krzyczki

05.08.03, 00:38
Od jakiegoś czasu Kacperek (5 m-cy), zaczął wydawać z siebie dziwne
dźwięki, trudno to opisać: piski, wrzaski, jęki jakieś pokrzykiwania. Trwa to
nieraz blisko godzinę, aż się zmęczy. Na pewno nie robi tego bo jest mu źle,
buźkę ma często uśmiechniętą, wrzaski najczęściej towarzyszą zabawie. Na
początku było to nawet dość śmieszne, ale mały chyba nabiera sił, bo bywa że
uszy już nam zaczynaja troche puchnąć.
Czy ktoś miał już takie doświadczenia, co to może oznaczać, czy będzie
gadułą, a może jak dorośnie będzie tak samo wrzeszczał na starych...?
zapytuje zaniepokojony
supertata
    • aniamr Re: krzyczki 05.08.03, 07:55
      Może są to małe przygotowania do nauki mówienia. Nasza Amelka potrafiła
      sobie "śpiewać" do trzymanego w rączkach smoka tak głośno, że nie słyszeliśmy
      co mówiono w telewizorze. Może to jakiś sposób Twojego synka na zwrócenie na
      siebie uwagi. Teraz Amelka ma niecałe 10 miesięcy i czasami potrafi też tak
      krzyknąć, że uszy puchną, ale na sie z tego cieszy więc chyba wszystko ok.
      Moim zdaniem to nasze dzieciaki tak sobie ćwiczą.

      Pozdrawiam
      Ania
    • ewamama Re: krzyczki 07.08.03, 14:14
      Oj tata nie czepiaj się Kacperka )
      • supertata Re: krzyczki 09.08.03, 05:43
        mama, pozwól tacie pomądralować od czasu do czasu
    • karollaa Re: krzyczki 11.08.03, 12:09
      Niestety, moze byc jeszcze gorzej. U nas zaczynalo sie podobnie. Teraz to juz
      nie mozemy spokojnie posluchac wiadomosci, gdy maly sie bawi. Poprostu trenuje
      glos, sprawdza jak glosno moze krzyknac..... A jak dostanie do raczki jakas
      intrygujaca zabawke to jeczy tak przerazliwie, iz ktos obcy moglby pomyslec, ze
      cos mu jest.... a on tylko glosno glowkuje...
      pozdrawiam
      Karola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja