak sie coś działo bo mały śpi zemną ale niedługo
      czeka go przeprowadzka do swojego łóżeczka w innym pokoju,u nas nie ma miejsca.Z
      tą nianią to dobry pomysł że na to wcześniej nie wpadłam ale cóż nieraz na
      najprostsze rozwiązania najtrudniej wpaść.Dzięki
    • gabi_10 Re: monitor oddechu-napewno skuteczny? 06.12.07, 07:57
      krztuszenie a bezdech to co innego...jak się dziecko zakrztusi-to to
      usłyszysz....U malucha bezdech może być wywołany cofnięciem się
      pokarmu-tehgo nie słychać-dziecko wtedy się "porzytyka" i przestaje
      oddychać. jak monitor zaczyna wyć- dziecko sie wybudza-i zaczyna
      oddychac z powrtotem. To nie jest tak, że włącza is emonitor-rodzice
      wstają-bo dziecko nie oddycha. Monitor budzi rodziców-ale i budzi
      tez dziecko które zapomniało o oddychaniu. U nas sie sprawdził-
      spałam spokojniej i nie bałam się że incydent z bezdechem się
      powtórzy a ja tego nie zauważe. monitor włączył się raz-jak córka
      miała 2 m-ce-obudził wtedy i ją i nas- więc spełnił swoje zadanie.
      Nie zdaarzyło się by włączał się wiecej-a więc nie straszył nas
      niepotrzebnie...
      • yoggi87 Re: monitor oddechu-napewno skuteczny? 06.12.07, 12:30
        U nas też włączył się, dokładnie 3 razy w pierwszym miesiącu życia
        Martynki. Zawsze w nocy, od razu zrywałam się na równe nogi i
        widziałam, że mała łapała głęboki oddech, więc... wole nie myśleć co
        by było gdyby! Niedawno też się włączył, ale mała spała w poprzek
        łóżeczka, chyba po prostu nie wyczuwał ruchu. Córka ma 11 miesięcy i
        nadal używamy, narazie nie myślę, żeby z niego zrezygnować.
Pełna wersja