ap77
07.12.07, 21:31
Ma 3 m. i czasem, co kilka dni przy usypianiu,nagle wybudza sie i zaczyna
przerazliwie plakac,krzyczec,potem wrzeszczec. Nie jest glodny, nie ma mokro,
jest wyciszony, bo mamy taki rytual (kapiel, jedzonko, przygaszone swiatelko
itp.) Nie pomaga szszsz..., spiewanie, smoczek (wypluwa) nic w danym momencie
do niego nie dociera. Uspokaja go troche noszenie w pionie...
Czy to kolka? Niby wierzga nozka. Potem sie uspokaja, caly "atak" trwa 30 min.
Martwie sie.