nowy schemat żywienia

09.12.07, 17:39
Czy stosujecie u swoich pociehc nowy schemat żywienia? Moja córcia
wkrótce skończy 4 m-ce, karmie piersią, syna ,3,5 -latka, karmiłam
wyłącznie piersią do 6 m-cy, a teraz taka rewolucja, co wy o tym
myślicie.
www.nutricia.com.pl/images/dokumenty/schemat_zywienia_niemowlat_karmionych_piersia.pdf
    • meusus Re: nowy schemat żywienia 09.12.07, 18:24
      witaj ,my własnie postepujemy wedlug nowego schematu od 4 miesiąca zaczelismy
      rozszerzac diete maly ma juz 6 miesiecy i wszystko jest super .Ja osobiscie
      uwazam ze sama piers do 6 miesiaca to glodzenie dziecka moj maly kocha jesc a
      najchetniej jadlby to co my
    • ro1975an Re: nowy schemat żywienia 09.12.07, 20:04
      No ikarm do 6 msc. mysle ze Nutricia nie jest za godna uwagi jesli
      chodzi o schemat zywienia no bo dlaczego ma pisac inaczej skoro musi
      sprzedac swoeje produkty. kAzdy chwali swoje. nowy schemta zywienai
      wszedł ok stycznia 2007 i chodzilo o wczesniejsze podanie glutenu
      ale piersiowcom ok 6 msc. Nowy schemat poszukaj sobei na bardziej
      neutraknej stronie.
      • kasia7701 Re: nowy schemat żywienia 09.12.07, 22:58
        Najlepiej zapytać lekarza pediatry. Nam lekarz kazał się wstrzymać z
        tym glutenem do ok 10-12 m-ca.A opinię o karmieniu wyłącznie piersią
        (jeśli jest wystarczająca ilośc pokarmu) to słyszałam od klilku
        lekarzy pediatrów.
        • saha_ra Re: nowy schemat żywienia 09.12.07, 23:35
          zawsze przy okazji takiej dyskusji pozwalam sobie dorzucić
          swoje "trzy grosze". Zaznaczę z góry, że jestem za długim i owocnym
          karmieniem piersią. Ale nie zamykam oczu i uszu na to co wokół -
          obserwuję znajomych z małymi dziećmi, dyskutuję z rodziną
          mieszkającą w innych państwach, czytam publikacje, rozmawiam z
          lekarzami różnych specjalizacji. I osobiście uważam, ze najpiej by
          było, aby decyzję o kategorycznym nierozszerzaniu diety dziecka
          przez pełne 6mcy matka podjęła po konsultacji z: pediatrą
          (prowadzącym dziecko a nie widzącym je raz na szczepieniu) oraz.....
          i tu sensacja na polskim gruncie`- lekarzem rodzinnym matki i
          specjalistami np. dentystą. Niewiedza naszego społeczeństwa o
          niedoborach żywieniowych jest tak porażająca, ze ręce opadają.
          Ludzie powtarzają sobie jako prawdę niemądre ludowe zabobony typu -
          "Ooo włosy ci wypadają, ooo ukruszył ci się ząb, ooo masz łamliwe
          paznokcie.... I co mówisz, że mały w ogóle nie śpi po nocach, taki
          płaczliwy jest...oh no trudno kochanie tak to już jest. Kiedyś
          minie. Pamiętaj. Wszystko dla dobra dziecka!" Rozwala mnie to na
          łopatki. Skoro taki jest stan matki i dziecka, to znaczy, ze
          potrzeby dziecka w zakresie kalorii i pierwiastków nie są
          zaspokajane. W pokarmie pojawiają się już widać składniki odżywcze
          ściągane "z matki". A wystarczy pogadać z lekarzem, odwiedzić
          wreszcie dentystę i nieraz tylko po lekkiej zmianie diety i pasty do
          zębów oraz suplementacji witaminami wszystko może szybko wrócić do
          normy. A jeśli nie od razu wróci, to delikatne i przemyślane
          rozszerzenia diety dziecka da maleństwu wreszcie tak potrzebne do
          rozwoju składniki odżywcze bez dalszego uszczerbku dla organizmu
          mamy.
          Ale niestety jaka jest rzeczywistośc każdy widzi. Na siostrę mojego
          mężą (źle odżywiona osoba na ostrej diecie cukrzycowej) wszyscy
          wsiadali, że ma karmić tylko piersią przez co najmniej 6 mcy.
          Skończyło się tak, ze w 5mcu lekarz 1go kontaktu nakazał jej
          odstawienie dziecka od piersi. A mogło być zupełnie inaczej....
Pełna wersja