Pytanie do mam, które miały ten problem...

07.12.07, 11:30
Odkąd zaczęłam wprowadzać dziecku nowości(zupka i deserki-słoiczki)
to automatycznie troszkę mniej zaczęła ssać pierś w ciągu dnia,co za
tym idzie piersi produkowały coraz mniej tego mleka.Ale zawsze jakoś
wystarczało,nie musiałam dokarmiać,aż do dzisiejszej nocy- nie
poleciała z nich naprawdę ani kropla-ssała i ssała kilkakrotnie i
oczywiście nic.Rano zrobiłam jej sztuczne ale już kiedyś próbowałam
(2 firmy) i nie chce żadnego, ani łyczka.Mam do Was więc pytanie
(jeśli laktacja nie wróci)co mogę jej dawać , mam próbki kaszek ,
kleików itp. ale to są jednak wszystko produkty stałe a ona i tak po
tych nowościach ma problemy z wypróżnianiem.Dlatego najlepiej żeby
dostawała jakieś mleko,pić herbatek na rozrzedzenie tego pokarmu też
nie chce, muszę dawać jej łyżeczką(lubi tą ceremonnię).Powiedzcie,
może miałyście podobny problem bo boję się dołożyć do jej menu tych
kaszek bo wtedy to już niewyobrażam sobie tych zaparć.Mam takiego
doła przez ten brak pokarmu aż się popłakałam,wiem to mi nie
pomoże...a jej mi szkoda
    • sabciass Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 07.12.07, 11:36
      Może zapytaj o tą laktację na forum o karmieniu piersią, bo to
      trochę dziwne, że tek z dnia na dzień zanikła, albo skontaktuj się z
      jakimś doradcą laktacyjnym(z resztą na forum o karmieniu piersią
      jest telefon). Może kup jakąś herbatkę na pobudzenie laktacji.
      Napewno da się z tym coś zrobić.
    • ledak Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 07.12.07, 15:20
      Pamiętaj by nadal przystawiać maleństo do piersi. Dobrze by jednak
      było skontaktować się z poradnią laktacyjną. Możesz też pić
      herbatki. Musisz jednak obserwować swoje dziecko. Ja zrezygnowałam z
      herbatki Hipp bo mała zaczęła mieć problemy z wypróżnianiem. Acha!
      Nie wiem czy to prawda, ale ponoć noszenie biustonoszy z firzbinami
      (jeśli z błędem to przepraszam) żle wpływa na laktację.
    • ulunia.bg Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 07.12.07, 16:54
      Jest to niemozliwe zebys z dnia na dzien stracila pokarm,czasami stres tak dziala(miala taki problem moja siostra)ze laktacja jej sie zmniejszyla do paru kropli ale jak ja nerwy puscily to mleko zaczelo leciec jak dawniej.Najwazniejsza rzecz to caly czas przystawiac do piersi i sie nie poddawac,jezeli chcesz oczywiscie jeszcze karmic.
      Siostra korzystala z porad p.Moniki Staszewskiej z "Dziecka",warto zadzwonic i porozmawiac.Zycze wytrwalosci i pozdrawiam cie.
      • madz-ia30 Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 09.12.07, 13:28
        Powodem był stres,ponieważ w nocy dziecko nie mogło nic zjeść(nigdy
        tak mocno nie ciągnęła),budziła się kilka razy a ja za każdym czułam
        się copraz gorzej -poprostu miałam jakiś dziwny przestój, może to
        był jakiś odpoczynek.Rano nic tylko się denerwowałam a to pogorszyło
        sprawę.W dodatku mąż wcześnie wyszedł i zostałam sama z dołem i
        głodnym dzieckiem.Jednak pokarm wrócił ale nie ma go tak dużo ,może
        będzie się kończył...mała się denerwuje bo nie leci tak jak by
        chciała. Moje 2 znajome straciły mleko podobno właśnie z dnia na
        dzień ale powodem był tutaj napewno stres.
        • sabciass Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 09.12.07, 15:19
          >Jednak pokarm wrócił ale nie ma go tak dużo ,może
          będzie się kończył...

          Pokarm to nie butelka z mlekiem, żeby mógł się skończyć, jak długo
          jest potrzebny, tak długo się wytwarza.
    • kaeira Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 09.12.07, 14:44
      Przepraszam ale skąd wiesz, że nie poleciała ani kropla? Jakie dokładnie objawy
      piersi, jakie zachowanie dziecka?
      Ale spokojnie, jak juz napisano, nie ma takich cudow, żeby pokarm nagle zanikł.
      Na 150%! Jak będziesz dziecko spokojnie przystawiać, mleko będzie.
      A najlepiej napisz na forum Karmienie piersią, link w mojej sygnaturce poniżej.
      • madz-ia30 Re:oczekiwałam czegoś zupełnie innego... 09.12.07, 21:42
        Właśnie muszę dalej stwierdzać ,że na dzień dzisiejszy ilość pokarmu
        mi się zmieniła ,napewno ma wpływ rzadsze ssanie przez dziecko piersi
        (dwa razy dziennie je dania).A jeśli chodzi o to co napisałam, że w
        nocy nie poleciała mi żadna kropla to powiem ,że za bardzo czepiacie
        się słów...nawet jeśli poleciało ich 20 czy 30 to nie zaspokaja to
        potrzeb dziecka, tym bardziej że w nocy zawsze miałam dużo pokarmu i
        mała najadała się do syta.Piersi nocą były bardziej twarde a nie
        flaki. Po drugie wtedy rano gdy pisałam to pytanie nie chodziło mi o
        to żeby ktoś roztrząsał sprawę mojej laktacji tylko bardziej
        potrzebowałam porady jakie pokarmy dawać dziecku zamiast piersi przy
        problemach i tak z załatwianiem się, i czy Wasze dzieci też nie
        chciały sztucznego mleka i może jakieś konkretne im przypasowało.Po
        trzecie nie należe do plotkar ani osób użalających się nad sobą tak
        więc nie po to napisałam ów wątek żeby wzbudzić cokolwiek Wam się
        wydaje i wielką przykrością ,ku Waszemu zdziwieniu i jakże dużemu
        doświadczeniu chcę powiedzieć,że popsuła mi się laktacja i w dalszym
        ciągu mam z tym pewien problem, piersi są jakieś ciągle miękkie.
        Następnie nigdy nie miałam nadmiaru , dziecko wypijało i do
        następnego razu gromadził się następny.Nigdy ani razu nie
        odciągałam. I jeszcze jedno nie bardzo rozumiem dlaczego tak nie
        wierzycie w przewanie laktacji, teraz gdy się nad tym bardziej
        zatrzymałam przypominam sobie trzecią znajomą co zanikał jej pokarm
        w trzecim miesiącu i dziecko denerwowało się a ona niestety musiała
        przejść na butelkę, tylko ona miała w odróżnieniu odemnie ten
        komfort ,że jej synek CHCIAŁ pić sztuczne mleko...........
        • sabciass Re:oczekiwałam czegoś zupełnie innego... 09.12.07, 21:59
          Pisałaś, że staciłaś pokarm i że bardzo cię to martwi, podając
          sztuczne mleko napewno sobie nie pomożesz, więc pisałyśmy ci co
          możesz zrobić i że nie do końca musi być tak jak myślisz. Ale
          widocznie jednak nie zależy ci tak bardzo na tym karmieniu.
          Trzebabyło poprostu napisdać że chcesz przejść na butelkę, to
          radziłybyśmy jakie mleko i jaka butelka.(miękie piersi nie muszą
          oznaczać braku pokarmu, tylko unormowanie laktacji.)
        • jakw Re:oczekiwałam czegoś zupełnie innego... 09.12.07, 22:12
          Ale z tego, że piersi nie są nabite jak balony wcale nie wynika, że
          dziecko jest głodne. Moje obie córki były karmione jeszcze długo po
          wprowadzeniu nowości - i pokarm jakoś nie zanikł nawet przy jedzeniu
          tylko 2 razy /dzień. Więc nie bardzo jestem w stanie uwierzyć w
          nagłe zakończenie laktacji, bo dziecko trochę mniej wysysa. W zanik
          wskutek stresu (spowodowanego choćby myślą: "mam mniej mleka") -
          owszem.
          A co do zaparć - zapierająco działa gotowana marchewka ("żelazny"
          składnik niemowlęcych zupek) i ryż (b. częsty składnik niemowlęcych
          kaszek). Mleko modyfikowane chyba też może mieć w tym udziały.
          Rozluźniająco działają brokuły i buraczki - może wprowadź to do
          nowości?
          • madz-ia30 Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 09.12.07, 22:16
            ogólnie jest to wszystko skomplikowane, w styczniu muszę wrócić do
            pracy.Przeraża mnie fakt zostawienia dzieciątka na osiem
            godzin.Jednak jak każda normalna matka chcę utrzymać laktację by móc
            karmić chociaż w nocy , rano i popołudniu.Choć jak pisałam jest
            jakoś gorzej ,może to przez zamartwianie się...A poza tym martwię
            się , że może zajść potrzeba pod moją nieobecność podać dziecku coś
            więcej niż słoiczki a ona właśnie na mleko sztuczne poprostu się
            krzywi a ściągać naprawdę nie widzę co...
            • delfina77 Re: Pytanie do mam, które miały ten problem... 09.12.07, 22:29
              Hehe, widac jestem nienormalna matka bo gdy wrocilam do pracy to przestalam
              karmic calkowicie, w nocy nie jadla wcale a w dzien gdy mnie nie bylo, jadla z
              butelki i nie chciala juz cyca. Ale nie zaluje. Warto karmic piersia dluzej niz
              4 miesiace jesli ma sie ku temu warunki ale przeciez trzeba rozszerzac diete i
              jesli przez to bedzie mniej mleka w piersiach no to trudno. Starsze dziecko je
              serki, jogurciki, kaszki i nie potrzebuje juz samego mleka mamy tak bardzo jak
              noworodek
Pełna wersja